Policja w całym kraju była poinformowana, że Stefan W. może być niebezpieczny

Alarmy bombowe podczas matur mają skompromitować policję?

Stefan W. – zabójca prezydenta Pawła Adamowicza – po wyjściu na wolność może dokonać kolejnego napadu na bank i to przy użyciu maczety lub podobnego narzędzia – ujawnił portal onet.pl. Gdańska policja miała o tym poinformować jednostki w całym kraju.

W dokumencie, do którego dotarli dziennikarze portalu onet.pl, napisano m.in. – „Komendant policji z Gdańska zalecił, by w przypadku zaistnienia tego typu przestępstwa gdziekolwiek na terenie Polski od razu typować Stefana W. jako sprawcę”. Podano  dokładną datę i godzinę wyjścia mężczyzny na wolność. Nie ma w nim mowy o podjęciu jakichkolwiek działań w celu zapobieżenia planom Stefana W.

– „Nie jest to taka prosta sprawa, bo człowieka nie można izolować i zamykać, bo ktoś podejrzewa, że ma on złe zamiary. Natomiast, jeżeli jest jakaś wiarygodna informacja, że może dokonać poważnego przestępstwa, to można podjąć pewne czynności operacyjne związane z monitorowaniem tego człowieka. Można go wezwać na przesłuchanie, uruchomić obserwację, a nawet spróbować zatrzymać i sprawdzić, czy nie ma przy sobie niebezpiecznych narzędzi, broni, materiałów wybuchowych czy czegokolwiek innego, co stanowiłoby potwierdzenie informacji, że przygotowuje się do zamachu” – powiedział w rozmowie z onet.pl gen. policji Adam Rapacki, były wiceminister spraw wewnętrznych. Sprawy nie chciała komentować ani Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku, ani tamtejsza Prokuratura Okręgowa.

bt

Źródło: onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o