PiS się brata z narodem, bo wybory tuż tuż

PiS się brata z narodem, bo wybory tuż tuż
Marszałek Kuchciński na spotkaniu w Żywcu

„Ruszyła w Polskę wiara, od Pomorza aż do Śląska, by przekonać nas, Polaków, że to dziś prawdziwa Polska. By przekonać, że pisowska, to najlepsza dla nas Polska”

Już niebawem wybory samorządowe, więc politycy partii rządzącej muszą się ostro wziąć do roboty, by kolejny już raz przekonać naród, że nie ma innej opcji poza PiS-em, że nikt tak nie zadba o lud, że „chcesz być szczęśliwy, stawiaj na prawo i sprawiedliwość w wersji PiS”. Trzeba się spieszyć, bo czasu mało, bo wpadek sporo, a stawką władza, władza, władza…

Tak więc „ruszyła w Polskę wiara, od Pomorza aż do Śląska, by przekonać nas, Polaków, że to dziś prawdziwa Polska. By przekonać, że pisowska, to najlepsza dla nas Polska”. Do końca lipca ma się odbyć ok. 700 spotkań z wyborcami. Wszystko dokładnie opracowane, scenariusz zapięty na ostatni guzik, każdy wie, co mówić i co robić, by element niepożądany nie zdominował spotkania i nie zbił z pantałyku niewygodnymi pytaniami.

Taki, na przykład, pan Kuchciński, świetnie się zorganizował. Na spotkaniu w Zgierzu kto chciał zadać jakieś pytanie, musiał zapisać je na karteczce i podać współpracownikom pana marszałka. Po odpowiedniej selekcji odrzucili oni tzw. niewłaściwe i tak sobie pan Kuchciński gadał, nie odnosząc się do problemów, nic nie zakłóciło przyjaznej, pełnej uśmiechu, atmosfery. Wprawdzie co niektórzy zaczęli się burzyć, gwizdać, ale to tylko pokazało, jacy pieniacze przyszli, by rozwalić „twórcze i merytoryczne” spotkanie. Podobną strategię przyjął również w Żywcu i podejrzewam, że zasłużył na buziaka prezesa za dobrze wykonane zadanie.

Niesamowicie rozbawił mnie wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz na spotkaniu w Działdowie.  Zadano mu pytanie o łatwiejszy dostęp do broni. I cóż pan wiceminister na to? Nie da się, bo istnieją w Polsce grupy, które tę broń mogłyby skierować przeciwko demokratycznie wybranej władzy PiS i wyborcom tej partii. Tacy na przykład koderzy. O niczym innym zapewne nie marzą, jak o chwyceniu za jakieś karabinki i strzelaniu do prawdziwych Polaków Patriotów. No i w świadomości wielbicieli PiS zakodował się jedyny słuszny przekaz, że są otoczeni wrogami, ale PiS czuwa, Pis ich obroni, PiS nigdy ich nie zdradzi.

Sam Jarosław Kaczyński brylował w Trzciance. Padło mnóstwo słów o tym, jak teraz jest wspaniale, jacy mądrzy ludzie rządzą. Polska kwitnie, naród się bogaci, gospodarka zwyżkuje, świat nas wielbi i podobne ble ble ble… Rodzina Plus, Mama Plus, Mieszkania Plus, Seniorzy Plus, zabrakło mi tyko Kościoła Plus i Opozycji Plus, ale co tam… ważne, że plus za plusem plusem goni. Zabrakło też nieco refleksji o nagrodach i marnotrawieniu naszych pieniędzy, jednak chyba dla wyborców PiS to już nieistotne. W końcu są tak zaplusowani, że hej.

W Koziegłowach błysnął prokurator Piotrowicz. Zapytany o zbyt propagandowe treści w telewizji publicznej odpowiedział z rozbrajającą szczerością, że zdaje sobie sprawę „z tego, że niektórzy mogą uważać, że przekaz razi ludzi inteligentnych, bo tak ubieram te sformułowania. Ale trzeba wiedzieć, że ten przekaz winien trafić do wszystkich, do możliwie jak najszerszej ilości Polaków”.  Ciekawa jestem, czy uczestnicy spotkania zrozumieli ten „przekaz”. W Szymbarku z kolei, na spotkaniu z byłą premier Szydło, padało tyle skarg, że prowadząca je posłanka Bartuś nie wytrzymała i ostatecznie zaproponowała, by dokończyć rozmowę o sprawach trudnych… po spotkaniu.

Jedno jest pewne. Politycy PiS starają się być wszędzie, byle tylko uratować swój wizerunek i zapewnić sobie poparcie w kolejnych wyborach. Tłumów na spotkaniach nie ma, dominują ludzie starsi. Populizm osiąga swój szczyt, a cała „propaganda sukcesu” oparta jest, jak zwykle, na podkreśleniu, kto zniszczył Polskę, kto nas położył na kolana, kto wrogiem, a kto przyjacielem, komu należy dać, a komu zabrać.

Najgorsze jest to, że taka właśnie retoryka wciąż idealnie trafia do wielu wyborców PiS. Czują się teraz ważni, docenieni i co ich tam obchodzi jakaś konstytucja, demokracja, niezawisłość sądów, wolne media czy ta wredna Unia Europejska. Dopieszczani na każdym kroku są wreszcie szczęśliwi, czują się pełnoprawnymi obywatelami swego kraju i z góry patrzą na tych, co nie pasują, nie dają się wziąć na lep partii Jarosława Kaczyńskiego. Mamieni i manipulowani, nawet nie próbują spojrzeć nieco dalej, poza granice własnego podwórka. Ojj ależ będzie bolało, gdy polityka PiS wykończy już wszystko, co się da, a naród, w tym i oni, ostro za to zapłacą.

Troszkę pociesza mnie jedno. To już tylko kilka miesięcy tej przedwyborczej mordęgi. Jakoś musimy to przetrwać. Musimy nieco znieczulić się na lecące z każdej wierzby gruszki, obietnice, które są jak czeki bez pokrycia, na dalsze dzielenie społeczeństwa. Byle dotrwać w jakieś równowadze psychiczno-emocjonalnej do wyborów samorządowych. Natomiast martwi mnie co innego. To …  nie koniec politycznej gehenny. Potem zacznie się ostra walka o parlament. Tak więc siły nam wszystkim życzę dużo. Odporności dużo i dużego dystansu do tego bajania, bajania, bajania…

Tamara Olszewska

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
5 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
ZgredzinkaPolka gorszego sortuZgredzinkasmętekMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marek
Marek

W matematyce + i + dają zawsze +. Ale mamy do czynienia z polityką, i to w wydaniu populistyczno narodowym, a tu nadmiar + może w ostatecznym wyniku dać – (słownie minus). Zresztą mam wrażenie że i pisowscy wyborcy w ilości + już się pogubili. i myślą że nagrody dla rządu B.Szydło to też w ramach jakiegoś PiS-owskiego programu. A o „Nagroda +” i „Koryto + ” rządzący chcą jak najszybciej zapomnieć tak jak i proteście niepełnosprawnych i ich opiekunów w Sejmie. A pytania na karteczkach to już stare jak świat. Sekretarze KC PZPR też tak rozmawiali w czasie gospodarskich… Czytaj więcej »

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Niestety, ci otumanieni ludzie nie widzą, jak są oszukiwani, a jest ich dużo. Nie możemy liczyć na to, że to się samo wywali, bo takich cudów nie ma. My wiemy, jak to wygląda, ale jak im to uzmysłowić – nie mam pojęcia.

Zgredzinka
Zgredzinka

Chciałabyś tę prymitywną tłuszczę , której świadomość określa byt, przekonywać do zrozumienia wyższych racji?
To tak, jakbyś chciała nauczyć krowę tabliczki mnożenia.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

To nie jest tylko prymitywna tłuszcza. Moi właśni rodzice, ludzie skądinąd inteligentni i wykształceni, też dali się uwieść tej quasi-patriotycznej retoryce. Nie trafiają do nich ŻADNE argumenty. Słuchają tylko toruńskiej wyroczni i TVPiS. Z żalem muszę przyznać, że porównanie do krowy i tabliczki mnożenia jest tu jak najbardziej adekwatne.

Zgredzinka
Zgredzinka

Serdecznie współczuję, bo niestety trudno jest usunąć ze swojego najbliższego grona własnych rodziców, a znosić coś takiego także jest niełatwo.
Los na całe szczęście nie postawił mnie przed takim dylematem, a rozczarowanie znajomymi już odbolałam. Usunęcie ich ze swoich kontaktów było tego naturalną konsekwencją.

Maciek123454321
Maciek123454321

Tacy „dywersanci”, jak ci, którzy gwizdali na spotkaniu z Kuchciem, przydaliby się na każdym takim pisowskim meetingu. Ale zaraz, moment… przecież to byli „wybrani”, czyli sami swoi… Innych pisiory od dawna nie wpuszczają na swoje spotkania. No tak, Kuchcio to ćwierćinteligent, wiedział, że sobie nie poradzi z trudnymi pytaniami, to kazał pisać karteczki. A na pytania tam zadane i tak nie odpowiadał. Może wreszcie przynajmniej do części pisowskich wielbicieli – zakutych łbów – dotrze, że PiS to OKUPANT. I jeszcze ciekawostka – kiedy znamienite PIS-uary zaczną nawiedzać takie duże wsie, jak Warszawa, Łódź, Poznań, Kraków, Wrocław?….. Oj, boją się. I… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

To dla nich „zaklęte rewiry”.
Widzisz jak Bylejaki ciągle dokonuje samozaorywania w Warszawie.
Ostatnio przy okazji jedniodniowego znaku parkowania na terenie przygotowywanym pod organizowany przez PO Marsz Wolności.
Nie wiem czy dotarła do Ciebie moja sugestia, byś spróbował dostarczyć link do tego filmiku z Opola do sztabu Trzaskowskiego.
Wiesz, tu dużo informacji ginie w czeluściach internetu.

smętek
smętek

Współplemieńcy Kochani! naziole zawłaszczają coraz większe połaci życia społecznego. Są bezkarni i butni.. Rok 1933 w Republice Waimarskiej miał podobne dekoracje. Wbrew pozorom do jesieni to wcale nie tak dużo czasu i zaczną nas dyscyplinować.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Mam nadzieję, że intelektualna rozlazłość sprawi, że nie zdążą. Czego nam wszystkim życzę z całego serca.