Podwójny rocznik, to nie tylko problem miast rządzonych przez PO. Toruń sobie kompletnie nie radzi

Podwójny rocznik, to nie tylko problem miast rządzonych przez PO. Toruń sobie kompletnie nie radzi

„Padł mit PiS-owskiej propagandy, że horror z podwójnym rocznikiem jest tylko w miastach rządzonych przez prezydentów z PO” – pisze toruńska „Wyborcza”. W Toruniu, gdzie władza sprzyja obecnemu rządowi (prezydent Torunia formalnie nie jest członkiem PiS, gdyż lansuje się jako „bezpartyjny samorządowiec”, ale ma bardzo bliskie powiązania z politykami Zjednoczone Prawicy – Porozumienie Jarosława Gowinia), kandydaci do liceów również przeżyli koszmar. Do szkół nie dostało się kilkuset uczniów. To więcej niż w okolicznych miastach w których rządzi PO.

 

Minister edukacji i politycy PiS za wszelką cenę chcą udowodnić, że reforma edukacji ma się świetnie, a problem podwójnego rocznika jest „wymysłem” rodziców lub niekompetencją samorządowców. „Wyborcza” na przykładzie Torunia pokazała, że problem nie dotyczy tylko miast rządzonych przez PO.

„Toruń jest świetnym przykładem pokazującym, że w mieście z prezydentem mocno sprzyjającym PiS-owi, reforma edukacji okazała się klapą. Padł propagandowy mit partii Kaczyńskiego, że problem dotyczy tylko miast, na czele których stoją torpedujący reformę samorządowcy z PO” – mówi Sławomir Łopatyński z toruńskiej „Wyborczej”.

 

W mieście o. Rydzyka do żadnej szkoły nie dostało się 767 uczniów. Natomiast w miastach, rządzących przez PO i sąsiadujących z Toruniem miejsc zabrakło mniej: Bydgoszcz: 520 i Włocławek 609.

/mr/

źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
MariaRafał PZwinkaHerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Dziwna zbieżność z boeingiem 767. Katastrofy lubią ten model jednak kapitan Wrona okiełznał taki samolot. Skoro to Toruń, może kapitan Rydzyk porwie się na rozwiązanie tego wstydliwego problemu. Wystarczy wygospodarować w ‚katolskim Cambridge’ kilkanaście pomieszczeń i otworzyć liceum albo branżową o profilu organista lub kościelny. Kwestia ilu chętnych złoży papiery.

Zwinka
Zwinka

Pora wygrzebać z Muzeum PRL plakaty typu „Hela będzie traktorzystką”.

Rafał P
Rafał P

Już za tej tzw. komuny stawiano nie na jakość, ale na JAKOŚ to będzie. A reformy to są dobre na zimę, zwłaszcza gdy są barchanowe. No to jakoś to będzie, nie tak tragicznie jak w Smoleńsku, gdzie starali się jakoś wylądować, ale czy zawsze wszyscy muszą być zadowoleni? Zresztą, co komu po maturze i po studiach, gdy początkujący lekarz zarabia nie więcej niż kasjerka z Biedronki? Może faktycznie rozejrzeć się za zawodem dającym regularny i niezły dochód, a naukę traktować jako hobby?

Maria
Maria

A po co liceum, niech rydzyk przyjmuje na swoją „uczelnię” wierne owieczki bez matur. Wystarczy podpis katechety i egzamin z paciorka.