Polska armia. Pilot myśliwca ostrzelał drugi samolot

Polska armia. Pilot myśliwca ostrzelał drugi samolot

Onet.pl podał, że w połowie maja br. doszło w armii do niebezpiecznego incydentu. Pilot samolotu MiG-29, podczas szkolenia, ostrzelał przypadkowo drugi samolot. Ostrzelany pojazd lotniczy miał doznać uszkodzenia konstrukcji.

 

O incydencie poinformowali dziennikarzy Onetu anonimowi informatorzy. Najprawdopodobniej przyczyną było złe przeszkolenie wojskowych.

„Najprawdopodobniej jeden z pilotów w parze źle wykonał manewr i został z tyłu. W tej sytuacji, stosując się do zasad bezpieczeństwa, nie powinien strzelać. W czasie szkolenia błędy są dopuszczalnie, na ich podstawie zdobywa się kolejne umiejętności. Nie możemy jednak dopuścić do sytuacji, by błąd pilota pogłębiał się i prowadzi do sytuacji krytycznej, jak w tym przypadku” – powiedział w rozmowie z mediami generał Wojska Polskiego Tomasz Drewniak.

Jest to o tyle ważne, że ostrzelany pilot znalazł się o krok od śmierci. Sam uszkodzony samolot ma się zresztą nie nadawać do dalszego użytku…

Kilka lat temu również doszło do tragicznej sytuacji z pilotem myśliwca MiG-29. Mężczyzna musiał ewakuować się z samolotu, co jednak się nie udało, ponieważ jego spadochron okazał się wadliwy i nie otworzył się na czas.

 

Samoloty MiG-29 są produkowane od 1983 r. W latach 80. były szczególnie popularne wśród państw ówczesnego bloku państw „socjalistycznych”, w tym m.in. w ZSRR, Polsce, NRD, Czechosłowacji, Rumunii oraz na Węgrzech. Ich producentem są Zakłady Lotnicze Sokół w mieście Niżny Nowogród w Federacji Rosyjskiej.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

/nt/

Źródło: gazeta.pl       

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zbyszek
Zbyszek
8 czerwca 2021 09:36

Pozytywnie trzeba myśleć. To nasz, polski samolot wygrał to starcie.

HerodAntypis
HerodAntypis
8 czerwca 2021 10:57

Pisowskie dziadostwo po opanowaniu dróg wraca w przestworza. Przypomnijmy: zaczęło się od tupolewa ( pomijając omc w Gruzji) potem długa seria kolizji i karamboli na drogach ( m.in duda, szydło, maciorewicz) i teraz wojskowa katastrofa lotnicza. Jedyny plus, że wraka nie trzeba od ruskich ściągać. Hitler twierdził, że gdyby miał polskie wojsko, to by drugą wojnę światową wygrał; ja twierdzę, że gdyby miał pisowskie wojsko, to by jej nigdy nie zaczynał.

smętek
smętek
8 czerwca 2021 11:15

No i co tu można napisać? Strzelec z jednego samolotu, pewnie z nudów a może braków w wyszkoleniu, ostrzelał drugiego polskiego Miga.

Zwinka
Zwinka
8 czerwca 2021 11:52

Maładcy.

Chermes
Chermes
9 czerwca 2021 00:00

A może to było tak? Po Putinie i Łukaszence wszystkiego się można spodziewać:
Bitwa pod Studziankami.
Do okopu wpada jak burza Marusia Ogoniok. Łapie za poły płaszcza kryjącego się tam żołnierza z okopconą dymem twarzą:
– To ty rzuciłeś granatem w tamten czołg? – krzyczy pokazując palcem na płonącą maszynę.
– Ja – odpowiada żołnierz.
– A ty wiesz, durak, że to polski czołg Rudy 102? – szarpie go jeszcze mocniej.
– Ja, ja… – odpowiada żołnierz.