Pis w smole

Ziobro zmyśla w sprawie długości postępowań sądowych?

Jedną ręką magister minister Ziobro podpisuje zaostrzenie, a druga łapka po cichu chciała (ale się w porę wycofała) wprowadzić zniesienie kary za seks z małolatami, za pieniądze.

Nadciągnęły wielkie burze i grzmoty w przyrodzie. Także w sejmie. Z trybuny grzmi magister Ziobro, minister Prawa i Sprawiedliwości. Ten sam, który rozłożył transplantologię na łopatki, przez swoją wstrętną wypowiedź o doktorze G. Mściwus, co ciąga po sądach lekarzy i sędziów, którzy się mu narazili. Ten, który nasłał służby na Barbarę Blidę (do dziś niewyjaśnione jej „samobójstwo”). Ma nieograniczoną władzę i jest nieusuwalny. Nawet prezes się do niego w worku pokutnym pofatygował. Dlaczego? Bo ma na wszystkich haki! Otóż on właśnie stał się obrońcą dzieci!

Twarz nabiegła mu krwią, grzmi wściekle, zaostrza kary za pedofilię do 30 lat „pierdla”, jak się soczyście wyraża. Wiadomo z badań, że chodzi nie o podwyższenie, ale o nieuchronność kary. Żeby była jasność, wszystkie rządy umykały przed kościołem, ale żaden nie szedł w aż tak ciasnym uścisku z biskupami. A już zwłaszcza z ich ojcem Rydzykiem. Pamiętamy urodziny Radia Maryja i wspólne tańce PiS z wyznawcami ojca. Teraz mamy prawdziwe piekło!

Jedną ręką magister minister Ziobro podpisuje zaostrzenie, a druga łapka po cichu chciała (ale się wycofała) wprowadzić „dekryminalizację”, co się wykłada (UWAGA!!!) jako zniesienie kary za seks z małolatami, za pieniądze. Rządzący myślą, że w tym piekielnym kotle pełnym gotującej się smoły, umknie to naszej uwadze. Na szczęście ludzie monitorują ich działania.

To sprawa podobna do tej, którą usiłowała przeprowadzić minister Rafalska. I jej ludzie. Chodziło o to, żeby w przemocowej rodzinie, nie uznawać pierwszego pobicia żony za pobicie.

Normalnemu człowiekowi trudno zrozumieć o co w tym biega, bo nie mieści się to normalnym rozumie. Jak zwykle biega o interes PiS-u.

Po pierwsze, na co zwracają uwagę prawnicy, chodzi podobno o pewnego bardzo prominentnego polityka pisowskiego. Są na to papiery. Leżą w odpowiednich służbach i czekają na swój moment. Na razie jeszcze nie nadszedł, ale nadejdzie. Otóż podobno ten Vip polityczny, zmęczony odbieraniem głosu nieposłusznym posłom, jeździł gdzieś, żeby zabawić się za kasę z małolatą. Seksualnie rzecz jasna, bo nic znękanych tak nie odpręża jak Bara – Bara, o czym wie włoski koleś Berlusconi. W telewizji prywatnej były na temat pisowskiego Vipa audycje, doniesienia. Mówił o tym facet ze służb. Wiadomo, że w hotelach różne rzeczy się nagrywa. Służby miały dostęp do nagrań.

Po drugie natomiast, o czym nikt jeszcze nie pisał, a co wydaje się ważne, załatwiłoby to wiele przypadków pedofilskich w kościele. Przecież wiadomo, że księżulowie dawali swoim ofiarom na otarcie łez oraz innych płynów fizjologicznych parę groszy. Czasem płacili rodzicom dziecka. No i w takim przypadku mielibyśmy pasztet! Powiedzmy, że zgwałcona siedmiolatka dostała kasiorkę, kupiła sobie hulajnogę, więc jej oprawca – „dobroczyńca” byłby niewinny!

Spisane będą czyny i rozmowy, jak mówił poeta. Czyny tych, którzy nami rządzą na szczęście są spisywane, monitorowane. Trzeba pamiętać o tym co wyprawiają. Nie wolno dać im już szansy na kolejny rząd – nierząd.

Krystyna Kofta
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
idźcie na wybory
idźcie na wybory
17 maja 2019 18:34

Przecież wiadomo że większość wyborców patrzy bardzo płytko i myśli wyłącznie kategoriami osobistego zysku. Politycy rozgrywają interesy ze szczególnym uwzględnieniem interesów tak zwanych wpływowych grup religijnych.i jakoś tak zawsze wypada, że po dojściu władzy szczególnie warto się z nimi ułożyć. Są dwa tygodnie do wyborów giełda obietnic i populistycznych chwytów właśnie się rozgrzewa. Odpowiedzialność przed wyborcami to iluzja liczy się pozycja w partii i wysokie miejsce na liście.

Grzegorz
Grzegorz
17 maja 2019 19:17

Zawsze wiedziałem, że PiS i SP to szmaty !

Jantar
Jantar
17 maja 2019 21:10

A w zamian kościelni hierarchowie postarają się o beatyfikację, a potem kanonizację, „Prezydenta Tysiąclecia”, a po nim jeszcze „Zbawcy Narodu”.

Jabis
Jabis
19 maja 2019 04:10

Minister Ziobro robi dobro … złe. Hehehe.
Przekona się o tym PIS a może i ZWYKŁY POSEŁ … według Ziobry pOSEŁ. Haki … haki … haki.