Podwyżki dla emerytów – „to śmiech na sali”?

Podwyżki dla emerytów – „to śmiech na sali”?

Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbieta Rafalska chwali się podwyżkami dla emerytów i rencistów, tylko czy naprawdę ma czym? Większość emerytów i rencistów będzie rozczarowanych, bo podwyżek w kieszeniach prawie nie odczuje – czytamy w portalu fakt24.pl.
Przeciętne świadczenie emerytalne będzie wyższe o 67,28 zł. W efekcie najniższa emerytura skoczy z 1000 zł do 1029,80 zł, a ta przeciętna – z 2257,64 do 2324,92 zł. Z kolei przeciętna renta z tytułu niezdolności do pracy wzrośnie z 1605,22 do 1653,06 zł, a przeciętna renta rodzinna z 1914,46 do 1971,51 zł.

Związkowcy uświadamiają, żeby patrzeć, ile z tych zapowiedzianych kwot świadczeniobiorcy dostaną „na rękę”. I nie mają złudzeń, że realnie nie będzie to wyglądać tak dobrze, jak w komunikacie rządowym. – „Te niecałe 24 zł na rękę to śmiech na sali. Podwyżki cen są wyższe niż ta waloryzacja” – mówi Jan Guz, przewodniczący OPZZ.

Z danych GUS wynika, że mamy najwyższą inflację od sześciu lat, bo za zeszły rok wyniosła 2 proc. W ciągu roku najmocniej drożała żywność – masło o 31 proc., jaja o 13 proc., owoce o 8 proc. W tym roku inflacja ma już wynieść 2,3 proc., co oznacza, że z przyznanych przez rząd podwyżek emerytom w kieszeniach zostanie niewiele.

Jak alarmuje portal fakt24.pl, sytuacja jest więc bardziej skomplikowana i nie tak optymistyczna, jak się wydaje i jakby chciał ją widzieć rząd.

mpm

Źródło: money.pl., fakt.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
RyszardbabskoAnnaSamochamagdalena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Plus ujemny
Plus ujemny

Na dodatek zaczynamy być świadkami że GUS wraca do praktyk z czasów PRL. Dobrym przykładem są manipulacje danymi na temat wzrostu cen żywności. W GUS są to wyłącznie okresowe podwyżki które zaraz wrócą do stanu wyjściowego.

magdalena
magdalena

Wśród emerytów jest wielu wyborców PISu, niech podziękują swoim „dobroczyńcom” i niech się nie żalą. Za głupotę się płaci. Pomyślcie o tym przy następnych wyborach.

Samocha
Samocha

Przepraszam, ale: jestem emerytką i wśród moich bliskich znajomych emerytek nie dostrzegłam ani jednej pisiary. Uogólnianie może czasem obrazić Szanowna Magdaleno.

Anna
Anna

Nawet jeśli będą następne wybory to nie pomyślą. A ilość emerytów wdzięcznych PiS-owi wzrosła o tych, którzy wcześniej przeszli na emerytury dzięki obniżeniu i wieku emerytalnego. Słabo widzę możliwość jakiejkolwiek zmiany. Ale też jestem emerytką. Tylko tego gorszego sortu. Pozdrawiam

babsko
babsko

Emeryci i renciści są zdecydowanie zbyt dużym obciążeniem dla budżetu kraju!!! Nie pracują, dzieci rodzić nie mogą – po co taki obywatel – nawet lepszego sortu- ma przeszkadzać w rozwoju naszego pełnego szczęśliwości państwa? Najwyższa pora,żeby powymierali, bo może braknąć na podwyżki i nagrody dla jaśnie nam panujących. A ponadto powinni sobie zdawac sprawę z tego,że jest jeszcze cała chmara tych najlepszych, którym trzeba stworzyć nowe stanowiska pracy i godnie ich wynagradzać.

Ryszard
Ryszard

W 2015 ostatnim roku rządów PO, kiedy była deflacja przy podwyżce emerytur zachowano waloryzację procentową, a minimalny wzrost świadczenia wyniósł 36 zł, żeby nie dawać śmiesznych 2 zł. Ile ryku było ze strony ówczesnej opozycji, jakie jaja były robione?! Teraz, gdy są u żłoba dają po 24 zł i dumnie czekają oklasków. No cóż, dla dojnej zmiany musi starczyć. A opozycja milczy, nie przypomina. Nie są ani totalną, ani żadną opozycją. Są NIKIMI !!!