Plac Piłsudskiego jak lotnisko wojskowe czy magazyn amunicji

Na placu Piłsudskiego rozpoczęła się budowa pomnika smoleńskiego

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak wydał specjalne zarządzenie, na mocy którego plac Piłsudskiego stał się terenem zamkniętym – ze względu na obronność i bezpieczeństwo państwa. To kolejny krok w przejmowaniu placu przez rząd PiS.

Tym samym fragment stolicy zyskuje status równy m.in. poligonowi, lotnisku wojskowemu, portowi Marynarki Wojennej, magazynowi amunicji lub też stanowisku kierowania państwem oraz stanowisku dowodzenia Siłami Zbrojnymi Rzeczypospolitej Polskiej w stanie zagrożenia bezpieczeństwa państwa i wojny.

W uzasadnieniu kuriozalnej decyzji Błaszczaka czytamy: – „Przez tereny zamknięte rozumie się tereny o charakterze zastrzeżonym, ze względu na obronność i bezpieczeństwo państwa. (…) Utworzenie terenu zamkniętego pozwoli na sprawne i profesjonalne wykonywanie zadań wojewody, (…) zapewni szybkie działanie w sytuacjach zagrożenia, poprzez niezwłoczne podejmowanie wszelkich decyzji związanych z wykorzystaniem niniejszego obszaru”.

Przypomnijmy, że kilkanaście dni temu PiS–owski minister infrastruktury Andrzej Adamczyk przekazał zarządzanie placem Piłsudskiego PiS–owskiemu wojewodzie mazowieckiemu Zdzisławowi Sipierze. Wojewoda przekonywał wtedy, że „to jest teren stricte rządowy i powinien być pod jurysdykcją rządową. Wymaga tego powaga państwa”.

Władze stolicy odwołały się od tamtej decyzji dowodząc, że minister złamał wtedy przynajmniej dwie ustawy: o gospodarce nieruchomościami , bo przekazał plac w zarząd wojewodzie, choć nie zostały wygaszone uprawnienia Zarządu Dróg Miejskich oraz o drogach publicznych. Zarządcą dróg publicznych w miastach na prawach powiatu są prezydenci tych miast. Urząd wojewódzki nie może być zarządcą drogi.

Już po decyzji ministra infrastruktury prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz powiedziała: – „Za chwilę to będzie ogrodzone. A dlaczego nie? Plac Piłsudskiego będzie dostępny tylko wtedy, gdy władza centralna sobie zażyczy i pozwoli. Myślą, że tu będą stawiać pomniki takie, jakie chcą” – mówiła sugerując, że rząd PiS chce przejąć władzę nad najważniejszym placem w Warszawie, żeby móc ustawić tam pomnik ofiar smoleńskich i Lecha Kaczyńskiego.

Ustanowienie placu Piłsudskiego terenem zamkniętym oznacza, że pozwolenie na budowę pomnika w sąsiedztwie Grobu Nieznanego Żołnierza oraz krzyża upamiętniającego msze papieskie będzie wydawać wojewoda. I o to PiS chodziło!
(Źródło: Gazeta Wyborcza)

/jp/
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
Polka gorszego sortuinz.mamonMaciek123454321Jacek DolińskiZwinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek
Jacek

Beria Płaszczak zrobi wszystko dla wodza. Teraz będą budować stała marmurowa drabinkę dla wodza.

Zwinka
Zwinka

Na samym środeczku powinna powstać ogromniasta Kancelaria DB ( Dobra Zmiana – przyp. aut.). Precedens jest, a właściwie był, bo został zrównany z ziemią gdy przyszedł na niego czas. .

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Jako pomnikowisko dla kaczek.

Maciek123454321
Maciek123454321

Ogrodzą i postawią pomniki. Super. Tylko drogie pisuarki, zapomnieliście chyba, że stojący na obecnym placu Piłsudskiego w 1920 roku sobór św. Aleksandra Newskiego postawiony tam przez Rosjan został rozebrany jako symbol okupacji carskiej. Więc i pomniki się rozbierze.

inz.mamon
inz.mamon

straszne z nas polaków wychodzi buractwo… straszne, przerażające… mam nadzieję że w końcu pojawi się ktoś kto będzie miał cohones i to całe wolackie towarzystwo pociągnie do odpowiedzialności karnej i materialnej gdy już miną te brunatne czasy troglodytów…

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Ogrodzą murem, będą wpuszczać na legitymacje partyjne i wystawią tam pewnie pomnik Lecha Kaczyńskiego. Ale za jakiś czas te budowle może spotkać to samo, co niegdyś sobór Aleksandra Newskiego. Stał ale już nie stoi.