„Polska droga do socjalizmu”? Nasz kraj zmierza w stronę Wenezueli. Przed nami widmo inflacji, bezrobocia i głębokiej recesji.

Daniel Obajtek to prawdziwe dziecko „sukcesu” i widać, że Fortuna za nim nie nadąża

W TOK FM gościł prof. Dariusz Filar, który nie kryje, że Polska znajduje się obecnie w koszmarnej sytuacji gospodarczej, grozi jej wysoka inflacja i wzrost bezrobocia. Skutki kryzysu najmocniej odczują najmniej zarabiający Polacy.

 

Przywołana inflacja, zdaniem prof. Filara, może wynieść nawet ponad… 3,5%. „Przede wszystkim drożeją usługi i to właściwie jest odczuwane na co dzień przez wszystkich. Jeżeli do tego dołączy się w pewnym momencie ponownie rosnące ceny ropy naftowej i wysokie ceny żywności, to naprawdę możemy mieć duży problem” – chłodno ocenił w TOK FM ekonomista i były członek Rady Polityki Pieniężnej.

Ci, którzy żyli skromnie stają w obliczu coraz wyższej inflacji i prawdopodobnie pod presją tego będą swoje wydatki ograniczać” – dodał naukowiec.

Profesor Filar wskazał też na potencjalny szybki wzrost cen mieszkań i domów. „Ci, którzy mają jakieś pieniądze i którzy z jednej strony obserwują rosnącą inflację, a z drugiej strony brak sensownej możliwości ulokowania tych pieniędzy w bankach, bo oprocentowanie depozytów jest niezwykle niskie, praktycznie zerowe, przerzucają te pieniądze przede wszystkim na zakup nieruchomości” – przyznał rozmówca radia.

 

Wspomniane przez profesora zjawisko obserwujemy obecnie niemal na co dzień. Takie zachowanie Polaków, niestety, może „nadmuchać bańkę spekulacyjną, lecz należy pamiętać o tym, że brak inwestycji gotówki może przyczynić się w przyszłości do „pożarcia” naszych oszczędności w wyniku wysokiej inflacji.

Specjalista, w rozmowie w TOK FM, przewidział też możliwy spadek PKB i recesję. Cóż, wszystko wskazuje na to, że zmierzamy w kierunku wenezuelskim. Ale czego spodziewać się po rządzie, który potrafi tylko dodrukowywać pieniądze?

/nt/

Źródło: tokfm.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
14 lipca 2020 22:20

Czy groźba inflacji „nawet ponad 3,5%” to rzeczywiście katastrofa gospodarcza, szczególnie, że cała Europa odczuje skutki pandemii? Kto się tutaj zagalopował, prof. Filar czy nt („Na temat”? Chyba nie należy ono do najbardziej wiarygodnych źródeł informacji).

Chermes
Chermes
15 lipca 2020 16:25
Reply to  Marek

3,5% to tylko średnia inflacji. Tak naprawdę, inflacja na żywność i towary przemysłowe będzie dużo większa (o czym się, zresztą, przekonujemy na bieżąco). Po prostu nadal tanieć będą lokomotywy, kombajny górnicze, podkłady kolejowe i dźwigi portowe, co ogólną inflację wydatnie obniży.

Mędrek
Mędrek
15 lipca 2020 20:27

Jak dają, to się bierze. Maja to dają. A jak się sytuacja odwróci, to niech się miastowe martwią. Mnie tam zasie !Alle ! Boją się, że nie bedzie co do gara włożyć to głosują na PeŁo. Jak przyjdą aby im co dać do jedzenia – dam, ale nie za darmo – będzie trzeba odpracować – nie ma tak ! Inteligenckie rączki trzeba będzie pobrudzić – psia jego mać !

Marek
Marek
16 lipca 2020 12:14
Reply to  Mędrek

Pan Zbigniew Boniek :-)?