PiS utworzy sieć sklepów kontrolowanych przez państwo? – „Następny krok to muszą być kartki!”

To będzie dzieło warte Oskara

„Sieć sklepów kontrolowana przez państwo byłaby na pewno czymś, co by uzupełniło to, nad czym teraz pracujemy, czyli obecnością państwa na kilku rynkach w ramach przetwórstwa produktów rolno-spożywczych” – powiedział w programie money.pl wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń.  Jak stwierdził, jeszcze w tym roku ma się zakończyć budowa Narodowego Holdingu Spożywczego, znanego również pod nazwami Krajowa Grupa Spożywcza bądź Polska Grupa Spożywcza.

 

Prace nad tym już trwają. Koncepcję tworzenia tego projektu przygotowuje firma doradcza KPMG. Umowę podpisano 30 kwietnia.

Internauci mieli jednoznaczne skojarzenia: – „Po co ludzie mają zarabiać, ludzie mają pracować i wiernie służyć partii, taki model już kiedy był….. PRL”; – „Następny krok to muszą być kartki!”;

 

– „Ceny urzędowe, regulowane czy umowne? Książki skarg i wniosków też powieszą dla ludu pracującego?”; – „Ceny urzędowe, kartki, PGR-y i czyn społeczny”; – „Niedługo wszystko upaństwowią w imię GŁUPOTY PLUS!!!!”.

„Gazeta Wyborcza” przypomina, że PiS od dłuższego już czasu ma zakusy na kontrolowanie lub przejęcie jakieś sieci sklepów. Pod koniec 2018 roku wicepremier i minister kultury Piotr Gliński w RMF FM mówił: – „Przydałoby się, żeby Lidl był polski”.

bt

Źródło: wyborcza.pl, Twitter

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
sławek
sławek
28 maja 2020 19:08

już nie ma gdzie obsadzać swoimi to się tworzy nowe …..

Maciek123454321
Maciek123454321
28 maja 2020 20:17

30 mln bezsensownie wydrukowanych kart wyborczych się potnie, i z sensem zadrukuje się na odwrocie jako kartki żywnościowe. Nie zmarnują się, spoko. A przy tym te kartki na żarcie będą trudne do podrobienia, bo podobno mają jakieś super zabezpieczenia.

Zbyszek
Zbyszek
28 maja 2020 20:27

PGR już mamy. Na razie tylko w Janowie ale ścieżka została przetarta.

Predator
Predator
28 maja 2020 21:19

Jeszcze mu kolektywizacja rolnictwa (PGR-y) została i świat można doganiać.

Zwinka
Zwinka
28 maja 2020 22:59

Znałam kiedyś kobietę, która w latach transformacji za Chiny Ludowe nie mogła pojąć, jak to jest, że ten sam towar w różnych sklepach ma różne ceny. Awanturowała się i pisała skargi. To państwo powinno wyznaczać ceny, bo porządek musi być. Ten tam u góry też z takich, więc jest oczywiste, że ściąga Polskę z powrotem w okowy socjalizmu, oczywiście z ludzką twarzą, czyli socjalizm tak, wypaczenia nie. Tyle że od wypaczeń to aż się Polska ugina.
Byłam co prawda przekonana, że najpierw zabierze się za wolne media, ale nie, widocznie kolejne zastępy chłopaków domagają się milionów ( a co, oni gorsi ???), więc trzeba im jakoś żarłoczne gęby pozatykać.
No to obyśmy tylko zdrowi byli, bo jest gorzej, niż było i lepiej niż będzie.
Chyba, że …no.

Jantar
Jantar
29 maja 2020 09:57

Państwowa sieć sklepów spożywczych? Już kiedyś była. Nazywała się „Społem”. Przez całe lata był taki sklep w pawilonach na moim osiedlu. Jedyny spożywczy do lat 90-ych, kiedy pojawił się pierwszy prywatny.

Mówią o wykupieniu już istniejącej sieci? Nie będzie to trudne, bo jak Kaczyński wyprowadzi nas z Unii to wyjdzie z Polski cały kapitał zagraniczny i wszystkie sieci handlowe będą mogli kupić. I jedną pewnie kupi państwo, a resztę Rydzyk i pisowscy przedsiębiorcy, jak rodzina Szumowskiego. W końcu swoi też muszą zarobić, a branża spożywcza to nie jakiś krótki sezon zarobku – jedzenie każdy Polak kupuje zawsze i niezależnie. No i państwo będzie ceny ustalać.

A w kontekście wypowiedzi ministra o utworzeniu państwowej sieci spożywczej przypominam, że Morawiecki mówił, że rząd PiS pracuje nad ustawą ZAKAZUJĄCĄ prywatnym firmom importu towarów z innych krajów. W ustawie mają znaleźć się zapisy, że to rząd będzie decydował o tym, jakie towary, w jakich ilościach i z jakiego kraju będą mogły być importowane, a także ma wyznaczać firmy, które będą mogły importować i ceny tych towarów w polskich sklepach. Wszystko to w celu ochrony polskich rolników i polskich przedsiębiorców produkujących towary u nas. Polacy będą musieli kupować tylko polskie towary, a zagraniczne będą dostępne tylko dla wybranych. I tylko patrzeć, jak odnowią sklepy Pewexu, żeby ludzie kupowali za waluty.

I tak, to wszystko już było. Witamy w PRL bis. Kaczyński drobiazgowo przeanalizował system za czasów słusznie minionych i teraz wszystko po kolei przywraca. Z błędów systemu wyciągnął wnioski i je poprawia, ulepsza, więc tym razem nie będzie łatwo zrzucić to jarzmo.

Antoni
Antoni
30 maja 2020 12:48

Fajny pomysł, proponuję jeszcze odtworzyć PGR -y. Można by je nowocześnie nazwać „Narodowe Gospodarstwa Rolne”, pamiętam je, mało pracy i do domu można było coś zabrać. Przecież to oczywiste, że państwowe jest lepsze niż prywatne. Może znowu doczekamy się kartek – też były fajne – rząd przydzielał mięso i wódkę, chleb i cukier, masło. Nawet na buty i papierosy można było kartki dostać. Były też talony na samochody i paliwo, to był prawdziwy interes, pan Stasio nalewkowy z CPN-u nawet domu się na tym dorobił. Walił pieczątki na dystrybutor obok kartki, kasę brał i git. Tylko często trzeba było malować dystrybutory, żeby zamalować pieczątki. I życie było prostsze, zakupy też – nie trzeba było się głowić co wybrać, był tylko ocet na półkach. Aha i przywróćcie PEWEKSY też były fajne, kupowało się dolary albo bony od konika i wydawało na RIFLE albo czekoladę MARS. A RFILE to mi ukradli zaraz pierwszego dnia z szatni. I niech zarządza tymi sklepami Sasin – on zapewni, że te wspaniałe czasy szybko wrócą – te kartki i w ogóle.

Piotr
Piotr
1 czerwca 2020 09:37

Nienawidzę ich i nie usprawiedliwiam debilnych działań PiS, ale wypisywanie takich bzdur to tylko poziom typowego POwca…