Polska Instytucja Kościelna strzela samobója za samobójem

Polska Instytucja Kościelna strzela samobója za samobójem

To, co wyczynia kościół w Polsce ostatnimi laty, woła o pomstę do nieba. Hm, zbyt uogólniłam. Nie „polski kościół”, ale Polska Instytucja Kościelna, jakiś dziwny byt, który wyodrębnił się ze wspólnoty chrześcijańskiej i uważa, że ma patent na wiarę, jedyną prawdę i to Słowo Boże, którego nikt, poza nim, nie rozumie, nie odczuwa, nie widzi w pełnej krasie. Nawet papież jest do kitu i niczego nie łapie, no ale przyjdzie czas i PIK mu pokaże, jaka jest jedyna słuszna droga do…no właśnie…dokąd?

Normalnie powiedziałabym, że już mi ręce opadają, ale opadły one jakiś czas temu i zwisają bezwładnie, nie będąc w stanie reagować na to orgię debilizmu, w jakiej pławią się pasterze PIK-u.

Jeszcze do 2015 roku dało się jakoś wytrzymać. Owszem, PIK wprowadził katechetów do szkół, za których miał płacić, ale szybko i po cichutku, wzięły to na siebie samorządy. Owszem, pojawiły się krzyże, ale nikt nie robił głośnego larum, gdy ktoś je ściągnął. Owszem, składał pozwy o odzyskanie utraconych wcześniej majątków i ziem, ale jakoś nie było to tak namolne, więc nie rzucało się ostro w oczy. Nie walił nas z każdej strony Radiem Maryja, Telewizją Trwam, Rydzykiem. Owszem, tworzył sobie spokojnie i konsekwentnie kółeczko wzajemnej adoracji, stawiając na wielbicieli instytucji, a nie prawdziwie wierzących i tak sobie trwał.

Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy po władzę sięgnął prezes. To był ten moment, gdy PIK uznał, że należy mu się ogromna rekompensata za lata wspierania opozycji w czasach PRL-u. Należy mu się wdzięczność za wsparcie jedynej słusznej partii i poleciałoooooo…

Zupełnie zatraciła się granica między państwem a kościołem. Krzyże wszędzie, msza mszę pogania, uroczystości państwowe czy rocznicowe, obowiązkowo zaczynają się księdzem i nim kończą. Wartkim strumieniem popłynęła kasa do przepastnych kieszeni panów w sutannach, szkoły zatraciły swój świecki charakter, stając się przybudówką PIK-u, wylęgarnią młodego pokolenia, dla którego prawo boskie ma być ważniejsze od stanowionego, a życie całkowicie podporządkowane nie Bogu, ale właśnie temu szalonemu bytowi, czyli PIK-owi.

Dosłownie cyrk na kółkach, bo zwykły obywatel już sam nie wie, czy to już państwo wyznaniowe, czy tylko preludium do niego. Czy stawiać na „czucie i wiarę”, czy też pozostać wiernym „szkiełku i oku mędrca”.

Rozpanoszyło nam się to kościelne towarzystwo, wpychając się wszędzie, gdzie tylko się da. Stawiając warunki, dyktując nam jak żyć, narzucając swoje dogmaty i wpisując się w ten trend budowania podziału, nienawiści.

Gdzie się nie ruszy człowiek, tam ksiądz. Ociekający bogactwem, z łapą wyciągniętą po więcej kasy, przemądrzały, pełen buty i przeświadczenia, że to tylko on…on i nikt inny, wskaże Polakom jedyną słuszną drogę, zapewni im boską szczęśliwość i wychowa społeczeństwo analfabetów intelektualnych, którzy ze swoimi deficytami będą kryli się w kościele i święcie będą wierzyć, że są „WYBRANI”. Będą oddawać hołd i Boskość instytucji i tylko jej.

Żeby było jeszcze zabawniej, hierarchowie PIK-u zupełnie nie rozumieją, co się wokół nich dzieje. Jakieś napisy na budynkach kościelnych, buciki na płocie plebani, żądanie oddzielenia kościoła od państwa, jakieś wydumane pretensje o pedofilię, wzrastająca liczba osób, dokonujących apostazji, coraz mniejsza liczba uczniów chodzących na religię, narastająca niechęć i złość.

PIK ma tylko jedno wytłumaczenie.

KOŚCIÓŁ W POLSCE JEST PRZEŚLADOWANY!

Hordy barbarzyńców, Polaków niewiadomego pochodzenia, lewaków i komunistów chcą zniszczyć Przybytek Pana. Poganie! Szatańska zaraza! Odszczepieńcy!
Chcą zniszczyć to, co w Polsce najbardziej wartościowe, najcenniejsze, czyli…PIK.

Co trzeba mieć w głowie, by nie załapać, by nie chcieć zrozumieć, co jest przyczyną narastającej laicyzacji Polski? Kim trzeba być, by zapomnieć o Dekalogu, a zwłaszcza „Nie cudzołóż”, „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”, o miłosierdziu, przesłaniu miłości, pokorze?

No cóż! To trzeba być wiernym sługą Polskiej Instytucji Kościelnej. Sługą ściśle współpracującym z obozem władzy ku chwale Polski marzeń, czyli zniewolonej stereotypami, całkowicie podporządkowanej, zamkniętej w klatce wstecznictwa i zabobonów, pozbawionej wolnej myśli, uciemiężonej chorą ideologią PIK-u i żyjącej tylko na chwałę nie Pana, ale tych nienażartych dostojników.

PIK zupełnie nie widzi, że sam podcina gałąź, na której siedzi. Nikt go nie niszczy, nikt nie zniewala. To on sam…

To ten PIK właśnie ciężko pracuje na to, by ludzie się od niego odwrócili. Ludzie, którzy mają dosyć tej pychy, hipokryzji, postawy wiecznie roszczeniowej, wpychania nochala w nie swoje sprawy, mataczenia, narzucania, jak żyć, z kim i podług jakich zasad.

Zostań patronem KODUJ24.PL

A kiedy już PIK znajdzie się w czarnej dziurze, gdy poczuje smród klęski, wówczas zapewne nadal będzie krzyczał ze łzami w oczach – „To nie moja wina, wielka wina, największa wina. To wszystko oni!!!

PIK pełen niewinności, bez skazy. PIK wielki. PIK krystalicznie czysty i skrzywdzony…przez samego siebie, ale jednocześnie zbyt próżny, zachwycony sobą, narcystyczny, by mogło ta oczywista prawda do niego dotrzeć.

Tamara Olszewska

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
irena
irena
18 grudnia 2020 18:24

I bardzo dobrze …niech zgina….niech przepadna …sily nieczyste !!!

Agnieszka
Agnieszka
18 grudnia 2020 22:42

Ta intytucja to uzurpatorzy i nic wiecej. Do delegalizacji, dokladnie jak ci, dzieki ktorym tak sie panosza.

Jantar
Jantar
18 grudnia 2020 23:47

Niezupełnie się z tym zgadzam.

Moim zdaniem Kościół jako instytucja od samego początku zmierza ku upadkowi. To nie tylko kwestia naszych hierarchów, księży i samego tworu zwanego Episkopatem. Rzecz cała w tym, że Kościół jako instytucja nigdy nie brał pod uwagę rozwoju nauki i edukacji społeczeństw. Hierarchowie uważali, że zawsze będą jedyną wykształconą grupą ludności w każdym kraju, dzięki czemu będą trząść całym światem wedle własnego uznania. To dlatego kościół zawsze był przeciwko nauce, dlatego święta inkwizycja paliła na stosach każdego, kto próbował odkrywać świat w sensie naukowym, dlatego kościół chce mieć pieczę nad edukacją w każdym kraju. Właśnie po to, żeby ludzie nadal niczego się nie nauczyli poza modłami i ślepym posłuszeństwem wobec księży. Bo tylko ludźmi bez edukacji łatwo jest manipulować i wmawiać cuda na kiju jako prawdy. Każdy człowiek choć odrobinę zaznajomiony z osiągnięciami nauki widzi sprzeczność w tym, co jest udowodnione naukowymi badaniami, a tym, co głosi kościół. Ktoś niedawno mówił w wywiadzie, bodajże były jezuita, jak to JP2 zorganizował konferencję naukową, na której byli zaproszeni między innymi fizycy i zapowiedział im, że mają zakaz opowiadania o wielkim wybuchu, dzięki któremu powstał świat, bo jest to wystąpienie przeciwko prawdzie boskiej, że stworzenie świata zawdzięczamy Bogu. Równocześnie dostali papieski nakaz głoszenia wyłącznie tej bzdury jako prawdy naukowej. I to w latach 90-ch XX wieku, kiedy wydawałoby się, że kościół pogodził się już z istnieniem nauki, która zaprzecza ich dogmatom.

Cała reszta wyczynów PIK także idealnie wpisuje się w to, co Kościół prezentuje od 2 tysiącleci. Nie odstaje od tego nawet na milimetr. To przecież Kościół Katolicki sprzeciwiał się Konstytucji 3 Maja, a później także Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Papież Franciszek moim zdaniem robi dobrą minę do złej gry, bo i tak niewiele może zmienić i cała jego nauka to po prostu czysty PR, żeby opóźnić jakoś odejście wiernych. Najlepszy dowód na to to sprawa kardynała Pella, który jest bliskim przyjacielem Franciszka. Wieść także niesie, że Franciszek jako argentyński kardynał także ma sporo na sumieniu, a więc taki czysty i święty wcale nie jest.

W kwestii pomocy opozycjonistom w walce z komuną to moim zdaniem Kościół brał w tym udział właśnie po to, żeby w stosownym momencie wystawić rachunek, a zapłatą za tą pomoc miało być wprowadzenie państwa wyznaniowego i podległość Watykanowi. JP2 wiedział, że miał ogromny wpływ na Polaków i liczył, że dzięki temu i dzięki pomocy w walce z komunistami Polska będzie jedynym krajem z zapisanym obowiązkowym wyznaniem katolickim w konstytucji. Tak się jednak nie stało, ale i tak osiągnął prawie to samo poprzez konkordat, który nakłada na Polskę same obowiązki wobec Watykanu. Takie samo zdanie ma zresztą wspomniany były jezuita, z którym wywiad ostatnio czytałam.

PS. Mogłabym tu wkleić „Krótką historię Kościoła Katolickiego, czyli to, czego w 90% nie wiedzą katolicy”, ale byłby to zbyt długi tekst. A jest tak naprawdę sporo „wisienek na torcie” – co jedna to bardziej smakowita i wszystko ułożone datami. Wyłania się z tego obraz kościoła jako organizacji zbrodniczej i zarazem najbogatszej na świecie.

Jacek Doliński
Jacek Doliński
19 grudnia 2020 20:17
Reply to  Jantar

Był kiedyś taki żydowski dowcip, jak to jeden Żyd przekonywał drugiego, żeby porzucił wszelką myśl o przyjęciu chrztu – i jako argumentów używał mało chlubnych, delikatnie mówiąc, przykładów z wielowiekowej historii kościoła. Na co drugi odpowiedział: – Skoro popełniali te wszystkie zbrodnie, a mimo to włos im z głowy nie spadł i dziś są taką potęgą, to ja bardzo chciałbym należeć do takiej mafii!

Maciek123454321
Maciek123454321
19 grudnia 2020 00:45

Diabły ubrały się w ornaty i na msze dzwonią… Stare polskie przysłowie i pasuje jak ulał. Ja tam za tymi porąbanymi sukienkowymi płakać na pewno nie będę.
We wspomnieniach rodzinnych krążyła opowieść, jak to sto lat temu w kościele w Górnym Szpetalu mój dziadek został na mszy wskazany palcem przez proboszcza ks. Ignacego Charszewskiego, znanego miejscowego społecznika ale też antysemitę i wroga zarówno socjalistów, jak i ludowców. Otóż ten ksiądz odezwał się słowami: „Socjaliści i ludowcy won z kościoła!” Dziadek, mimo, że bardzo religijny, sympatyzował z socjalistami, więc podniósł się i wraz z drugim fornalem, który był członkiem PSL „Piast” wyszedł z kościoła i nigdy więcej aż do końca życia nie poszedł na mszę.

Marta
Marta
19 grudnia 2020 03:17

Świetnie napisane. Ani jednego zbędnego słowa. Szacun.

Maciek
Maciek
19 grudnia 2020 09:34

Won z Polski

jurek
jurek
19 grudnia 2020 12:13

Kościół (zagraniczna prywatna korporacja) nie ma prawa działać w Polsce jak PARTIA POLITYCZNA. Walczyć o władzę ze wszystkimi tego objawami!
Dopóki nie zaczniemy otwartego dyskursu na ten temat (politolodzy, to do Was) będziemy zapętleni. Nitk nie ma dość odwagi, żeby oficjalnie nazwać to po imieniu

Inna
Inna
19 grudnia 2020 14:14

Cokolwiek by o Kościele tym, czy każdym innym, nie powiedzieć, to jedno jest pewne, że jest
kompletnie niepotrzebny i jak najbardziej szkodliwy., bo wyrósł na ludzkim strachu i niewiedzy i, żeby istnieć stale te zjawiska hołubi. z tendencją do ich rozwijania. Owszem, bywały i są w takich
instytucjach jednostki, dążące do dobra ale to wyjątki, które otwierdzają regułę i nigdy nie były
i nie będą tam szanowane, a zawsze tępione.
Prawda o religii jest właśnie taka, jak w słowach, które przpisuje się D.Bowi:
„Religia jest dla ludzi, którzy boją się piekła. Duchowość jest dla ludzi, którzy już tam byli.”

HENRYKzGjsu
HENRYKzGjsu
19 grudnia 2020 23:32

JĘDRASZEWSKI BRZYDKO PACHNIE CZUĆ GO NAWET W WATYKANIE -WIĘC KARDYNAŁEM NIE ZOSTANIE .

Savonarola
Savonarola
20 grudnia 2020 10:12
Reply to  HENRYKzGjsu

W Watykanie takimi „drobiazgami”się nie przejmują!

jan
jan
20 grudnia 2020 14:14

cenzura ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

Krzysztof
Krzysztof
7 stycznia 2021 22:18

I co z tego, że strzela samobója za samobójem, kiedy jeszcze się rusza? Niestety, trochę to potrwa…

Ludmiła
Ludmiła
21 stycznia 2021 20:40

To dobrze, im szybciej Kościół padnie, tym lepiej.
Chyba, że ktoś naprawdę wierzy w te bzdury z Biblii, to współczuję.