PiS wygrało z Czechami? Polska zapłaci za to dziesiątki milionów euro

Morawiecki pogadał sobie z szefową KE o praworządności, ale ciiii…nie przyznaje się do tego

Mateusz Morawiecki po wczorajszych obradach z liderami państw UE ogłosił, że Czesi zgodzili się wycofać wniosek do TSUE ws. elektrowni w Turowie. Przypomnijmy, że organ już wcześniej, na wniosek Czechów, zażądał, aby wspomniana elektrownia zaprzestała działalności w trybie pilnym.

 

„Dzisiaj spotkałem się z premierem Republiki Czeskiej, panem Andrejem Babiszem. Wcześniej byłem już na Dolnym Śląsku i ustaliłem, w jaki sposób można prowadzić negocjacje ze stroną czeską. Potwierdziłem kierunek tych negocjacji z panem premierem Babiszem i te negocjacje dzisiejszego wieczoru się odbyły. (…). To porozumienie przede wszystkim zakłada wieloletnie projekty z udziałem strony polskiej w wysokości do 45 mln euro, współfinansowanie tych projektów przez stronę polską” – poinformował szef polskiej Rady Ministrów.

Jednocześnie po naszej stronie ma powstać komisja, która zajmie się sprawdzeniem, w jaki sposób działalność elektrowni w Turowie wpływa na środowisko naturalne.

 

Co ciekawe, rząd jeszcze przed osiągnięciem porozumienia, zapowiadał, że nie zamierza się dostosowywać do poleceń TSUE i zamknąć działalność elektrowni.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

 

Wypracowanie porozumienia na linii Polska-Czechy zostało uznane przez Morawieckiego za nasze pełne zwycięstwo. Czy jednak na pewno tak jest? Wydanie 45 mln euro na górnictwo w 2021 r. trudno jest raczej uznać za powód do dumy… Czego jednak nie zrobi się, żeby udowodnić Europie, że kraj „wstał z kolan”.

/nt/

Źródło: wyborcza.pl                                                                                                                    

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jantar
Jantar
25 maja 2021 12:37

Tyle, że z rana premier Czech oznajmił, że absolutnie nie zgodził się na wycofanie skargi z TSUE i sprawa toczy się dalej. TSUE wyda wyrok w przewidzianym wcześniej terminie.

Morawiecki chciał postawić Czechy pod ścianą przed opinią międzynarodową to premier Czech pokazał Morawieckiemu środkowy palec. Jak to mówią pisowcy? Aha, to idzie tak: „Nikt nie ma prawa mówić nam, co możemy robić w naszym kraju! Polska nie będzie nikomu się kłaniała! Koniec z uległością wobec jakiegokolwiek kraju! Polska wstaje z kolan pod rządami PiS!”. No to właśnie Czechy pokażą PiS-owi, że Polska musi brać pod uwagę sąsiadów.

jurek
jurek
25 maja 2021 12:47

Przecież wiemy, od lat, że jednoosobowa „partia” się nie cofa, nigdy nie robi błędów i nie przeprasza, bo nie ma za co i nie ma nikogo kto byłby tego wart. Fakty nie istnieją.
Celem jest władza, bez ograniczeń i realizacja jakiegoś TAJNEGO planu drogą przekupstwa i oszukiwania wyborców. Planu na pewno nierealnego.
Wszystko da się medialnie zmanipulować, tak by próbować pozbawiać elektorat dysonansu poznawczego.

Do czasu tak się da., ale wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija.

Rafapon
Rafapon
25 maja 2021 13:34

Pinokiowi nos rośnie, rośnie, rośnie.

Stanisław
Stanisław
26 maja 2021 15:32

Zastanawiałem się, czy PiS pokaże, że ma jaja. Nie ma. Zamiast wysłać ten cały TSUE do wszystkich diabłów, czym prędzej zaczęli błagać Czechów o ugodę, by ci wycofali swoją skargę. Pajace.