Po dwóch poprawkach, Egzamin Komisyjny zaliczony. Wojciechowski zaakceptowany

Po dwóch poprawkach Egzamin Komisyjny zaliczony. Wojciechowski zaakceptowany

To był długi bieg z przeszkodami, ale w końcu Janusz Wojciechowski, czyli kandydat zgłoszony przez rząd PiS na urząd unijnego komisarza ds. rolnictwa szczęśliwie osiągnął wymarzoną metę.

 

 

Nieczęsto zdarza się, aby zdobycie stanowiska wynikającego z unijnych parytetów i układanek nastręczało kandydatowi tak wiele trudności, a przesłuchującym powodów do śmiechu.

Prawicowi politycy – co nie powinno nikogo dziwić – już odtrąbili sukces w mediach społecznościowych. Patryk Jaki na twittere z dumą napisał „Janusz Wojciechowski jednogłośnie zaakceptowany. Polak będzie odpowiadał ze jeden z najważniejszych obszarów w UE (prawie 1/3 budżetu UE to rolnictwo). Po zniesieniu wiz do USA kolejny sukces #PiS.

 

Nie zabrakło wyrazów uznania ze strony zadowolonych producentów. Z gratulacjami w imieniu Rady Sektora Wołowiny pospieszył osobiście prezes Polskiego Związku Hodowców Bydła Mięsnego.

Sam Wojciechowski, już po mianowaniu wyznał: Wyciągnąłem wnioski z poprzedniego wysłuchania, pewnych treści w poprzednich wysłuchaniach zabrakło. (…) Po to jest to drugie wysłuchanie” .

Przyznał też, że rezygnacja z prób wypowiadania się w języku Williama Szekspira miała wpływ na pozytywny przebieg wysłuchania. „Mówienie w ojczystym języku pozwala powiedzieć od serca i daje więcej pewności siebie. Myślę, że te dwie cechy były widoczne” – zwierzył się z rozbrajającą szczerością świeżo upieczony komisarz.

/as/
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
jurekWiktor Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wiktor
Wiktor

To skandal aby taka osoba była w parlamencie UE a szczytem nieudolności unijnych aparatczyków jest mianowanie sędziego stanu wojennego ze Skierniewic komisarzem chyba, że komisarzem stanu wojennego. Mój entuzjazm do UE ulotnił się to mafia urzędnicza

jurek
jurek

Zbyt to surowa ocena Unii, komisarz (jakiś) musiał Polsce przypaść, bo jeszcze w niej jesteśmy.
Ta teka ma też zalety: musi realizować zielone priortety nienawistne „partii” rękami jej członka (fuj), a efekty nieudanej „walki” o tzw. zrównanie rolniczych dopłat spadną na jej aparatczyka.