Podwójny rocznik, to nie tylko problem miast rządzonych przez PO. Toruń sobie kompletnie nie radzi

Szkoły zamknięte do 24 maja, matury od 8 czerwca

„Padł mit PiS-owskiej propagandy, że horror z podwójnym rocznikiem jest tylko w miastach rządzonych przez prezydentów z PO” – pisze toruńska „Wyborcza”. W Toruniu, gdzie władza sprzyja obecnemu rządowi (prezydent Torunia formalnie nie jest członkiem PiS, gdyż lansuje się jako „bezpartyjny samorządowiec”, ale ma bardzo bliskie powiązania z politykami Zjednoczone Prawicy – Porozumienie Jarosława Gowinia), kandydaci do liceów również przeżyli koszmar. Do szkół nie dostało się kilkuset uczniów. To więcej niż w okolicznych miastach w których rządzi PO.

 

Minister edukacji i politycy PiS za wszelką cenę chcą udowodnić, że reforma edukacji ma się świetnie, a problem podwójnego rocznika jest „wymysłem” rodziców lub niekompetencją samorządowców. „Wyborcza” na przykładzie Torunia pokazała, że problem nie dotyczy tylko miast rządzonych przez PO.

„Toruń jest świetnym przykładem pokazującym, że w mieście z prezydentem mocno sprzyjającym PiS-owi, reforma edukacji okazała się klapą. Padł propagandowy mit partii Kaczyńskiego, że problem dotyczy tylko miast, na czele których stoją torpedujący reformę samorządowcy z PO” – mówi Sławomir Łopatyński z toruńskiej „Wyborczej”.

 

W mieście o. Rydzyka do żadnej szkoły nie dostało się 767 uczniów. Natomiast w miastach, rządzących przez PO i sąsiadujących z Toruniem miejsc zabrakło mniej: Bydgoszcz: 520 i Włocławek 609.

/mr/

źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
MariaRafał PZwinkaHerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Dziwna zbieżność z boeingiem 767. Katastrofy lubią ten model jednak kapitan Wrona okiełznał taki samolot. Skoro to Toruń, może kapitan Rydzyk porwie się na rozwiązanie tego wstydliwego problemu. Wystarczy wygospodarować w ‚katolskim Cambridge’ kilkanaście pomieszczeń i otworzyć liceum albo branżową o profilu organista lub kościelny. Kwestia ilu chętnych złoży papiery.

Zwinka
Zwinka

Pora wygrzebać z Muzeum PRL plakaty typu „Hela będzie traktorzystką”.

Rafał P
Rafał P

Już za tej tzw. komuny stawiano nie na jakość, ale na JAKOŚ to będzie. A reformy to są dobre na zimę, zwłaszcza gdy są barchanowe. No to jakoś to będzie, nie tak tragicznie jak w Smoleńsku, gdzie starali się jakoś wylądować, ale czy zawsze wszyscy muszą być zadowoleni? Zresztą, co komu po maturze i po studiach, gdy początkujący lekarz zarabia nie więcej niż kasjerka z Biedronki? Może faktycznie rozejrzeć się za zawodem dającym regularny i niezły dochód, a naukę traktować jako hobby?

Maria
Maria

A po co liceum, niech rydzyk przyjmuje na swoją „uczelnię” wierne owieczki bez matur. Wystarczy podpis katechety i egzamin z paciorka.