Podlasie prywatnym folwarkiem Jarosława Zielińskiego?

Podlasie prywatnym folwarkiem Jarosława Zielińskiego?

Tym razem skargę na postępowanie wiceministra spraw wewnętrznych Jarosława Zielińskiego napisali do posłanki PO Bożeny Kamińskiej funkcjonariusze i pracownicy Aresztu Śledczego w Suwałkach. – „Pomimo tego, że Służba Więzienna nie podlega pod MSWiA, to wiceminister i poseł ziemi suwalskiej – Jarosław Zieliński zrobił sobie, za pośrednictwem wyznaczanych przez siebie ludzi, kolejny prywatny folwark. To od niego zależy, kto zostaje dyrektorem, to on decyduje, kiedy odbywają się służbowe uroczystości i kogo na nie można zaprosić, to on decyduje, kto będzie zatrudniany na wolnych wakatach” – napisali w liście.

Twierdzą, że obecny dyrektor aresztu w Suwałkach jest całkowicie podporządkowany Zielińskiemu. – „Chodzi na wszystkie uroczystości z jego udziałem, zarówno te oficjalne, kiedy występuje w mundurze, jak i typowo partyjne (takie były przed wyborami samorządowymi m.in. spotkanie z premierem Morawieckim i premierem Beatą Szydło), wówczas jest tam w ubraniu cywilnym” – piszą funkcjonariusze suwalskiego aresztu. Podkreślają, że tak, jak ich koledzy z policji muszą „uczestniczyć we wszelkich spotkaniach z udziałem ministra i jednocześnie jest całkowity zakaz chodzenia na spotkania i uroczystości organizowane przez władze miasta Suwałki”. Dodajmy, że w ostatnich wyborach po raz trzeci prezydentem miasta został bezpartyjny kandydat Czesław Renkiewicz.

Funkcjonariusze aresztu w Suwałkach piszą także, że ich dyrektor lubi powoływać się na poparcie ze strony ministra Zielińskiego. Twierdzą, że niedawno szefowi aresztu groziła kara dyscyplinarna. – „Jakiś czas temu wpłynęło zawiadomienia o nadużyciach ze strony dyrektora. Było to wykorzystywanie kierowcy i samochodu służbowego do celów prywatnych, zachowań o charakterze mobbingowych wobec podwładnej – doprowadził swoimi krzykami podwładną do płaczu, a następnie kazał jechać kierowcy, aby kupił dla niej kwiaty w ramach przeprosin” – czytamy w ich liście, do którego dotarł onet.pl. Wszczęto nawet kontrolę, w wyniku której „ukarano” dyrektora aresztu kosztami wykorzystania tegoż auta na kwotę 40 zł!

bt

Źródło: onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Marek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marek
Marek

Mieliśmy „królewięta ” za I Rzeczpospolitej, wszechwładni wojewodowie byli za II, Za komuny byli sekretarze wojewódzcy. Za rządów SLD rządzących w regionach nazywano „baronami” Hmmm zastanawiam się jak nazywają tych z PiS którzy traktują regiony (województwa ) jak swoje prywatne folwarki? Macie jakiś pomysł?
Do towarzysza Zielińskiego najbardziej pasuje „wielki książę podlaski” Tylko jak wtedy nazwać prezesa, przed którym ci wielcy książęta leżą plackiem? A kłaniają nisko mu się też premier i prezydent? Tu określenie przychodzi jedno,, to z ballady T. Chyły, „CYSORZ”.