PiS traci Trybunał Konstytucyjny?

Europejski Trybunał Praw Człowieka MIAŻDY Trybunał Konstytucyjny Przyłębskiej

Wczoraj miało nastąpić orzeczenie o zgodności z Konstytucją rządowej ustawy dezubekizacyjnej. Rozprawa została nagle odwołana. W kuluarach mówi się, że przyczyną jest niepewność Julii Przyłębskiej co do decyzji sędziów. Według informacji Onetu traci ona kontrolę nad sędziami.

 

Po wejściu ustawy w życie do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło ponad 5 tysięcy spraw osób poszkodowanych ustawą, stąd sąd zdecydował się zwrócić do Trybunału o rozstrzygnięcie czy ustawa jest zgodna z art. 2 Konstytucji, mówiącym o ochronie praw nabytych. Chodzi tu o zasadę, że prawo nie może działać wstecz oraz o zaufanie do państwa.

W Trybunale sprawę tę jako jedną z ważniejszych, rozstrzyga pełny skład sędziowski, czyli 15 sędziów. Większość z nich została wskazana przez PiS, czyli wyrok powinien być formalnością. Tymczasem w Trybunale nastąpił bunt.

 

Jako pierwszy wyłamał się Piotr Pszczółkowski, który od czasu, gdy został ukarany za nieposłuszeństwo ostracyzmem ze strony prezesa, głosuje zgodnie z sędziami wybranymi do TK przed dojściem PiS do władzy. Następny zbuntował się Jarosław Wyrembak, który otwarcie zarzucił Przyłębskiej łamanie prawa i manipulację orzeczeniami. Ujawnił on metody działania swojej szefowej, w tym usuwanie ze składów niepewnych sędziów, blokowanie możliwości zgłaszania zdań odrębnych do orzeczeń, czy odwlekanie niewygodnych dla PiS spraw. Kolejnym zbuntowanym jest dawny sojusznik i zastępca prezes TK, Mariusz Muszyński.

Początkowy plan działań wobec ustawy miał polegać na doprowadzeniu do umorzenia sprawy pod dowolnym, formalnym pretekstem. Niestety, Przyłębska nie zebrała koniecznej do tego większości głosów. Szefową poparli jedynie jej najwierniejsi, czyli Krystyna Pawłowicz, Stanisław Piotrowicz, Michał Warciński oraz Bartłomiej Sochański.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Oczywiście szefowa Trybunału zdołała zameldować już prezesowi PiS o niesubordynacji Trybunału. W tej sytuacji postanowiono najpierw przesunąć rozprawę na okres wakacyjny, a wreszcie na 12 września. Dzisiejsza rozprawa została jednak odwołana. Podobno aż do końca Przyłębska liczyła na nieobecność nieprzychylnych jej sędziów.

Pani prezes TK intensywnie działa w celu odzyskania kontroli nad TK. Mówi się, że pracuje nad dwiema osobami: Rafałem Wojciechowskim, który trafił tu z rekomendacji Gowina, oraz Justynem Piskorskim z PiS. Nic dziwnego, zakwestionowanie tej ustawy nie tylko byłoby spektakularną porażką rządu, ale też otworzyłoby drogę do gigantycznych odszkodowań od państwa osobom, które z UB nie miały wiele wspólnego, a które ustawa również objęła.

/ep/

Źródło: onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
greg
greg
12 września 2020 10:34

Jesteśmy nieusuwalni przez wiele lat z uzyskanych bardzo intratnych stanowisk więc teraz już możemy przepoczwarzać się w przyzwoitych sędziów, może ciemny lud zapomni ? Nie zapomni, przynajmniej duża jego część !

Mira
Mira
12 września 2020 12:28

Sędziowie przypomnieli sobie o godności sprawowanej funkcji ? czy wyczuli koniec pisdowładzy , a żyć trzeba i po pisie . Jaka by nie była motywacja , trzeba przyznać , pozytywna reakcja . Jegokonusowatość nie doczeka się jednowładztwa absolutnego ! Tak nam dopomóż …….. !

Marek
Marek
12 września 2020 13:01

Czyżby 2xp (pawłowicz, piotrowicz) nie chciało się pracować i tylko kasiorkę inkasują? Czy też nawet pisowscy pseudo-sędziowie dostrzegli już chamstwo, arogancję, brak kompetencji owej dwójki i zaczęły im one przeszkadzać? Lepiej późno niż wcale, choć w moich oczach nawet bunt wobec kaczora ich nie wybieli i nadal będę oczekiwał by zostali ukarani za udział w zniszczeniu państwa. Choć nie tak dotkliwie jak inni, którzy przyłożyli do tego rękę.