Polityk PiS ostrzega prezydenta. „To skarlenie dziejowej misji, jaką powierzyła Ci Opatrzność”

Polityk PiS ostrzega prezydenta. "To skarlenie dziejowej misji, jaką powierzyła Ci Opatrzność"

Prezydenckie weta spędzają politykom PiSu sen z powiek. Dowód? Były poseł, europarlamentarzysta i senator PiS, Bogdan Pęk wystosował właśnie do prezydenta Dudy list otwarty. Tekst, opublikowany na portalu niezależna.pl w założeniu ma wstrząsnąć sumieniem prezydenta.

Autor listu nie stroni od dramatycznych apeli i mocnych metafor. Czytelnika może uderzyć to, jaką rolę w reformatorskiej wizji PiS pełnią zawetowane ustawy. Bogdan Pęk tak wyjaśnia ich znaczenie: „Lecz parafrazując słowa poety, wypowiedziane w obliczu śmiertelnego zagrożenia Polski we wrześniu 1939 roku mówię Ci wprost: Choć są w Ojczyźnie rachunki krzywd, to dobro Narodu musi je przekreślić! Spośród wszystkich reform koniecznych do uzdrowienia Polski ABSOLUTNIE KLUCZOWE ZNACZENIE ma reforma wymiaru sprawiedliwości! Na szali politycznej ta kwestia waży więcej niż wszystkie pozostałe łącznie i jest warunkiem absolutnie niezbędnym dla powodzenia naprawy Rzeczpospolitej! Dlatego proszę Cię usilnie, przygotuj SKUTECZNE PROJEKTY zawetowanych ustaw” (we wszystkich cytatach pisownia oryginalna – przyp. red.) – czytamy w liście.

Sugestia jest jasna, a żeby nie było wątpliwości, były poseł Pęk podaje je na tacy. „Pełna zgoda, zawetowane projekty nie były pozbawione wad, ale Twoja deklaracja o ustanowieniu progu 3/5 głosów w Sejmie przy wyborze KRS to praktycznie uniemożliwienie wyboru i ZABLOKOWANIE reformy, za co pełna odpowiedzialność spadnie na Ciebie!” – pisze pokazując, jak ocenia propozycje Andrzeja Dudy. I nie waha się sięgać po szantaż: „Tacy ludzie jak ja, staną się twymi ideowymi przeciwnikami i zamiast zapisać się w historii jako Wielki Reformator stracisz szansę na drugą kadencję. Alternatywa w postaci założenia partii prezydenckiej to pomysł na skarlenie dziejowej misji, jaką powierzyła Ci Opatrzność, a podpowiedzi niektórych doradców w rodzaju: PiS i tak nie będzie miał innego wyjścia – możesz włożyć między bajki. Choć będzie to oznaczać znaczne zmniejszenie szans wyborczych, „zabicie” tej reformy nie będzie Ci wybaczone” – zapowiada twardo polityk partii Kaczyńskiego.

Oprócz kija, jest i marchewka. Bogdan Pęk podkreśla: „Jeżeli Twoje projekty umożliwią przeprowadzenie reformy, znakomita większość Narodu będzie Cię nadal popierać, a ewentualne działania antyprezydenckie w PiS i na prawicy muszą być uznane za samobójcze i niegodne patriotów” – obiecuje autor listu. Każe prezydentowi pamiętać, że „to nie jest zwyczajny czas”. Apeluje do Andrzeja Dudy o to, aby „stanął po stronie sprawiedliwości” i pociesza, że jego decyzje nie sprawiły jeszcze, aby „już przekroczył Rubikon w kierownictwie PiS, wetując ustawy”.

Przy okazji poucza, komu prezydent Duda pomaga, wetując ustawy. Otóż – manipulującym nim „niespełnionym osobnikom i przedstawicielom korporacji prawniczych, a zwłaszcza czynnikom zewnętrznym”. Dopowiada w liście: „To Totalna opozycja zachowuje się jak rasowa targowica, wzywając na pomoc zagranicę i nawołując do obalenia rządu w imię obcych i własnych interesów. Dla nich każde ustępstwo to oznaka słabości i zachęta do radykalizacji działań. Przedstawiane jako spontaniczne i masowe protesty są finansowane przez wrogów Polski i w rzeczywistości mają miejsce w kilku wielkomiejskich bastionach, sierot po PRL i oderwanych od koryta właścicieli III RP” – tłumaczy Pęk. Po tych stwierdzeniach widać zresztą, że wśród polityków PiS nie ma miejsca na refleksję nad własnymi poczynaniami i syndrom oblężonej twierdzy dotyka nie tylko ścisłe kierownictwo partii.

Jak podaje portal wp.pl, Bogdan Pęk ma bogatą kartę polityczną: należy do PiS od 2010 roku, wcześniej w PSL był m.in. wiceprezesem zarządu krajowego i posłem tej partii. Po odejściu od ludowców został wiceprezesem Ligii Polskich Rodzin, później w latach 2008-9 był wiceprezesem partii Naprzód Polsko. W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2004 roku zdobył mandat deputowanego. W wyborach samorządowych 2010 roku został kandydatem z ramienia PiS do sejmiku małopolskiego. Do Senatu z ramienia tej samej partii trafił w wyborach w okręgu podkrakowskim. Bez powodzenia kandydował w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku. Nie wystartował w ostatnich wyborach parlamentarnych, ale w sierpniu 2016 roku został członkiem rady nadzorczej Banku Pocztowego.
(Źródło: wp.pl)

mpm

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

10 komentarzy do "Polityk PiS ostrzega prezydenta. „To skarlenie dziejowej misji, jaką powierzyła Ci Opatrzność”"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Irena

Ale się ten pek „naumial” w Uni Europejskiej…..rozgarnięty jak nigdy przedtem ….tylko nie strasz pan prezydenta bo na razie jego stanowisko stoi wyżej .

smętek

Wytłumaczcie mi Państwo jak to możliwe, że takie indywiduum zwraca się do prezydenta kraju per ty. Nie sądzę żeby razem się uczyli a później chodzili na wódkę. Ja obecnego prezydenta, za jego notoryczne łamanie Konstytucji, której powinien strzec, nie szanuję ale nie piszę o tym człowieku w ten lekceważący sposób. To kwestionowanie 1. wpisu robi się nudne. Pod Most Kierbedzia z takimi zabawami.

Rysiek

Pęk ? To ten co „wypoczywał po ciężkim dniu” na podłodze w korytarzu hotelu poselskiego ?

Zwinka

On ci to był. Ten sam.

Stef

Odpowiem po polsku – nie strasz, nie strasz bo sie zes.asz

Waldemar

Prawdę mówiąc nie musi mnie obchodzić, co sądzi pan z Banku Pocztowego o prezydencie Dudzie. Ten list jest dośc prostacką kompilacją pisowskiej publicystyki i wypowiedzi kilku prominentnych działaczy i nie znajduję w nim nic, czego bym wczesniej nie znał. Wiadomo, że od lipca trwa grillowanie Dudy, ale akurat chyba nie ten pan z Banku Pocztowego ma w niej naprawdę istotny udział.

Alka

„Przedstawiane jako spontaniczne i masowe protesty są finansowane przez wrogów Polski”-Czy jako obywatelka Polski,bioraca udzial we, wlasnie SPONTANICZNYCH,protestach,obywatelka,ktorej NIKT NIE FINANSUJE,tylko ktora ma taka fanaberie,aby sprzeciwiac sie idiotycznym decyzjom niby rzadu,demolujacemu jej ukochana Ojczyzne,ma prawo pozwac pana Peka o znieslawienie?

Waldemar
Szanowna Pani! Niepotrzebnie się Pani denerwuje wypocinami pana Pęka. Wystarczy sięgnąć do prasy PRL z przedziału czasowego 1976-1989, by stwierdzić, że opozycja ZAWSZE była finansowana przez wrogie Polsce ośrodki. Tyle, ze kiedyś finansowała, jak pisali pezetpeerowscy publicyści, CIA i rozmaite powiązane z nią ośrodki, a dziś oczywiście Soros. Ta ponadczasowa wspólnota myślenia komunistów i pisowców zastanawia, ale wydaje mi się całkowicie wytłumaczalna. Po prostu i dla jednych i dla drugich typowa dla ustrojów demokratycznych opozycja jest nie tylko niepotrzebna, ale i wroga: z nią się nie dyskutuje, ale eliminuje. Proste jak obręcz.
Pedziwiatr

,, Proste jak obręcz.””
Albo chińskie koło u woza.

Janusz

Niejaki Adolf Hitler taż powoływał się na misję jaką powierzyła mu opatrzność. Realizacją tej misji opatrzności była miedzy innymi napaść na Polskę 1 września 1939 r. Fajnego patrona ma pan europoseł Pęk..

wpDiscuz