Pisowska eurościema

"Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej" czyli służbowe podróże Beaty Szydło

Wbrew pozorom PiS nie zamierza emigrować do Brukseli. Po prostu robi wyborców w balona.

Jeden z najgłośniejszych skandali w rockowym świecie muzycznym miał miejsce w roku 1980, kiedy to słynna w latach 70. supergwiazda – zespół hardrockowy Deep Purple – ogłosiła, że rusza w trasę koncertową obejmującą USA, Kanadę i Meksyk. Tłumy fanów rzuciły się, by kupić bilety na występ swych idoli, którzy od jakiegoś czasu już nie występowali, nie dawali koncertów i nie nagrywali nowych płyt. To dodatkowo podsycało apetyty słuchaczy, którzy myśleli, że będą świadkiem triumfalnego powrotu Deep Purple.

Jakież jednak było zdziwienie publiczności, gdy na scenę wychodzili kompletnie nieznani osobnicy i zaczynali dość nieudolnie wykonywać utwory słynnego zespołu. Jedynie wokalista Rod Evans miał kiedyś coś wspólnego z Deep Purple – śpiewał w tym zespole na samym początku jego istnienia, zanim jeszcze grupa zrobiła wielką karierę i nagrała najsłynniejsze przeboje. Koncerty fałszywego Deep Purple nieodmiennie kończyły się zamieszkami, bo oszukani słuchacze zaczynali gwizdać i rzucać na scenę butelki, puszki, a nawet kamienie.

Prawdziwy zespół Deep Purple dał do gazet ogłoszenie informujące, że jego członkowie nie biorą udziału w koncertach zorganizowanych pod jego nazwą, a następnie wytoczył organizatorom trasy koncertowej proces. Wokalista Rod Evans został skazany na zapłacenie 672 tys. ówczesnych dolarów (uwzględniając inflację, to ponad 2 mln dzisiejszych). Ponieważ takich pieniędzy nie miał, musiał się dożywotnio zrzec tantiem od wszystkich wznawianych płyt Deep Purple z jego udziałem i zrezygnować z jakichkolwiek honorariów za swoje ewentualne przyszłe występy.

To zakończyło jego karierę – nigdy już nigdzie nie wystąpił i wszelki ślad po nim zaginął. Po latach znaleźli się świadkowie twierdzący, że ponoć widzieli go pracującego w jakimś szpitalu w charakterze sanitariusza.

Przypomniała mi się ta historia, gdy usłyszałem, że na listach PiS w wyborach do Europarlamentu znalazły się partyjne supergwiazdy: Joachim Brudziński, Anna Zalewska, Beata Szydło, Beata Mazurek i inni. Zdziwieni komentatorzy zaczęli się zastanawiać, dlaczego partia rządząca Polską zamierza emigrować do Brukseli. Przecież trudno będzie stamtąd kierować krajem. Rychło jednak się okazało, że wcale nie zamierza emigrować. Chodzi tylko o zdobycie głosów wyborców – po uzyskaniu mandatu zwycięzcy nie zamierzają go obejmować. Zrezygnują z zasiadania w Europarlamencie i ich miejsca zajmą osoby umieszczone na listach na kolejnych pozycjach. Jak na koncertach fałszywego Deep Purple zdumiona i oszukana publiczność ujrzy na scenie jakichś nieznanych osobników.

Jest jednak zasadnicza różnica: tamten przewał odbył się bez wiedzy, zgody i udziału członków prawdziwego zespołu. W Polsce natomiast prawdziwi gwiazdorzy PiS-u sami biorą udział w tym wyborczym oszustwie i wcale się z tym nie kryją. Przeciwnie – sprawiają wrażenie, jakby byli z siebie niezwykle zadowoleni i cieszyli się, że udało się im wykręcić taki numer.

Ciekawe, czy dalej będą tacy uśmiechnięci, gdy rozlegną się gwizdy, a na scenę polecą puszki i butelki.

Wojciech Maziarski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

13
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
6 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
jolaJoannaBartPolka gorszego sortuWiktor Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Warto ten aspekt sprawy podnieść w kampanii wyborczej. Ciekawe, jak się pisiory będą tłumaczyć, Na razie dla każdego, kto ma IQ nieco wyższe od imbecyla, frazesy Kryształowego są żałosne. Nie inaczej wypadną pisiory w debatach, są bez szans.

Zgredzinka
Zgredzinka

Myślisz, że zechcą debatować?
A od kiedy to oni liczą się ze zdaniem innych?

Maciek123454321
Maciek123454321

Debaty są wpisane w kampanie wyborcze. Jeśli ktoś oddaję debatę walkowerem, pikuje w dół w sondażach. Przypomnij sobie, Zgredzinko, co było, jak Wałęsa odmówił debaty z Kwaśniewskim w 1995 roku. No fakt, społeczeństwo sp(i)siało przez czas. Ale odmowa debaty odpowiednio zostanie skomentowana przez koalicję, co nawet na betonie może zrobić niemiłe wrażenie.

Bart
Bart

Ok 1/3 suwerena jest obojętne, czy do PE wejdzie Brudziński czy jakiś Pipiński. Ważne, że będzie miał na czole naklejkę „PiS”. Wiadomo, że tymi zasiadającymi w PE też jednoosobowo będzie zarządzał gnom z nowogrodzkiej.
Ale oczywiście prawnie rzecz ujmując plany wyborcze pis to bezczelne oszustwo. Jak większość ich działań

Joanna
Joanna

Debata według PiS polega na tym, że np. Morawiecki plecie co mu ślina na język przyniesie, a zadający niewygodne pytania są spisywani przez pisowską policją i usuwani z sali. A suweren klaszcze.

Mariola
Mariola

Mam ogromną nadzieję, że tak jak Deep Purple, ta oszukańcza sekta zakończy swoją szkodliwą dla Polski działalność. Czekam z utęsknieniem na wybory….

Zgredzinka
Zgredzinka

Jak polecą po wyborach, to krzywda im się nie stanie … już nigdy, bo nikt nie będzie w stanie ich już nigdy ruszyć.
Wtedy naprawdę będą jedną pisowską drużyną … teflonową.

Jacek Doliński
Jacek Doliński

KODEKS WYBORCZY: Art.247 §1. Wygaśnięcie mandatu posła następuje w przypadku: 1) śmierci posła; […] 7) wyboru w toku kadencji na posła do Parlamentu Europejskiego. W momencie wyboru, a nie np. objęcia mandatu – tzn. sam wybór powoduje wygaśnięcie mandatu posła na Sejm. Teoretycznie jest więc możliwa rezygnacja z mandatu europosła, ale równocześnie rezygnujący traci miejsce w Sejmie. Co prawda PiSi posłowie zostali zredukowani do roli automatów naciskających przyciski do głosowania, a wybrani są dodatkowo wyposażeni w odtwarzacze przekazów dnia, więc z łatwością daliby się zastąpić przez kandydatów którzy dostali w wyborach mniej głosów – ale nie sądzę żeby PiS chciał… Czytaj więcej »

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

A czy to takie trudne: zmienić Kodeks Wyborczy na jakimś szybkim, nocnym posiedzonku? Nie takie rzeczy już robili.

Paragraf22
Paragraf22

PE powinien uchwalić, że osoby wybrane do UE i rezygnujące z mandatu mogą to zrobić ale na ich miejsce nikt nie wchodzi. Mogą być tylko jakieś usprawiedliwione wyjątki jak śmierć czy nieuleczalna choroba.

pisoff
pisoff

Pisuarska perfidia! Coraz wyraźniej widać do czego zmierzają rządy pisuaru: do upadku Polski!

jola
jola

oczywscie- tylko przy pomocy TVPPIS ciemy lud to kupi oby nie

Wiktor
Wiktor

Wyciągnąc Polskę z łap Kartelu Kaczyńskiego będzie niezwykle trudne ;Kaczyński czytuje zapewne Mein Kampj i przenosi nazistowskie idee na polską scenę polityczną ;Adolfowi udało się ogłupić ponad 90 % Niemców ;często oglądam stare filmy z tamtych czasów na ZDFinfo ;podobieństwa do dzisiejszej sceny politycznej w Polsce są szokujące ,podobna retoryka ,podobne metody ,należy oczekiwać zaostrzenia kursu