Pokonanie PiS-u w wyborach nie wystarczy

PiS obiecuje, naród to kupuje?

Prezes Jarosław Kaczyński, nie mając dość głosów, by rządzić samodzielnie, gotów jest zaprosić do władzy skrajną prawicę narodową.

Kampania partii rządzącej sprawia wrażenie desperackiego i rozpaczliwego miotania się w poszukiwaniu tematu, który pomógłby jej odzyskać władzę nad wyobraźnią i emocjami milionów wyborców. Nic nie działa – ani dawno już porzucona i zapomniana „piątka Kaczyńskiego”, ani „seksualizacja dzieci”, ani obrona przed wyimaginowanymi hordami muzułmanów. PiS kolejno sięgał po te demagogiczne hasła, a po chwili – widząc, że nie działają – porzucał je i próbował innych. A potem wracał do tych samych – bo wprawdzie poprzednio nie działały, ale a nuż okaże się, że tym razem zadziałają. Pewnie dlatego pan prezes na spotkaniu w Łodzi dopytywał się ostatnio: „Czy chcecie państwo, żeby w Polsce były strefy, gdzie rządzi szariat?”. Uczestnicy spotkania, owszem, zgodnie z oczekiwaniami udzielili odpowiedzi przeczącej, ale cała reszta obywateli Polski ziewała z nudów.

PiS kąsany z obu stron

To chaotyczne miotanie się po części wynika z faktu, że PiS został wzięty w dwa ognie i nie bardzo może się zdecydować, które wyzwanie jest poważniejsze. Z którym przeciwnikiem ma walczyć przede wszystkim – z opozycją liberalną i lewicową reprezentowaną przez Koalicję Europejską i Wiosnę Biedronia czy z kąsającą go w prawą łydkę Konfederacją?

Gdyby PiS chciał zneutralizować lub nawet pozyskać jakąś część elektoratu umiarkowanej prawicy i centrum, powinien się odciąć od nacjonalistyczno-prawicowych skrajności, wyciszyć agresywną propagandę w TVP, pozbywając się Jacka Kurskiego, wycofać się z absurdalnych represji w rodzaju ścigania kobiet rozklejających wizerunki tęczowej Madonny (zwłaszcza, że z góry wiadomo, że sąd je uniewinni), pohamować zapał Ziobry niszczącego niezależne sądy. Słowem – powinien zrobić to wszystko, czego nie robi, bo próbuje przekonać wyborców skrajnej prawicy, że lepiej postawić nie na Konfederację, lecz na PiS właśnie.

Skutek łatwo przewidzieć – nacjonalistyczna Konfederacja i tak zapewne przekroczy próg wyborczy (a nawet jeśli nie przekroczy, to podbierze PiS-owi całkiem sporo głosów), zaś radykalizm partii rządzącej tylko podniesie poziom mobilizacji elektoratu liberalnego i centrowego. W efekcie wzięty w dwa ognie PiS dostanie łomot z dwóch stron.

Możliwy sojusz z nacjonalistycznymi radykałami

Politycy obozu władzy chyba wiedzą, że w jesiennych wyborach nie powtórzą wyniku sprzed czterech lat – zdają sobie sprawę, że o samodzielnych rządach nie mają co marzyć. Dlatego już teraz zaczynają mówić o możliwych wspólnych rządach prawicy. Odpowiadając Korwin-Mikkemu, który mówił o możliwej koalicji Konfederacji z PiS-em, poseł partii rządzącej Marek Ast stwierdził jednoznacznie: „Jeśli nie będziemy mieć większości w przyszłym Sejmie, to myślę, że z Konfederacją, z Januszem Korwin-Mikke jest możliwa koalicja”.

Nie wiemy oczywiście na 100 procent, czy wypowiadając na łamach „Super Expressu” tę opinię Ast wyrażał swój prywatny pogląd, czy stanowisko uzgodnione z władzami partii. Znając jednak obyczaje panujące na dworze Jarosława Kaczyńskiego, możemy założyć, że żaden z dworzan raczej nie ośmieliłby powiedzieć czegoś takiego na własną rękę. A więc plan wspólnych rządów prawicy pisowskiej i skrajnej prawicy nacjonalistycznej jest w kuluarach władzy poważnie rozważany jako dopuszczalny scenariusz po jesiennych wyborach.

To powinien być dzwonek alarmowy dla wszystkich środowisk demokratycznych od lewa do prawa. Plan pokonania PiS-u w wyborach parlamentarnych już nie wystarcza. Wprawdzie ten cel wydaje się dziś możliwy do osiągnięcia, ale za horyzontem czai się kolejne niebezpieczeństwo: groźba wspólnych rządów PiS-u i prawicy nacjonalistycznej, częściowo wręcz faszyzującej. Opętany manią wielkości Jarosław Kaczyński, by utrzymać się na tronie, gotów jest zaprosić do władzy Konfederację, w której roi się od wrogów państwa prawa i miłośników strzelnic w rodzaju Grzegorza Brauna.

Celem na jesień powinno być więc pokonanie całego tego obozu i niedopuszczenie go do władzy.

Wojciech Maziarski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

13
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
6 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
ZgredzinkaElżbietaantyuzurpatorRyszardLeszek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zwinka
Zwinka

Godek na ministra oświaty ?

Maciek123454321
Maciek123454321

Trzeba za wszelką cenę utrzymać koalicję. Biedroń też powinien unikać wycieczek w stronę koalicji, ponieważ koalicja konsekwentnie unika zwarcia. Działając razem można obalić pisiorów.

Zgredzinka
Zgredzinka

Powiedz to Biedroniowi, który żyje chyba w innej niż my rzeczywistości.
On chyba naprawdę myśli, że zrobi lepszy wynik niż KE i będzie rozdawał karty.

Jabis
Jabis

I … zagrała fujarka Jarka i NARODOWCE podyrdają do PIS? Nie.
Polityczny chuligan i błazen właśnie ich topi. Ilu tam GIENERAŁÓW? A … JKM najgenialniejszy. 😉 Zaraz go wykopią.

jurek
jurek

Dobrze, że nastąpi weryfikacja poparcia w wyborach do PE, kalendarz nam sprzyja, ale jesienią zwycięstwo powinno być na poziomie konstytucyjnym, aby wygrzebywać się z tej zapaści. O to będzie trudno, a jeśli dodatkowo Kościół nie skompromituje wystarczająco swojego partyjnego zaangażowania, a PKW i media nadal nie zajmą się STOPNIEM agitacji z ambon i wielkością jego wpływu na wynik, będzie jeszcze trudniej.

Znaczące efekty (3% czy 30% wyborców głosuje jak ksiądz każe?) działania partii Kościół – niedemokratycznej prywatnej zagranicznej korporacji – wykrzywia stopień demokratyczności naszych głosowań.

Jantar
Jantar

W wyborach samorządowych mama miała właśnie taką przygodę, bo 2 kobiety pytały ją, „która to jest lista PiS, bo ksiądz proboszcz kazał zagłosować na tą listę”, a okularów zapomniały wziąć. Mama oczywiście nie powiedziała, ale na pewno znaleźli się inni, którzy podali na tacy. I teraz na osiedlu jest kilka dużych kościołów, prawie jeden przy drugim. Domniemywać należy, że w każdym mógł być taki przykaz księdza i że przynajmniej jakaś część wiernych wykonała polecenie.

jurek
jurek

Właśnie o takich świadectwach co chwila słychać. Ale ciągle temat badań statystycznych, które pozwolą ująć to zjawisko bardziej obiektywnie budzi lęk w komentatorach, socjologach, Dlaczego nie mamy poznać prawdy, Może ktoś to tajnie robi ale nie publikuje?
Po filmie braci Sekielskich dyskusja o politycznej roli korporacji zaczyna zajmować publicystów, może doczekamy się też takiego postulatu, może doczekamy się faktów, wyjdziemy z miejskich/wiejskich legend. Może.

Leszek
Leszek

Jeśli pis przegra nadchodzące wybory, na co szczęśliwie się zanosi, to – obawiam się – że do wyborów jesiennych da nam tak popalić, że się nie będziemy w stanie pozbierać za naszego życia. Oni na razie stosują środki pokojowe, w tym w miarę cywilizowaną choć spotęgowaną i cyniczną perswazję, pełną rzekomych dobrych zamiarów, nie zapominajmy jednak o tym, że dysponują też innymi, których w obliczu zagrożenia klęską mogą nie zawahać się użyć. Nie popadnijmy w żadnym wypadku w przedwczesny tryumfalizm.

Jantar
Jantar

Zgadzam się. Choć przewidywana sytuacja bardziej pasuje do okresu po wyborach do naszego Sejmu. Moim zdaniem to właśnie wtedy wykorzystają te środki, żeby władzy nie oddać. I mają kilka możliwości. Na pierwszy ogień prawdopodobnie pójdzie brak powołania dla nowego premiera z opozycji – to obowiązek Dudy zapisany w konstytucji i ma na to określony czas. Wystarczy, że nie powoła i ogłosi rządy prezydenckie. Druga możliwość, że powoła premiera, ale nie wręczy powołań nowemu rządowi z opozycji. To też obowiązek Dudy zapisany w konstytucji i też w określonym okresie czasu. Kolejny etap to możliwość unieważnienia wyborów przez nową izbę Sądu Najwyższego,… Czytaj więcej »

Ryszard
Ryszard

Ja mam pytanie do zarządzających tym portalem – dlaczego zawsze (zawsze!) po pierwszym wpisaniu kodu (Code) pojawia się napis „błędny kod”, choć zawsze (zawsze!) jest wpisywany poprawnie, a wpisanie drugiego kodu jest zawsze (zawsze!) poprawne?!

Jantar
Jantar

Skorzystam z okazji i dołączę moją uwagę. Otóż często po prostu komentarz nie idzie i nie ma żadnego komunikatu o błędnym kodzie – jedynie kod zmienia się na inny. I po wpisaniu tego drugiego komentarz już leci. Trochę to dziwne, bo nie jest to kwestia słabego internetu, czy jego braku.

antyuzurpator
antyuzurpator

To ja się dołączę – od paru tygodni nie mogę punktować komentarzy (plusować/minusować). Niby licznik reaguje na kliknięcie, ale po odświeżeniu strony wraca do stanu poprzedniego. ZAWSZE. Ktoś też tak ma?
Co do „błędnego kodu” – od dawna po zakończeniu edycji a przed „Opublikuj komentarz” zapobiegawczo klikam odświeżenie kodu (strzałki „w kółko” na prawo od kodu) i wpisuję ten nowy kod. Jak dotąd działa.

Elżbieta
Elżbieta

Rzeczywiście, widać wielka panike w obozie reżimu PiS owdkiego Chaos! Boją się odpowiedzialności, która poniosą po utracie władzy. To widać! Stąd te masowe ucieczki do Brukseli liderów „dobrej zmiany” po immunitety i kasę!
Stąd możliwy mariaż PiS u i Konfederacji!
KE i Wiosna powinny zakopać „topor!
Mobilizacja Obywatele!
Tylko duża frekwencja nas uratuje przed kato-nacjonalistycznym przymierzem PiS u i Konfederacji!!!
Od nas zależy, czy Polska zostanie w Europie jaki wolne i demokratyczne państwo czy katobolszewicy wepchną nas pod skrzydła KREMLA! Putin wspiera także finansowo populistów i nacjonalistów w Europie!