Po co rządowi reforma OFE przed jesiennymi wyborami?

Po co rządowi reforma OFE przed jesiennymi wyborami?

Przyspieszają prace nad ustawą, która pozwoli przenieść aktywa członków OFE do IKE lub do ZUS. Chodzi o to, by zdążyć jeszcze przed wyborami – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

 

Przypomnijmy: w maju rząd pokazał projekt ustawy, która ma „rozwiązać problem OFE”. Zgodnie z tą koncepcją wszystkie pieniądze zgromadzone w otwartych funduszach emerytalnych, czyli 162 mld zł, zostaną przeniesione na prywatne indywidualne konta emerytalne członków OFE lub do ZUS. Domyślnie będą trafiać na IKE, jeśli jednak członek OFE złoży specjalną deklarację, to trafią do ZUS.

Jaki ma być planowany efekt? Jak zwykle, chodzi o kasę. Niezależnie od tego, jak postąpią właściciele aktywów, po osiągnięciu wieku emerytalnego środki będą wypłacone – powiększą emeryturę ich posiadacza. Jak podaje „Rp”, średnio na każdego członka OFE przypada dziś niemal 10 tys. zł oszczędności. – To będzie swoista prywatyzacja pieniędzy zgromadzonych w OFE. Oddamy te pieniądze Polakom – zachwalał projekt premier Morawiecki.

 

Propagandowo wygląda to świetnie.  – Szybkie zakończenie prac nad nowymi przepisami i mówienie: „patrzcie oddaliśmy wam pieniądze z OFE”, ma pomóc PiS w jesiennych wyborach – tłumaczą informatorzy portalu. Tyle, że – o tym mówi się nieco ciszej – „rząd chce od przenoszonych tam oszczędności pobierać 15-proc. opłatę, w dwóch ratach: w 2020 i 2021 r. Opłata trafi do budżetu państwa. Rząd szacuje, że na przeniesienie pieniędzy na IKE zdecyduje się 80 proc. członków otwartych funduszy emerytalnych. Zapłacą za to rządowi 8,6 mld zł w 2020 r. i 8,4 mld zł w 2021 r. W sumie więc prowizja, którą państwo pobierze za przeniesienie pieniędzy z OFE na IKE, sięgnie 17 mld zł” – czytamy w rp.pl.

– Gdyby tej opłaty nie było, pieniądze te byłyby uprzywilejowane wobec emerytur wypłacanych z ZUS, które są opodatkowane – tłumaczył premier Morawiecki. Ładne uzasadnienie „skoku na kasę”. Tak naprawdę, gdyby mimo uprzywilejowania wpłat na IKE, do ZUS trafiła znaczna część pieniędzy z OFE, budżet byłby w kłopocie. Rząd zwyczajnie potrzebuje pieniędzy z opłaty przekształceniowej.

mpm

Źródło: rp.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
WojtekMarekRoman Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Roman
Roman

Domyślnie prywatne indywidualne konto emerytalne członków OFE do którego się zapisałem w 2009 r zgodnie z tamtejszą ustawą, miało mnie uchronić przed grabieżą moich pieniędzy, w szczególności część środków oddzielić od ZUS, na które nie mam wpływu. Aktualnie, po latach oszczędzania, PiS chroni mnie jeszcze bardziej (kłamstwa Morawieckiego) i kieruje zgromadzone moje środki z OFE do ZUS lub IKE, pobierając 15% tytułem przeniesienia z kupki na kupkę. Przypomnę wpłacając na OFE środki regulowałem sumiennie haracz do kilku % za obsługę konta a kwota przed wpłatą była opodatkowana. Podsumujmy, zostałem oszukany i wydojony kilka razy w tym przez PIS najwięcej.

Wojtek
Wojtek

A tyle było krzyku jak część środków z OFE byla przeniesiona przez Tuska do ZUS bez %.
Morawiecki pokazał że umie zrobić to „lepiej”.

Marek
Marek

OFE to niestety największe oszustwo w dziejach Polski, Amber Gold, Getback czy SKOK-i to przy OFE zwykły pikuś, a do tego było to oszustwo w majestacie prawa, i bielutkich rękawiczkach. Już raz nasze pieniądze ratowały budżet za PO teraz mają uratować budżet za PiS.. Dlatego tez nie przystąpię do żadnego PPK, raz wiek nie ten dwa już dwa razy mnie na OFE zwyczajnie okradziono to trzeci raz nie zamierzam dać się okraść.