Podajcie mojej Polsce morfinę!!!

Podajcie mojej Polsce morfinę!!!

Dziś wyjątkowo nie zależy mi na tym, żeby ten głos dotarł do PiS-u albo jego elektoratu i żeby coś zrozumieli. Kieruję go do nas, świadomych Obywateli. A wśród nich do opozycji. Czy potrzebujemy jeszcze kolejnych artykułów z analizami, które udowadniają nam samym dobitnie, że polityka PiS prowadzi Polskę ku przepaści, jest niszcząca w każdym obszarze życia społecznego, gospodarczego, demoluje nasze relację z zagranicą i buduje nam fatalny wizerunek? Że opozycja może obawiać się zapowiedzianych represji? Że polexit jest wysoce prawdopodobny i wcale nieodległy, a dyktatura tuż, tuż. Uważam, że nie. Nie musimy się sami o tym więcej przekonywać. Pobudzenie obywatelskie bardzo rozwinęło i ugruntowało naszą świadomość. Pora przestać dosypywać cukru do słodkiej już ponad miarę herbaty i mieszać ją namiętnie. Roztwór jest przesycony, więc cukier się nie rozpuści. Czas pomyśleć konstruktywnie, co można zrobić, żeby odwrócić bieg zdarzeń. Bądźmy jak Aurora z filmu „Czułe słówka”, która prosi pielęgniarki o zastrzyk przeciwbólowy dla swojego dziecka. Pamiętacie tę scenę? Ale ona nie przestaje prosić, gdy ją zbywają. Krzyczy, a później wrzeszczy, aż osiąga efekt. Bo Puszcza Białowieska, Edukacja, Wolne Sądy, Konstytucja i Demokracja są naszymi ukochanymi dziećmi i cierpią straszliwie. Czy potrafimy się temu biernie przyglądać?

Sprawcą faktycznych działań musi być opozycja. Tylko ona ma realnie, w oparciu o prawo taką możliwość. Dlatego czas wyzbyć się naiwnego myślenia, że bez polityki będzie nam lepiej. Polityka jest nam potrzebna dziś bardziej niż kiedykolwiek. Jest napędem działania państwa i wszystkich nas dotyczy. Czy tego chcemy, czy nie. Kontestowanie jej jest dużym błędem, o czym boleśnie przekonują się uwiedzieni przez Pawła Kukiza. Opozycja bezwzględnie powinna się zjednoczyć. Nie tak na niby. Jedna czy dwie deklaracje wypowiedziane w afekcie na manifestacji nam nie wystarczają. Musimy mieć przekonanie, że tak jest. Partie opozycyjne na czas do wyborów powinny wskazać team liderów, składający się z liderów ugrupowań lub jednego niezależnego lidera, dajmy na to Władysława Frasyniuka (społecznika, nie polityka, spoza partii). Powinny też wiążąco zadeklarować wspólne listy wyborcze, opracować strategię działań bieżących, przedstawić harmonogram i plan działania po przejęciu władzy na pierwszą kadencję „naprawczą”. Powołać gabinet cieni. Niechby w założeniach ta najbliższa kadencja była nawet krótsza tak, aby można było stworzyć warunki dla kolejnych wyborów w oparciu o naturalny podział partyjny i powrócić do normalności. To byłby czytelny kierunek dla elektoratu. Tak stworzona opozycja miałaby kilka podstawowych zadań. Po pierwsze powinna na bieżąco reagować na wszystkie dewastujące poczynania PiS-u. To zresztą robią na miarę swoich możliwości, jak potrafią najlepiej. Dali tego dowód w trakcie ostatnich dramatycznych wydarzeń w Sejmie podczas lipcowej próby zmiany ustroju przez partię rządzącą i koalicyjne ugrupowania. Kolejna sfera działań, to podjęcie skutecznej komunikacji z obywatelami. W pierwszej kolejności „swoimi” i na nich się skupić – celem jest pobudzenie aktywności tych, którzy nie brali udziału w życiu obywatelskim i nie chodzili na wybory. W drugiej, docierać do elektoratu popierającego dobrą zmianę i karmionego wyłącznie wybiórczą i propagandową informacją. Tu o pomoc należałoby się zwrócić do fachowców z dziedziny komunikacji społecznej, marketingu i PR-u. Z pewnością dobrym kierunkiem jest wykorzystanie przestrzeni outdoorowej, co mniej lub bardziej udanie uczyniła ostatnio Nowoczesna w Poznaniu. Przekazywane w przestrzeni ulicy komunikaty na temat niszczącej wycinki Puszczy Białowieskiej, postawy Ministra Szyszko, skutków uzależnienia sądów od partii, czy kłamliwych relacji na temat przebiegu reformy edukacji, nie mogłyby pozostać niezauważone i stanowiłyby mocną konkurencję dla postfaktów z TVP. To tylko przykład. Takich działań na pewno można podejmować wiele. Bo wszyscy się zgodzimy, że przeciwwaga dla dobro zmianowej, nachalnej narracji PiS, dla idei Polski dumnie wstającej z kolan, jest skromna i niemal niedostrzegalna. Przykładem naszej bezradności była ostatnia krucjata na rzecz przeprosin Jurka Owsiaka, w którą PiS udanie zaprzągł cały „gorszy sort”. Tymczasem wcześniejszy skandal z lżeniem posłów RP przez nazywanie ich zdradzieckimi mordami i kanaliami w wykonaniu Jarosława Kaczyńskiego i Krystyny Pawłowicz pozostał praktycznie bez konsekwencji, multiplikując zasięg w sieci i na ulicach. Wartościowe byłyby regularne konferencje prasowe zjednoczonej opozycji, na których nazywałaby niszczące działania PiS i wskazywała ich skutki. To ważne dla opinii publicznej, również tej międzynarodowej. Bo jaka była kontra ze strony opozycji idąca za wypowiedzią posła Mularczyka o reperacjach niemieckich, czy wywiadami posła Tarczyńskiego dla telewizji tureckiej i ministra Waszczykowskiego dla mediów rosyjskich? Niewspółmierna.

Zadanie mamy również my, Obywatele. Musimy być aktywni! Musimy trwać w pogotowiu, a przede wszystkim być na bieżąco i śledzić poczynania władzy. Musimy się interesować. Tak jak to robimy. Czytać prasę, śledzić wiadomości, wymieniać informacjami w mediach społecznościowych, dyskutować. To niezbędne minimum. Powinniśmy się też włączać w symboliczne akcje protestacyjne (flagi w oknach, plakaty, przypinki) żeby nadać sobie identyfikację. To jednoczy. Najważniejszym zaś naszym zadaniem obecnie jest gotowość do masowego protestu społecznego. Musimy brać udział w manifestacjach w przypadku szczególnych zagrożeń. Zdajmy sobie sprawę, że nie kto inny, tylko my, Obywatele na ulicach powstrzymaliśmy restrykcyjną ustawę zakazująca aborcji i zmusiliśmy prezydenta do zawetowania dwóch ustaw. Jakkolwiek nie będzie się próbowało przypisać bezpośredniej przyczyny wewnętrznym rozgrywkom politycznym, to my, Obywatele, byliśmy determinantem. I wreszcie, w tym stanie wyjątkowym, powinniśmy włączać się w miarę swoich możliwości w działalność różnych organizacji, partii lub związków. Nie wolno nam mówić, że już mamy dość tej polityki i się w to nie mieszamy. W ten sposób mieszamy się bowiem najbardziej i w dodatku z bardzo szkodliwym skutkiem.

Naszym wspólnym, Obywateli i opozycji zadaniem jest też próba powstrzymania straszliwej demoralizacji społeczeństwa. PiS rozpala najgorsze instynkty, nienawiść do sąsiada, który myśli inaczej, któremu się lepiej powodzi, do „obcego” człowieka na ulicy, który ma inny kolor skóry, ubranie, wyznanie lub orientację seksualną. Fałszywie podnosi samoocenę zwykłych ludzi, nie promując postaw szlachetnych, opartych na szacunku do człowieka, na wartościach wiedzy, wykształcenia i zdolności. Promuje zaś bylejakość, przemoc i agresję. Nie namawia ludzi do spoglądania w przyszłość, ale karmi ich fałszywie rozumianą i interpretowaną przeszłością. Buduje mity historyczne. Miesza znaczenia pojęć, antagonizuje i szczególnie wypacza pojęcie patriotyzmu. Żeby to powstrzymać powinniśmy dbać o zachowanie szacunku. Do tej pory nam się to udawało. Kultura manifestujących jest naszym znakiem rozpoznawczym. Gdyby w formie testu zadać rozpoznanie nieoznakowanych manifestacji, żaden Polak nie oblałby takiego egzaminu. Dbajmy jednak także o kulturę języka, bo czyny zaczynają się od słów.

Przed nami trudny czas, w najgorszym z optymistycznych wypadków liczyć będzie dwa lata. Czy może być krótszy? Czy jest jakaś procedura, dzięki której można skrócić męki? To jak z pytaniem Aurory do pielęgniarek. – Nie za chwilę. Teraz. Natychmiast! Podajcie mojej Polsce morfinę!!!

Anna Schmidt-Fic

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Podajcie mojej Polsce morfinę!!!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Stanisław

Może tak efektowne samospalenie przed Sejmem? Myślę, że to wzruszyłoby sumienia polityków. Powinna Pani dać przykład.

invictus

Do Stanisława:Ale dowcipny pisuarski kpiarz! Co za finezja!

Zgredzinka

Trollu paskudny, jeżeli chcesz tu „brylować”, to postaraj się przynajmniej zachować pewien poziom.
Potrafisz ?

Zgredzinka
My czytamy te teksty i apele skierowane do nas jako obywateli i bierzemy je sobie do serca. Myślicie, że robią to również partie polityczne, a szczególnie ich liderzy ? Mówiąc uczciwie, szczerze w to wątpię, bo w przeciwnym razie, już zaczęliby się, pod wpływem tych płynących zewsząd dobrych rad, jakoś ogarniać, a tu nic. To nie do uwierzenia, że dwa lata to dla nich za mało czasu, by się otrząsnąć z powyborczej traumy i zacząć iść do przodu. A może to złe partie są? Miejmy nadzieję, że w tym przewidywanym na jesieni gorącym politycznie okresie, coś się pozytywnego ujawni i… Czytaj więcej »
rara avis

Daj Panie Boże by jesień zaowocowała konkreatami sprzeciwu!

Antyk

Spokojnie, niech tylko wybory w Niemczech się wyklarują, a zaraz BND da wsparcie odpowiednimi kanałami to i konkrety być muszą. Czy źle mówię?

invictus

Polacy! Obudźcie się! (Tylko czy będzie się chciało po poprzednich doświadczeniach (sądy i ostatnia, lipcowa kapitulacja Sądu Najwyższego)! TEGO ZNIECHĘCENIA NALEZY SIĘ OBAWIAĆ!

Irena

Bardzo madry artykul już dawno myslalam o tym abyśmy mogli się identyfikować przypnijmy sobie znaczek z flaga Uni Europejskiej….noszenie naszej narodowej flagi….NIESTETY kojarzy się z podla zmiana ….zawłaszczyli nawet nasze narodowe barwy i zostaje tylko WSTYD.

wpDiscuz