Pisarz Dehnel uderza w papieża. „Był homofobem i protektorem pedofilów”

Pisarz Dehnel uderza w papieża. „Był homofobem i protektorem pedofilów”

Ponad 200 naukowców opublikowało list w obronie papieża św. Jana Pawła II – wieloletni Biskup Rzymu oskarżany jest o krycie pedofilów w sutannach.

Do tegoż apelu odniósł się na Facebooku pisarz Jacek Dehnel, który porównał obecną sytuację do tej z czasów destalinizacji w Związku Radzieckim.

Barwne grono naukowców opublikowało list w obronie kultu papaja – brzmi to jak grono prawdziwych komunistów lamentujących po XX zjeździe KPZR, że szkaluje się Stalina. A szkaluje się, oczywiście, faktami” – rozpoczął swój wpis.

W dalszej części uderzył w samego papieża, oskarżając go o to, że prowadził homofobiczną politykę, bronił pedofilów oraz zwalczał antykoncepcję.

Co do Wojtyły, dziś wiem, że był kiepskim poetą, mękolącym mistrzem homiletycznego pustosłowia, amoralnym politykiem. Był też homofobem, protektorem pedofilów, awansującym i wspierającym takich łajdaków, jak Groer, McCarrick czy Law, a jego fanatyczna, tępa walka z prezerwatywami kosztowała życie setek tysięcy ludzi w Afryce Subsaharyjskiej (głównie heteroseksualnych zresztą). Wiem też, że do 1990 roku – jak sam kościół przyznaje – we wszystkich polskich diecezjach niszczono papiery dotyczące gwałtów księży na dzieciach ‘bo złe SB się dowie’ – więc i Wojtyła jako biskup przez dwie dekady musiał postępować zgodnie z procedurami krycia sprawców” – dodał w dalszej części posta jego autor.

Wyznał też, że jako małe dziecko też dał się ponieść „kultowi” Jana Pawła II.

Nie mam pretensji do siebie czteroletniego. Nie mam pretensji do ludzi wówczas nie czteroletnich, ale dwudziesto-, trzydziesto- czy pięćdziesięcioletnich, że dali się skusić temu kultowi jednostki. Ale że dalej w tym oczadzeniu tkwią z naiwnością czterolatka, to mnie już nieco zaskakuje” – podsumował.

Jacek Dehnel to autor wielu powieści, tomików poezji oraz przekładów prozy.

Pisarz, co nie jest tajemnicą, nie grzeszy miłością do obecnej władzy i Kościoła. W ub.r., jako zdeklarowany antyklerykał, formalnie dokonał aktu apostazji.

Zostań patronem KODUJ24.PL

nt
Źródło: wprost.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Andrzej
Andrzej
23 listopada 2020 07:26

0
Święte słowa.Oczywiście Dehnela.

Ryszard
Ryszard
23 listopada 2020 09:47

Nic dodać, nic ująć. Jakbym czytał swoje własne słowa.

Chermes
Chermes
23 listopada 2020 17:10

Niestety, za błędy instytucji odpowiada jej szef a nie sekretarka, kadrowy czy sprzątaczka.
Gomułka prawdopodobnie był porządnym, skromnym, prostym człowiekiem, który nie zadłużył Polski nawet na dolara. Rozkaz strzelania do strajkujących stoczniowców wydał tow. Kociołek, ale to Gomułkę odsunięto od władzy, bo jak głosi historia, „nie zapanował nad sytuacją i strzelał do robotników”.
Gierek, osobiście nikogo nie okradł, ale zezwalał na to by jego partyjni koledzy rabowali PRL, jak nie przymierzając obecni PiSowcy rabują Polskę, ale po doprowadzeniu przez PZPR kraju do ruiny, to właśnie on wyleciał z partii.
Podobnie jest z naszym papieżem JP II. On osobiście nie gwałcił dzieci, ale, potajemnie, czynili to jego podwadni, on zaś nie zwracał na to uwagi, lub o tym nie wiedział, więc prawdopodobnie i on podzieli los tych, którzy nie potrafili otoczyć się mądrymi i uczciwymi ludźmi, którzy czyniąc zło, poniekąd „działali w jego imieniu”. A szkoda, bo był to naprawdę mądry i dobry człowiek, którego kochało pół świata. Nie miał jedynie „dobrej ręki” do ludzi, których sobie dobierał.

Jantar
Jantar
24 listopada 2020 13:37
Reply to  Chermes

JP2 wcale nie był taki mądry, o czym w wywiadzie mówi były jezuita, prof. Obirek. Nominacje dla takich, a nie innych, osób były głęboko przemyślane i celowe. JP2 tępił bowiem na wszelkie sposoby postępowych duchownych w Watykanie. Tępił wszelaki postęp także poza Watykanem, czego najgłośniejszy przykład to sprawa prezerwatyw, które zakazywał katolikom do końca swojego życia. Prof. Obirek opowiada w wywiadzie także o naukowej konferencji w Watykanie, podczas której JP2 zganił fizyka, że bada powstanie świata, bo „Nie wolno wtrącać się w kalendarz Pana Boga”. Z wywiadu wynika, że celem pontyfikatu JP2 było cofnięcie postępu świata, kiedy to wszystkie narody były poddane kościołowi katolickiemu. JP2 wewnątrz Watykanu był człowiekiem bezwzględnym, wymagającym ślepego posłuszeństwa i fanatycznego konserwatyzmu. Natomiast dla świata miał twarz łagodną i dobrą, ale wg prof był to tylko czysty PR w celu przyciągnięcia wiernych. Polecam cały wywiad, bo jest bardzo ciekawy. Dużo w nim mowy także o systemowym ukrywaniu pedofilów, którzy byli przez JP2 wynoszeni na szczyty władzy i o których skłonnościach JP2 doskonale wiedział, ale liczyło się tylko to, że byli fanatykami religijnymi i przynosili dochody Watykanowi.