Polscy katolicy wierzą w Kościół, a nie w Boga

Polscy katolicy wierzą w Kościół, a nie w Boga

Czy księża są w Polsce ponad prawem, są świętością samą w sobie?

Przez całe lata świat wiedział, że wśród duchownych jest wielu takich, którzy wykorzystują seksualnie dzieci, ale milczał. Czasami gdzieś tam wybuchała afera, szybko jednak przechodzono nad nią do porządku dziennego, a Kościół starannie zamiatał sprawę pod dywan.

Jak ocenia amerykańska organizacja pozarządowa „Bishops Accountability” w latach 1950–2016 w Stanach Zjednoczonych przestępstw pedofilii dopuściło się 6721 księży, zaś liczba ofiar wynosi 18 565 dzieci. W Irlandii komisja rządowa opublikowała wstrząsający raport z dochodzenia obejmującego lata 1930 – 1990, w którym mowa o ponad 35 tysiącach irlandzkich dzieci bitych, molestowanych seksualnie, gwałconych przez księży katolickich. W Australii ponad 3 tysiące ofiar, w Belgii 500, w Holandii do 20 tysięcy, w Niemczech według raportu z 12.09.2018 r. blisko 1700 księży dopuściło się molestowania około 3600 nieletnich. W Austrii, w wyniku skandalu z ujawnieniem pornografii dziecięcej w seminarium duchownym w St. Pölten i przestępstw seksualnych, z Kościoła odeszło 100 tysięcy wiernych.

W Polsce pierwszym z takich skandali było oskarżenie o molestowanie dziewczynek przez proboszcza z Tylawy Michała Moskwę. Wówczas prokuratura nadzorowana przez Stanisława Piotrowicza umorzyła sprawę, uznając, że nie był to „zły dotyk”, ale działania bioenergoterapeutyczne. Nie zapominajmy też o Juliuszu Paetzu, arcybiskupie metropolicie poznańskim, księdzu Romanie B., nuncjuszu apostolskim Józefie Wesołowskim czy księdzu Wojciechu Gilu, którzy stali za aferą w Dominikanie.

To tylko kilka przykładów pedofilii w polskim kościele. Kilka, bo jesteśmy krajem, gdzie wciąż jeszcze ukrywa się księży przestępców seksualnych. Przenosi się ich w stan spoczynku, do innych parafii, wysyła z Polski, utajnia dochodzenie, bagatelizuje się, zaniża wyroki i szybko wypuszcza z więzienia za „dobre sprawowanie”, a w rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, opracowanym z wielką dumą przez Ziobrę, brakuje danych o kilkudziesięciu księżach, skazanych za pedofilię.

Swój swego broni, czego przykładem biskup Michalik. Jego słowa, że „wielu molestowań udałoby się uniknąć, gdyby relacje między rodzicami były zdrowe. Często niewłaściwa postawa wyzwala się, kiedy dziecko szuka miłości. Dziecko lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze drugiego człowieka wciąga” zapamiętamy na zawsze.

Ks. Andrzej Kobyliński zajmuje się sprawą pedofilii od 20 lat i mówi, że „potrzeba zmiany świadomości księży, zakonników, sióstr zakonnych, kleryków, ludzi świeckich. Przed nami długa droga. Jesteśmy spóźnieni mniej więcej o 30 lat w stosunku do państw zachodnich, gdy chodzi o diagnozę plagi molestowania seksualnego dzieci. Ukształtowanie nowej wrażliwości moralnej zajmie kolejnych kilkanaście. A może i więcej. Duża część społeczeństwa w Polsce ciągle wypiera ten problem. Dominuje zmowa milczenia”.

We wrześniu wielu Polaków wzięło udział w międzynarodowej akcji „Baby shoes remember”. Na drzwiach i ogrodzeniach kościołów ludzie zawieszali dziecięce buciki, będące symbolem pamięci o ofiarach księży pedofilii. 50 miast, ponad 80 kościołów i… przerażająca reakcja niektórych księży oraz ich wyznawców. Pełni agresji, wyrzucający buciki do kosza, z nienawiścią atakujący organizatorów akcji.

Teraz do kin wchodzi film Smarzowskiego „Kler”, w którym również poruszony jest problem pedofilii. Premiera zapowiadana jest na dzisiaj, ale już budzi on wielką niechęć w środowisku wyznawców. Jeszcze go nie widzieli, ale oni już wiedzą. Film uderza w ich wiarę, ich poczucie sprawiedliwości. Film narusza sacrum w ich rozumieniu, czyli… atakuje księży, którzy są ponad prawem, których tykać nie wolno, są świętością samą w sobie. Mało tego, film rani patriotyzm Polaków, bo jak mówi jeden z przywódców ONR „Kościół katolicki to istota polskości, nie pozwolimy na atak, choćby przyszło nam leżeć krzyżem”. No to sobie leżą właśnie krzyżem i krzyczą, i bronią przestępców…

Obserwuję postawę tych wyznawców i nie mogę wprost uwierzyć. Oni oddali swoją duszę i serce nie Bogu, tylko swoim duchownym i Instytucji Kościelnej, zapominając, co jest sednem ich wiary i kto. Coś im się zupełnie poplątało.

To przerażające. To obrzydliwe, że są ludzie, dla których nie liczą się fakty, nie liczy krzywda dziecka. Może to przesada, ale uważam, że broniąc księży pedofili, jednocześnie sankcjonują wykorzystywanie seksualne dzieci. Dają swoją zgodę na tego typu zachowania. Mają w nosie całe zło, ważne, by nikt nie tykał ich księdza.

Nie mogę szanować takich ludzi. Nie mogę traktować ich za równorzędnych partnerów w dyskusji. Mało tego, uważam, że przyzwalając na coś takiego, akceptując pedofilię w Kościele, ślepo zapatrzeni w tych panów w kościelnych szatach, stają się współodpowiedzialni za tą zbrodnię. Nie zasługują, by traktować ich poważnie.

Tamara Olszewska

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

8
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
4 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
Maciek123454321ksiądz Tomasz KrakówZgredzinkaPolka gorszego sortuPaweł Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zofka
Zofka

Tak Tamara. Ten kto krzywdzi dzieci nieważne w imię jakiej religii jest potworem zwyrodnialcem. I to że KK w Polsce nie bierze się z tym tematem za bary pogrąży go . Nie jestem ateistką. Chciałam wierzyć ale tak mało tak mało mądrych księży, którzy nie mają nic do gadania. Moje dzieci już dawno odeszły z KK i nawet się nad tym nie zastanawiają. Dociągnęły przeze mnie do Bierzmowania. Potem dałam im wolny wybór. Odeszły z kościoła….

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Mój syn do bierzmowania nie poszedł, w gimnazjum i liceum chodził na zajęcia z etyki. Wtedy na szczęście mógł. Sama już dawno odeszłam od Kościoła, bo hipokryzja tej instytucji po prostu paliła mnie w oczy. Mam przez to „przewalone” u moich rodziców, ale teksty w stylu: „Bardzo się martwimy o wasze zbawienie” jakoś do mnie nie przemawiają, a wojujący katolicyzm w wydaniu kościelnym po prostu mnie mierzi. A wiara jest prywatną sprawą każdego z nas. Żaden zaprzaniec w sutannie nie jest to tego potrzebny.

Zgredzinka
Zgredzinka

I bardzo mądrze zrobiłaś. Ja sama tkwiłam przez lata w tych proceduralnych zabobonach (ślub kościelny, chrzciny dzieci, ich pierwsze komunie święte) pod pręgierzem opinii środowiskowej. Po latach przemyśleń dokonałam w końcu w tym zakresie wewnętrznego rozrachunku i stwierdziłam, że skoro jestem porządnym człowiekiem i kieruję się w życiu prostą etyczną zasadą nierobienia drugiemu, co jest mi niemiłe, to jeżeli tam faktycznie coś jest (taką asekurancką postawę reprezentowała moja mama i „wierzyła” na wszelki wypadek), to bez wątpienia bardziej będę zasługiwała na zbawienie wieczne, niż ci którzy z aktu spowiedzi (wprowadzonego w XV wieku dla „zarządu dusz”) uczynili sobie dyspensę do… Czytaj więcej »

Paweł
Paweł

Jeszcze się nawojujemy długo. Alo w ludzaich w tym roku coś pękło. W tych normalnych. I ruszyli na KK, Jest ” Kler” lecz nie tylko. Siekilscy robią film dokumentalny z ofiarami pedofilów w kiecce. Łowcy pedofilów z ofiarami 7 .10 dadzą mapę 300 miejsc , gdzie w Polsce były gwałty lub inn emolestowania dzieci przez watykańskich duchownych. Są strony takie jak ofiar opisujaca zbrodnie. Tropią pedofilów watykańskich OKO Press i grupa Seks ukryty pod sutanną i inne. To dopiero od czarnych marszów się zaczęło gdy kobiety pierwszy rz zaatakowały biskupów za mieszanie się w ich życie ale i za krycie… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Według mnie ruszyła lawina. KK zaczyna się chwiać i trzeszczeć w posadach. Przeprosiny biskupów i zapowiedź prymasa, że „zbadają dokładnie” to pustosłowie, w dodatku spóźnione o 20, a może i o 30 lat. Oni DOSKONALE WIEDZĄ, kto i kiedy dopuszczał się zbrodni na dzieciach. Ludzie też wiedzą……..i pamiętają. To początek końca sukienkowych. Powiem wprost – kościół katolicki w Polsce – to szambo!

ksiądz Tomasz Kraków
ksiądz Tomasz Kraków

szambem jest twoje życie w grzechu. Widzisz drzazgę z oku bliźniego a belki we własnym nie dostrzegasz.

Maciek123454321
Maciek123454321

A gdzie ta moja belka, wielebny? No i miłość bliźniego wyziera z twego rumianego oblicza, aż strach. Ale czego ja mogę oczekiwać od podwładnego niejakiego Jędraszewskiego? Śp. Abp Adam Sapieha, śp. Kard. Franciszek Macharski, no i przede wszystkim św. Jan Paweł II przewracają się w grobach.

Zgredzinka
Zgredzinka

Znieść CELIBAT i problem sam się rozwiąże.
Papież zamiast „opieprzać” biskupów, powinien zastanowić się nad potrzebą zniesieniem tego XI wiecznego zakazu administracyjnego.
To ciekawe, że zawsze wszyscy koncentrują się na skutkach, nie dociekając ich przyczyny.