„Polały się łzy me czyste, rzęsiste”

wzruszenie tak mi ścisnęło gardło, a wdzięczność rozlała się wokół, jak właśnie dzisiaj, gdy z zapartym tchem wsłuchiwałam się w to, co mówią ojcowie narodu na zorganizowanej szybko konferencji prasowej dotyczącej wprowadzenia stanu wyjątkowego

Naprawdę! Nie pamiętam już, kiedy wzruszenie tak mi ścisnęło gardło, a wdzięczność rozlała się wokół, jak właśnie dzisiaj, gdy z zapartym tchem wsłuchiwałam się w to, co mówią ojcowie narodu na zorganizowanej szybko konferencji prasowej dotyczącej wprowadzenia stanu wyjątkowego. Stanu, bez którego zapewne już dzisiaj Polski by nie było!

Na szczęście, władza czuwa! Władza nie odpuszcza!

Kiedy przedstawiciele rządu, delikatnie zawieszali głos, tak jakby nie mogli opanować płaczu, gdy dziękowali Służbie Granicznej, policji, terytorialsom i wojsku za to wielkie poświecenie się miłości do Ojczyzny i obstąpienie ponoć bardzo szczelnie granicy z Białorusią, poczułam że odlatuję razem z nimi.

Ci nasi dzielni chłopcy. Narażeni na straszne niebezpieczeństwo, oddaleni od rodzin, które wręcz umierają ze strachu o ich życie. Czyż to nie wspaniały, najbardziej dobitny przykład patriotyzmu, tak bardzo nam dzisiaj potrzebny?

Mało tego! Okazuje się, że mieszkańcy terenów objętych stanem wyjątkowym dziękują mundurowym za wsparcie i gwarancje bezpieczeństwa, jakie swoją obecnością im dają. Ponoć im całkiem fajnie teraz i zupełnie nie odczuwają skutków tej decyzji rządu. A nawet jeśli, to są pełni zrozumienia i empatii, bo wiedzą, że to kwestia ich być albo nie być, żyć albo nie żyć.

Nie powiem, to był ten moment, gdy dostałam aż dreszczy, prawie że, rozkoszy…

No a już słowa pana Morawieckiego łyknęłam zupełnie bez zagrychy. No dobrze, przyznam się, że podczas jego przemówienie wzmacniałam się kawą z procentami, ale uwierzcie mi proszę! Tych procentów nie było na tyle dużo, by mi zaciemnić obraz i przytłumić słuch.

Dowiedziałam się od niego, to, co najważniejsze, czyli…wprowadzenie stanu wyjątkowego to nasza jedyna szansa na przetrwanie. Bo to już praktycznie wojna!

Dotarło do mnie, że w ciągu ostatnich kilku dni dzielni mundurowi zidentyfikowali bardzo wiele prób nielegalnego przekroczenia granicy i to nie tylko przez podpuszczonych przez reżim białoruski imigrantów, ale też osoby, które „są niestety prawdopodobnie na rozkazie białoruskich służb i współpracują z reżimem Łukaszenki”.

To zapewne te „zielone ludziki”, którymi straszy nas obóz władzy od pewnego już czasu.

Z przerażeniem usłyszałam o zbliżających się manewrach wojskowych Zapad 2021, które mają być największymi ćwiczeniami od 40 lat.

Tak na marginesie, zastanawiam się tylko, skąd Morawiecki wie, że będą one największe? No ale może się czepiam, bo facet musi mieć wiarygodne źródło, które przekazuje mu odpowiednie informacje. A może to nie kwestia prawdy tylko wiary, że tym razem on nie kłamie?

Tak więc przed nami te nieszczęsne manewry i na bank możemy spodziewać się licznych prowokacji.

Ponoć już teraz było słychać jakieś wybuchy, a co nastąpi dalej, to cholera wie. A właściwie nie cholera, tylko nasz rząd i dlatego, „na Boga”, trzeba chronić naszej granicy. I trzeba przekonać opozycję, by nie stawała na sztorc i zagłosowała dzisiaj za tym stanem wyjątkowym jako jedyną szansą Polski na przetrwanie.

Morawiecki nie byłby sobą, gdyby nie odniósł się do słów Frasyniuka i Wałęsy. Ma nadzieję, ze teraz to już oni wiedzą, co i jak, bo przecież mają rzetelny przekaz sytuacji od rządu, więc powinni wycofać się ze swoich słów i przeprosić.

Jak wspomniałam wcześniej, słowa tych panów trzeba brać na wiarę, bo inaczej się nie da. Nie da się ich w żaden sposób zweryfikować, bo po prostu nie ma kto tego zrobić. Dziennikarze, podobnie jak przedstawiciele organizacji humanitarnych, nie są dopuszczani do granicy, ale to żadna złośliwość. Żadna próba manipulacji faktami. To tylko ta niezwykła troska i dbałość o ich bezpieczeństwo, bo ten potwór, który czai się na granicy może w każdej chwili uderzyć i zrobić krzywdę.

Tak! To jest właśnie ten moment, gdy trzeba przestać czepiać się i szukać dziury w całym…

Jak władza nam mówi, że tysiące imigrantów, wspomaganych przez białoruskie siły, chce ruszyć na Polskę, to właśnie tak jest!

Jak władza mówi, że ćwiczenia wojskowe Zapad 2021 zagrażają naszej suwerenności, więc trzeba na zimne dmuchać, to tak jest!

Jak władza wbija nam do głowy, że wróg czai się i nie znamy dnia ani godziny, gdy zaatakuje, to tak jest!

Jak władza wykorzystuje sytuację, by podciągnąć sobie słupki sondażowe w górę i przekonać Polaków, że bez takiej władzy to jesteśmy skazani na zagładę naszej państwowości, to tak jest!

Jak władza robi z nas idiotów, to tak jest, ale o tym akurat ciiiiii… O tym głośno się nie mówi.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

Tamara Olszewska

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
roga52
roga52
6 września 2021 14:02

Władza nie musi, niestety, robić z nas idiotów ….. władza przemawia do idiotów i rośnie jej pparcie….

Tamara
Tamara
6 września 2021 16:55
Reply to  roga52

zaznaczam plusik

Dron
Dron
6 września 2021 14:42

Pani Tamaro, władza już zrobiła idiotów z części narodu, na dziś to ok. 36,6% wyborców. Zresztą przy dość znacznym zaangażowaniu ich samych (kompletnie tego nie rozumiem, bo ja, na przykład, strasznie nie lubię jak się ze mnie idiotę robi). W naszej, czyli drugiego sortu, aktualnie władza robi idiotów tylko z siebie.

Tamara
Tamara
6 września 2021 16:55
Reply to  Dron

zaznaczam plusik

Rozbawiony
Rozbawiony
7 września 2021 14:08

„Tak na marginesie, zastanawiam się tylko, skąd Morawiecki wie, że będą one największe?”
Bo Białoruś i Rosja poinformowały, że w manewrach weżmie udział ponad 200 000 żołnierzy, czyli najwięcej od 40 lat w Europie? 🙂