Pokój czy wojna?

Pokój czy wojna?

Po spotkaniu Andrzeja Dudy z Jarosławem Kaczyńskim wreszcie pojawiają się jakieś informacje, choć nie do końca sprawdzone i pewne. Niektórzy mówią nawet o nici porozumienia, jaka pojawiła się między panami. Ciekawe, na ile trwała ona będzie.

Politycy zadeklarowali, że jedno wiedzą na pewno. Reforma sądownictwa jest potrzebna, więc trzeba się dogadać i tyle. Ponoć Jarosław Kaczyński zdaje sobie sprawę, że „wojna z prezydentem to dla wszystkich przegrana: trwały rozłam i przegrane wybory. I dla nas, i dla niego w przyszłości”– tak mówi jeden z działaczy PiS. Wprawdzie w kręgu prezesa jest spora grupa, która chętnie poszłaby z prezydentem na wojnę, to jednak będzie on próbował załatwić problem rozmowami i dogadaniem się. Jeśli jednak Andrzej Duda będzie twardo obstawał przy swoim to politycy PiS odstąpią od tej reformy, a prezydent „jednoznacznie będzie określony jako ten blokujący najważniejszą dla „dobrej zmiany” reformę, jako zwornik starego układu”. Tak czy siak więc, wygranym ma pozostać prezes PiS.

Partia rządząca ruszyła z wielką kampanią informacyjną. Przeprowadza ją Polska Fundacja Narodowa, która miała zajmować się promocją Polski w świecie, a nie finansować działania polityczne PiS-u, ale co tam… Z naszych, podatników, pieniędzy będzie się nas przekonywać, jak wspaniałą i słuszna jest reforma sądownictwa. Będą wielkie billboardy, ulotki i całą mnogość materiałów. I jeszcze ciekawostka. Politycy PiS straszą Andrzeja Dudę, że „Jeśli prezydent nie dogada się, to i on na tych billboardach się znajdzie”, rozumiem, że jako bohater szczególnie negatywny. Czy ten argument przekona prezydenta, by odpuścił?
(Źródło: fakt.pl)

Tamara Olszewska

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Pokój czy wojna?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
wiśnia

Komuchy nie były takie bezczelne.

Andrzej

Stawiam na to, że Mafiozo każe wycałować swój pierścień i poleci bezwzględne posłuszeństwo.

wpDiscuz