PiS znowu chce rechrystianizować Europę

Ksiądz, który twierdził, że „koronawirus to kara za homoseksualizm” został… upomniany!

Pożar Notre Dame to dla polityków partii rządzącej okazja do straszenia rzekomą laicyzacją Zachodu i głoszenia bredni o „znakach”.

Nie śmiejcie się z polityków PiS mówiących, że pożar katedry Notre Dame to znak upadku chrześcijańskiej Europy i że trzeba się nawrócić. Bo jak wam będą wprowadzać państwo policyjne, zabierać wolne media, ograniczać prawa obywatelskie i nękać policją, to zapewniam, wszystko to zrobią w imię przywracania chrześcijańskich wartości i katolickiej Polski i Europy. Temu w istocie te brednie służą. Są alibi.

Bardzo charakterystycznie dla jakości życia publicznego swoich krajów zareagowali na pożar katedry Notre Dame polscy i francuscy politycy. Francuscy zjednoczyli się ponad podziałami, razem z obywatelami opłakali swoją narodową tragedię i zapowiedzieli odbudowę zabytku, czyli sensowne, konstruktywne działania. Politycy PiS i medialni pomagierzy tej partii zaś zaczęli straszyć ludzi i bredzić o „znakach”, usiłując wykorzystać tę tragedię do własnych politycznych celów: przekonania zabobonnej części wyborców, że pożar katedry to kara za laicyzację Francji i że, jak raczył napisać Tomasz Terlikowski, jeśli się nie opamiętamy, wszyscy spłoniemy (dokładnie brzmiało to tak: – „Znaki są do tego, żeby je odczytywać. Płonie katedra Notre Dame w Paryżu. Płonie Kościół, płonie Europa. Czas zmierzchu. Jeśli się nie nawrócimy spłoniemy wszyscy”).

Ja rzekłabym, że Bóg, jeśli ktoś w niego wierzy, nie jest idiotą i z pewnością nie spaliłby swojego własnego domu, żeby ukarać sąsiada. Gdyby jednak tym pożarem chciał swoim wyznawcom coś przekazać, obstawiałabym (ponieważ istniejącego Boga musiałabym uważać za kogoś mądrego, a z pewnością obdarzonego sporą dawką rozumu), że próbuje powiedzieć księżom katolickim, żeby wreszcie rozliczyli się ze strasznej i niewyobrażalnej zbrodni pedofilii i równie strasznej i niewyobrażalnej zbrodni ukrywania pedofilów i przenoszenia ich latami z parafii do parafii lub/i z kraju do kraju, który to przerażający i naganny proceder (nomen omen) pokazała ostatnio w świetnym reportażu jedna z francuskich telewizji.

Ponieważ jednak zabobonna nie jestem, a w normalnym świecie powszechnie wiadomo, że pożary oraz wypadki czasem po prostu się zdarzają i nie mają żadnej metafizycznej przyczyny, muszę wyznać, że zadziwiła mnie ta spójność i niesamowite zgranie średniowiecznego przekazu o pożarze i „znakach” lansowanego przez polityków PiS i tak wielu, nawet tych inteligentnych, klakierów tej partii w mediach.

Dlaczego nie mając raczej skłonności do teorii spiskowych stałam się podejrzliwa? Bo tak się bowiem składa, że większość sił i środków przeznaczonych na kampanię wyborczą PiS idzie na przekierowanie uwagi opinii publicznej z merytorycznych porażających błędów rządu, jego niekompetencji, licznych afer finansowych, politycznych, strajków i niepokojów społecznych na sprawy kompletnie pozbawione realnego znaczenia, za to wykreowane w politycznych laboratoriach na użytek masowej wyobraźni i w niej tylko istniejące, jak wojna cywilizacji śmierci i cywilizacji życia czy wojna obrońców chrześcijańskich wartości ze zlaicyzowanym „Zachodem”.

Pomijam fakt, że obrońcami cywilizacji życia według tej narracji, mają być prawicowi politycy, walczący praktycznie bez przerwy z seksualnymi aferami w swoich szeregach i jak mówił w wywiadzie dla Magdy Rigamonti nieżyjący już prof. Romuald Dębski, zdarza się, że wysyłający swoje ciężarne żony na skrobanki (zawsze z tłumaczeniem, że sytuacja jest wyjątkowa), politycy instrumentalnie i cynicznie używający katolików jako mięsa wyborczego i nagminnie korumpujący instytucję Kościoła oraz idący im w sukurs biskupi chroniący księży pedofilów i tolerujący nacjonalistyczne, agresywne hasła na Jasnej Górze. A zagrożeniem dla owej cywilizacji życia mają być ludzie głoszący wartości prawdy, tolerancji, dobra i traktowania innych tak, tak jak sami chcielibyśmy być traktowani, czyli z godnością i szacunkiem.

Sam fakt, że tylu wyborców uwierzyło w tak absurdalne wymysły świadczy tylko o sile i sprawności propagandowych mechanizmów po stronie populistów i nieudolności w stosowaniu tychże po stronie rozważnego, umiarkowanego centrum. Jednak rzecz jest o wiele bardziej groźna. Jeśli stanie się tak, że wybory wygrają po raz drugi rządzący obecnie Polską zwolennicy politycznego i mentalnego marszu na wschód, do Putina i Orbana to – jestem o tym przekonana – zawieszą, a później po prostu ograniczą i tym razem już naprawdę bez ceregieli, prawa i swobody obywatelskie, dokończą dzieła zmiany ustroju politycznego kraju i pozbycia się opozycji parlamentarnej, zamkną usta niezależnym mediom i sterroryzują jeszcze bardziej całe grupy zawodowe – wszystkich, którzy będą mogli zagrozić ich totalnej władzy, uniemożliwiając nam normalne życie, jakie dotąd znaliśmy. I musicie mieć świadomość, że zrobią to wszystko właśnie pod hasłem chrystianizacji i przywracania wartości katolickich. Dobrze będzie się miała tylko kasta panów, czyli członków i zwolenników PiS, zaś niechętna i krytyczna wobec władzy reszta nie będzie mogła liczyć na żadne prawa, jak choćby prawo do sprawiedliwego bezstronnego procesu i na żadną sprawiedliwość.

O to właśnie toczy się gra, w której narzędziem jest wszystko, nawet pożar katedry Notre Dame – kolejna okazja, żeby wśród własnych wyznawców zasiać ziarnko strachu i zabobonu, wobec których myślenie zejdzie na drugi plan. Dlatego zamiast skupiać się na pojedynczych wypowiedziach i ruchach polityków oraz propagandystów władzy, radzę zawsze cofnąć się o kilka kroków i zobaczyć pełniejszy obraz, bo wtedy wydarzenia, które wydają się głupie i niezrozumiałe, jak idiotyczne proroctwa zagłady chrześcijańskiej Europy, głoszone w obliczu zwykłego losowego zdarzenia, nabierają zupełnie innego sensu. A co można zbudować na pozornie neutralnych wypadkach i wydarzeniach pokazała już przecież katastrofa lotnicza w Smoleńsku.

Zapamiętajcie: jak będą nas pozbawiać praw, to w imię przywracania wartości chrześcijańskich.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
ZwinkaMaciek123454321WaldemargregBart Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PiJar
PiJar

Pani Elizo, dziękuję za artykuł, a szczególnie za końcowa tezę. Ona przypomina, że totalitaryzm to w pierwszej kolejności stan umysłu i idące za tym metody działania, zaś jego barwa – czarna, brunatna czy czerwona – oraz ideologiczna podbudowa są kwestiami wtórnymi. Satrapia zawsze wprowadzana jest w imię wartości wyższych: sprawiedliwości społecznej, obrony rasy, zdobycia przestrzeni życiowej czy też zachowania wartości chrześcijańskich. Paradoksem jest to, że dyktatura, dużo obiecując, odbiera wartość największą – wolność – która przecież jest też jednym z ideałów ewangelicznych. Czyżbyśmy się my Polacy tak bardzo, jak to odkrył Erich Fromm, bali tej wolności?

Waldemar
Waldemar

Wartości chrześcijańskie , tak jak je rozumie kierownictwo PiS, to kolejny środek do podporządkowywania społeczeństwa i niestety, środek do korumpowania Kościoła. Wierzący człowiek, gdy słucha aktualnych przywódców narodu, musi się często zastanawiać, co to ma wszystko wspólnego z Ewangelią, na którą się te panie i panowie w kółko powołują

Gnom
Gnom

Got mit UNS !

Witold
Witold

Elizo, Twój artykuł jest w 100% słuszny, co stwierdzam z żalem na to, co dzieje się.

smętek
smętek

Szanowna Pani Redaktor, bardzo dziękuję za ten mądry artykuł. Jest to materiał do przeczytania i przemyślenia. Większość z nas potomków chłopów pańszczyźnianych nie lubi „ciężkiej pracy” jakiej wymaga dokonywanie wyborów. Władza wie najlepiej co dla nas dobre i nie trzeba sobie głowy zaprzątać myśleniem. Nasza rzeczywistość jest straszna i nie ma zwiastunów na poprawę.

Bart
Bart

Chrystianizacja kojarzy mi się wyłącznie z przymusem, mordowaniem (Indianie, wyprawy krzyżowe) i fałszem. Paryska katedra powinna ostać się jako zabytek architektury i symbol pychy kościoła – i nic więcej. Umberto Eco gdzieś napisał – sytuacja na świecie poprawi się, gdy ostatnia spadająca cegła z ostatniego burzonego kościoła walnie w łeb ostatniego księdza. Mnie bardziej mi odpowiada wariant, że stan księżowski sam wyginie z powodu braku kasy niepłaconej przez uświadomiony lud. Bo metoda Eco może przywrócić mit męczenników, a to nigdy nie prowadzi do niczego dobrego.

greg
greg

Zaraz, zaraz. Polacy mają w Notre Dame swoją kaplicę, która została otworzona w roku 100-lecia niepodległości. w obecności naszych prawdziwych Polaków, m.in. Piotra Gliński i Stanisława Karczewski.ego. A zatem sprawa jest oczywista, Tusk i Putin, No tak, Tusk niby ma blisko z Brukseli, ale Putin za daleko. No ale Marine Le Pen finansowana przez Putina bliziuteńko. Obym tego nie napisał w złą godzinę. Antoni do boju !

Maciek123454321
Maciek123454321

Czy ja mam prawo nienawidzić ludzi, którzy chcą mi włazić z buciorami do życiorysu i dyktować, co mi wolno, a co nie według własnego widzimisię? Czy ja mam prawo nienawidzić ludzi, którzy robią z naszego kraju pośmiewisko? Czy ja mam prawo nienawidzić pewnego osobnika z bródką i tatarskimi rysami twarzy, którzy w imię nie-wiadomo-czego uczynił nasz kraj bezbronnym, a na swojego przydupasa wybrał gnoja, który nawet dla TYCH ludzi był nie do strawienia? Czy ja mam prawo nienawidzić ludzi, którzy legalnie, na moich oczach rozgrabiają majątek narodowy i jeszcze wrzeszczą, że im się należy? Czy ja mam prawo nienawidzić ludzi,… Czytaj więcej »

Zwinka
Zwinka

Masz.