Podkarpacie na wojnie z zagranicznymi „mafiami grzybowymi”

Podkarpacie na wojnie z zagranicznymi „mafiami grzybowymi”

Nadleśnictwo na Podkarpaciu doniosło do prokuratury na grzybiarzy z… Rumunii. „Co roku jest ich więcej. Przyjeżdżają busami, nawet z 200 osób. Koczują przez kilka dni, śmiecą i całymi grupami zbierają grzyby. Mamy podejrzenie, że w celach handlowych wywożą je za granicę” – powiedzieli portalowi NaTemat.pl leśnicy.

Nieoficjalnie, na Podkarpaciu mówi się nawet o „mafii grzybowej” (!), czyhającej na „polskie” grzyby. Problem „mafiosów” dot. głównie nadleśnictw Dukla i Rymanów. Doniesienia złożyło właśnie nadleśnictwo z drugiej wymienionej miejscowości.

Doniesienie, które do nas wpłynęło, jest bardzo ogólnikowe. Jest w nim mowa o tym, że strażnicy leśni zauważyli ruch w lasach w okolicach Tylawy, przy granicy ze Słowacją. Na razie nie ma żadnych ustaleń, gdyż Lasy Państwowe nie podały żadnych danych, np. odnośnie numerów rejestracyjnych tych samochodów. Sprawa została przekazana policji” – poinformowała NaTemat.pl prokurator z Krośna.

Więcej o modus operandi „mafii grzybowej” opowiedział leśniczy Edward Marszałek. „Rano z koszykami wszyscy ruszali w las. Potem ktoś odbierał od nich zbiory. Widać, że było to mocno zorganizowane. Ci ludzie koczowali dwa, trzy dni w jednym miejscu. Przesypiali noc, a potem od rana znów zbierali grzyby. Część nocowała w busach, część pod gołym niebem, w jakichś wiatach. Niestety, czasem zajmują wiaty przystankowe, czy inne obiekty, w sposób nieuprawniony” – przekazał mediom.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Sytuacja może byłaby śmieszna, ale według wielu źródeł, „mafia grzybowa” rzeczywiście może zbierać grzyby w sposób hurtowy i zaśmiecać nasze lasy. Dodatkowo, zgromadzenie tak dużej liczby osób w danym miejscu stanowi zagrożenie epidemiologiczne. Przypuszcza się, że wspomniani w tekście obywatele Rumunii są przedstawicielami tamtejszej mniejszości romskiej.

Sprawę komplikuje fakt, że Romowie są mieszkańcami Unii Europejskiej, więc nikt nie może zabronić im przebywania na terenie lasów w Rzeczypospolitej Polskiej.

Również warto dodać, że także Polacy wyjeżdżają w tym samym celu do innych państw. Czy również są ścigani? Sprawa nie jest tak łatwa, jak się z pozoru wydaje.

/nt/

Źródło: natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Nihil Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nihil
Nihil

Grzyby rosną z dnia na dzień, jeżeli są to niech zbiera kto chce. A co z myśliwymi z różnych zakątków świata w naszych lasach? Ano mogą być, bo zapłacili za odstrzał.
Włodarzom Podkarpacia nie przeszkadzają Ukraińcy którzy pod Biedronkami handlują wódą, winem i innymi towarami.
Bieszczady kocham, jednak zachowuje dystans co do niektórych tubylców