Po takim programie PiS aż włos się jeży

Po takim programie PiS aż włos się jeży

Wreszcie, na miesiąc przed wyborami, PiS raczyło przedstawić swój program.   Na 232 stronach jest on szczegółowo rozpisany, a główne założenia omówiono na konwencji w Łodzi.

 

Rozdział 1 czyli „Wartości i zasady” to odwołanie się do Kościoła i jego nauki, który jest jedynym uprawnionym do głoszenia zasad moralnych. Rozdział 2 „Diagnoza. Od postkomunizmu do polskiego modelu nowoczesnego państwa dobrobytu” to nic innego jak obrażanie przeciwników politycznych i określenie rządów PO/PSL „późnym postkomunizmem”, co świetnie spuentował Radosław Sikorski, który chciałby „zobaczyć jak Piotrowicz mówi Borusewiczowi, że PO to postkomuna. Ciekawe, czy Kaczyński wierzy we własne kłamstwa”.

Rozdział 3 „Dokonania i plany”, gdzie zaprezentowano nam zbiór kłamstw, dotyczących niszczeniu mediów publicznych, które teraz PiS ratuje, reformy sądownictwa, bardziej będącą deformą. Nie zapomniano tu obwieścić sukcesu w służbie zdrowia, w której tak polepszono warunki pracy, że pielęgniarki rzucają robotę zagranicą i hurtem wracają czy też sukcesu w postaci 500 Plus dla niepełnosprawnych, czemu zaprzecza nawet Agnieszka Dudzińska, kandydatka PiS na Rzecznika Praw Dziecka, pisząc na Twitterze, że „nie ma żadnego 500 Plus dla niepełnosprawnych! Niepotrzebna manipulacja wyborcza. (…) Po co drażnić najsłabszych?”.

 

No i ostatni rozdział, numer 4 pod hasłem „Wyzwania”., gdzie PiS zaprezentowało działania, które podejmie jak tylko wygra wybory. Jest więc o powstrzymaniu ideologii gender, obronie Rodziny i dalszej „naprawie” sądownictwa. Wielki niepokój budzi też pomysł wzięcia się za dziennikarzy. PiS-owi zamarzyło się, by „ze względu na odpowiedzialność i szczególne zaufanie, jakim cieszy się profesja dziennikarza, należałoby również stworzyć zupełnie odrębną ustawę regulującą status zawodu (ustawa o statusie zawodowym dziennikarza). Wprowadzałaby ona rozwiązania podobne do tych, jakie mają inne zawody zaufania publicznego, np. prawnicy lub lekarze. Głównym celem zmiany powinno być utworzenie samorządu, który dbałby o standardy etyczne i zawodowe, dokonywał samoregulacji oraz odpowiadał za proces kształtowania adeptów dziennikarstwa”.

Takie postawienie sprawy to nic innego jak przejęcie całkowitej kontroli nad dziennikarzami i słusznie Roman Imielski zwraca uwagę, że „nie lekceważyłbym zapisanej w programie PiS ustawy o zawodzie dziennikarza. Jak nie wyjdzie z repolonizacją czy dekoncentracją, będzie wycinanie ludzi z zawodu albo prześladowanie ich administracyjnymi karami”.

Oj, będzie się działo, a pod płaszczykiem „prawdziwej demokracji” PiS będzie ciężko pracować nad utrwaleniem jednowładztwa. Jak zauważył jeden z internautów ten pakiet programowy to nic innego jak „korea północna coraz bliżej, każdy może mówić i robić co chce tylko żeby było zgodne z ideologią partii /pis/. Niech nam żyje KIM Jarosław słońce narodu i jego marionetki/to haslo przyszłości /”.

Tamara Olszewska

Źródło: natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
ZwinkavintewasmętekJan Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jantar
Jantar

Czyli rozdział 1-y to po prostu zapowiedź wprowadzenia państwa wyznaniowego wraz z nową Konstytucją. To oczywiście rozpocznie prześladowania niewierzących i wyznawców innych religii w całym majestacie prawa.

Jan
Jan

To nic innego, jak przygotowanie nam wszystkim KATOPISLAMU !!!
Jeśli tak się stanie, to wszyscy po wyborach obudzimy się z rękami w nocniku i później przez długie lata ze skrajnym obrzydzeniem będziemy te ręce myć !!!

smętek
smętek

To już będzie głowa w tym zapomnianym naczyniu.

Zwinka
Zwinka

Nie łudźmy się. Kto będzie z obrzydzeniem myć te ręce, ten będzie. Dla 40% społeczeństwa ten skisły mocz będzie cudownym aromatem, utrwalanym niemyciem i kleszym kropidłem … czyli będzie powtórka z rozrywki na cztery fajerki. Już żeśmy to przerabiali, po sfałszowanych w 1947 r. wyborach, kiedy to nastał czas komunistycznego terroru. I co, wszyscy byli tym terrorem zbrzydzeni ??? Otóż nie, wielu się to bardzo podobało, zwłaszcza, kiedy można było jakiś mająteczek po „zaginionym” zagarnąć….Taka to już jest, panie dzieju, polska historia, która nijak na prostą nie może wyjść, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto podstawi nogę…

ewa
ewa

cała Polska będzie w politycznych łapach Kaczyńskiego, ludzie czy tego chcemy, idźdźcie na wybory bo z tego bagna nie wydostaniemy sie przez lata

vint
vint

No i co tu można powiedzieć? Ręce opadają i włos na głowie ze strachu dęba staje. Już pal licho ci, co „śwadomie” na pisy głosują. Ja się bardziej obawiam fałszerstw wyborczych. No bo co to da jeśli pójdę na wybory i zagłosuję, jeśli mój głos zostanie z błahego powodu uznany za nieważny, ewentualnie zastąpiony „prawomyślnym”… (Głosować oczywiście będę, ale mój głos będzie szedł przez ambasadę zarządzaną przez TW Wolfganga, stąd moje wątpliwości i „paranoje”)
Współczuję nam wszsytkim, którym przyjdzie funkcjonować w tym bagnie, które nam pisy szykują. Szkoda, wielka szkoda pięknego kraju z piękną przyrodą i tych około 30% przyzwoitych ludzi.