Polska Instytucja Kościelna

Jesteśmy w przededniu wojny religijnej?

Pisowski autorytaryzm jest już prawie faktem, a za drzwiami przebiera nóżkami teokracja.

PiSlandia ma się dobrze, a nawet coraz lepiej. Wkłada swoje, pełne niezaspokojonego apetytu łapki, gdzie tylko się da i miesza, niszczy, demoluje, rozwala. Patrzymy na to w coraz większym szoku, z niedowierzaniem i zadziwieniem, a przecież tuż za drzwiami kryje się kolejne zagrożenie – Polska Instytucja Kościelna.

Już od ponad półtora roku PiS spłaca dług wdzięczności za poparcie w wyborach, ale to wciąż za mało. PIK chce więcej, więc kasa płynie wartkim strumyczkiem do przepastnych kieszeni duchownych, a katolicyzm w wersji PiS przejmuje kontrolę wszędzie, gdzie tylko to możliwe. Coraz powszechniejsza staje się u nas dewiza „Patrzaj w niebo, prawa boskie miej w sobie, kieruj się tylko tym, co PIK Tobie nakazuje, a będziesz zbawiony, uszczęśliwiony, prawdziwy w swej polskości”. Przyzwolenie rządzących doprowadziło do kuriozalnej sytuacji, w której już nic bez akceptacji Kościoła zrobić nie można. I kto tu właściwie rządzi? Jeszcze trochę, a autorytaryzm teokratyczny w Polsce stanie się faktem. Nie wierzycie mi? To popatrzcie sami….

Klauzula sumienia stała się stałym elementem polskich realiów. Jeszcze kilka lat mało kto zwracał na nią uwagę, bo jakoś nie zaistniała w przestrzeni publicznej. I nagle wyskoczył taki profesor Chazan, człowiek, który w latach PRL-u wykonywał aborcje, potem go oświeciło i stał się tak zagorzałym ich przeciwnikiem, że odmówił zabiegu, do którego miała pełne prawo kobieta, nosząca w swym łonie nieodwracalnie uszkodzony płód. Sumienie mu nie pozwoliło postąpić zgodnie z obowiązującym prawem, ale sumienie pozwoliło mu patrzeć na tragedię matki, która musiała donosić ciążę, patrzeć potem na męczarnie swego dziecka i jego śmierć. Rodzina zwróciła się do sądu. 30 kwietnia 2015 r. rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie ogłosił, że śledztwo przeciwko profesorowi Chazanowi zostało umorzone, „wobec braku znamion czynu zabronionego”. Klauzula sumienia wygrała i jednocześnie zachęciła kolejną grupę ludzi, by głośno zażądali prawa do kierowania się nią. Kolejni lekarze, pielgrzymując na Jasną Górę, zaczęli głosić swoje prawo do swojej klauzuli, farmaceuci zamknęli drzwi do swoich aptek przed tabletkami antykoncepcyjnymi, parlamentarzyści poświęcili sporo czasu, by utrudnić dostęp do tabletki „po”.

Pamiętacie drukarza, który odmówił wykonania plakatu LGBT? Sąd rejonowy uznał, że facet przegiął i klauzula sumienia w tym przypadku nie ma nic do rzeczy, ale prokuratura miała inne zdanie. GPC ogłasza z radością, że Ziobro zatrzyma homo lobby i złoży skargę kasacyjną na wyrok. Jak widać, państwo przestrzega prawa, ale coraz częściej tylko tego, opartego na klauzuli sumienia prawdziwego chrześcijanina, a cała reszta to chłam, niewarty uwagi.

Mamy państwo, które klęczy. Prezydent zdobył przydomek „Klęczon” bo gdzie się nie ruszy, tam pada na kolana. Klęczy co chwilę nieRząd, klęczą politycy PiS. Najchętniej i najczęściej w Toruniu, gdy goszczą u Ojczulka Rydzyka, który jest szarą eminencją dzisiejszej władzy. Wydaje się, że to właśnie z Torunia idą dyrektywy, które musi uwzględnić w swych rządach nieRząd. To do Torunia jeździ Kempa, Macierewicz i wielu innych, by znaleźć u Ojczulka siłę do walki o Polskę katolicką i polską, by się wyżalić, naśpiewać, poczuć, że to właśnie miejsce promieniuje na cały kraj jedynym słusznym przekazem, że prawdziwa Polska to Polska katolicka, prawdziwy Polak to katolik, ale oczywiście ten w wersji PIK, a nie papieża Franciszka.

Rydzyk zgarnia, co się da. Wygrywa jakieś konkursy na dofinansowanie wybitnych projektów. Już ponad 30 milionów wyciągnął z publicznych środków, ale to wciąż mało i mało. Załapał się na kasę z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, coś tam jeszcze z Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego.

Dług wdzięczności nie maleje, wręcz odwrotnie, co widać, słychać i czuć. NieRząd, taki rozmodlony, bardzo dba, by swoimi działaniami nie zrazić PIK-u do siebie, nie urazić, by PIK wiedział, kto tu faktycznie rządzi i kto ma prawo dyktować, co i jak. PIK korzysta z tego jak mało kto. Roszczenia wciąż rosną, apetyt na kasę i władzę nieposkromiony, a w głowie coraz piękniejsza wizja Polski, co to PIK-iem stoi i niczym innym.

Szkoła – instytucja do pewnego momentu apolityczna i neutralna światopoglądowo – też ulega odgórnym nakazom i stawia katolicyzm na pierwszym miejscu w swym planie wychowawczo-edukacyjnym. Uroczystość rozpoczęcia roku szkolnego obowiązkowo zaczyna się mszą, nawet głos w pierwszej kolejności, zamiast dyrektora szkoły, zabiera duchowny. Msze są punktem numer jeden w szkolnych obchodach rocznic wydarzeń ważnych dla Polski, uroczyście obchodzi się święta kościelne, a obrazki typu inscenizacja ukrzyżowania Chrystusa są już na porządku dziennym. Konkursy dla klas 1 – 3 o aborcji, ustawianie w sali gimnastycznej stanowisk do spowiadania uczniów, to już norma. Nowa podstawa programowa pilnuje, by na lekcjach historii, biologii czy języka polskiego nie znalazły się treści, stojące w kontrze z nauką Kościoła.

Za chwilę nauczyciel będzie musiał mieć świadectwo dobrego katolika, by w ogóle wejść na lekcje, stworzy się oddzielne placówki dla tych gorszych, czyli dzieci z rodzin niechrześcijańskich. Za chwilę szkoły będą produkować pisowskich katolików, nauczonych posłuszeństwa wobec PIK–u i PiSlandii. Wspaniały narybek da się wykorzystać do walki z „obcymi”, może chętnie włączy się do wewnętrznej krucjaty, zasili szeregi Św. Inkwizycji i z lubością będzie niszczył cały dorobek wolnej Polski. Aż włos mi się jeży ze strachu.

PIK bardzo dba, by zamykać usta księżom, którzy są oddani prawdziwym naukom prawdziwego Kościoła rzymsko-katolickiego. Ich głos nie ma szans przebić się przez hipokryzję i zakłamanie tych, którzy chcą zamienić Polskę w państwo wyznaniowe. Odbiera im się prawo do wypowiedzi publicznych, odsyła karnie do parafii, gdzie psy pupami szczekają, zamyka w klasztorach. Coraz trudniej jest tym duchownym głosić słowo boże, wsłuchiwać się w przekaz płynący z Watykanu, uczyć wiernych prawd, które są uniwersalnym zbiorem moralnym. Za chwilę i Oni znikną gdzieś, przytłoczeni nowomową PIK-u i jej żądzą władzy. Oni też przeszkadzają w ciężkiej pracy nad Polską katolicką, więc pójdą w odstawkę i daleko, by nie przeszkadzali.

Ani się obejrzymy, a obudzimy się w PiSlandii, gdzie prawo boskie stanie nad Konstytucją, nad prawem stanowionym przez ludzi dla ludzi. Abp Henryk Hoser powiedział, że „Prawo Boże jest nadrzędne. Zaprzeczać temu, to tworzyć prawa niesprawiedliwe i niebezpieczne”. Jak widać, podobnego zdania jest obecna władza, poseł K i jego kolesie. Mamy coraz więcej przykładów łamania prawa w imię tego, co nad nami. Coraz częściej stosunek człowieka do człowieka nacechowany jest światopoglądem katolickim, ale tym w wersji jak najbardziej negatywnej.

Nienawiść do wszelkiej inności, wsparcie sił „prawdziwie polskich”, pochwała nacjonalizmu, milczenie, gdy rasizm czy antysemityzm biorą górę, dążenie do zdominowania życia publicznego i prywatnego naukami PIK-u – to coraz wyraźniejszy obraz Polski. Wracamy do Indeksu Ksiąg Zakazanych, stosów dla niewiernych, zmuszania nas do życia w myśl jedynie słusznych poglądów?

Nie chcę żyć w takiej Polsce. Nie chcę, by rytm dnia, miesiąca, roku, życia wyznaczał mi PIK swoimi zasadami, które jednak mają się nijak do chrześcijańskiej prawdy. Nie chcę, by uczono moje dzieci nienawiści do wszystkiego, co nie katolickie. Już raz żyłam w okowach PRL i nie dam się teraz wsadzić w dyby, jakie szykuje mi PiS i Polska Instytucja Kościelna. Nie chcę… nie dam się…

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

27
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
20 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
GekonMacsmętekFenimagdalena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wiśnia
Wiśnia

Ja też nie chcę, tylko zastanawiam się jak się nie dać.

Zgredzinka
Zgredzinka

Nowa fala emigracji ???

smętek
smętek

Przepraszam a kto nas Polaków zechce przyjąć? Czas życzliwości dla nas skończył się w cywilizowanym świecie. Chcieliście – macie. Wszystko opisane w artykule jest prawdą a pisuary i karzeł mają coraz wyższe poparcie.

Zgredzinka
Zgredzinka

Smętuniu, póki co jeszcze jesteśmy w EU i mamy wolność w przypływie środków i ludzi.
Wszystkie demokracje zachodniej Europy zapraszają.

Jacek
Jacek

(…)Ani się obejrzymy, a obudzimy się w PiSlandii, gdzie prawo boskie stanie nad Konstytucją, nad prawem stanowionym przez ludzi dla ludzi.(…)
Nie prawo tylko skaranie boskie…

Feni
Feni

myślę że to jest bliżej niż sobie wyobrażamy to już jest za progiem tylko uchylić drzwi…

Gekon
Gekon

Cos takiego istnialo w faszystowskiej Chorwacji w czasach II W.S. Tam podrzynali gardla ”niewiernym” Serbom, Zydom i Cyganom. Wszystko ”w imie boze”.

Tomasz
Tomasz

Po prostu nasze dotychczasowe manifestacje to były przedbiegi , mimo ogromnego wkładu pracy wielu osób, niestety nie osiągnęły masy krytycznej, było ich za dużo i jednocześnie, takie częste i w wielu przypadkach zbyt delikatne kąsanie uodporniło PiS – czyli najobrzydliwszego(bo rodzimego) wroga Polski. Potraktujmy poważnie.i odpowiedzialnie słowa naszego hymnu ; Jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy, jesteśmy absolutnie w stanie zrobić taką demonstrację, która zmiecie PiS. A swoją drogą Polski Papież z wszystkimi swoimi wadami w grobie by się przewracał gdyby był świadomy jak Polska jest niszczona i jak bardzo Polski Kościół sprzeniewierza się jego naukom ,chociaż dużo mniej… Czytaj więcej »

Tamara
Tamara

Masz rację Tomaszu. Pozdrawiam

Jacek
Jacek

Tylko, że nawet Majdan nie było od razu Majdanem… ponoć to zajęto ze 2 miesiące, zanim stał się modny.

Zgredzinka
Zgredzinka

Majdan i modna …. co to za zestaw pojęć?
Pewnie chciałeś powiedzieć, że nasze nastroje społeczne nie osiągnęły jeszcze „temperatury wrzenia” i musimy sięgnąć dna, żeby bez względu na wszystko się ogarnąć,

Jacek
Jacek

(…)Majdan i modna …. co to za zestaw pojęć?(…)
Nawiązuje do określenia z kategorii, oni/my mieliśmy/robiliśmy zanim stało się to modne.

Zgredzinka
Zgredzinka

Jak miejsce walki może stać się modne?
Może sławne, może ważne, ale … modne?

Jacek
Jacek

No dobra modne może jest nie delikatnym… ale o chodzi o to, że zjawiska tego typu angażują całe rzesze ludzi.

Zgredzinka
Zgredzinka

Fakt.
A także inspirują innych do podobnych zachowań.
W tym względzie są faktycznie opiniotwórcze.

inz.mamon
inz.mamon

Myślę że „Polski Papież” nie kiwnął by palcem (zresztą podobnie jak obecny), wszak „właściwa” (czyli jego pracownicy) ekipa jest podłączona do źródełka z kasą… a kasa w tej firmie musi się zgadzać…. Czy za ostro oceniam? – jeśli tak to powiedzcie mi dlaczego papieź nie reaguje na to co się u nas dzieje? nie wie / ma w dupie / akceptuje? – moim zdaniem dowolna odpowiedz stawia go w kiepskim świetle. Co do reszty zgadzam się z tobą…

Zgredzinka
Zgredzinka

A może wie i nic nie może zrobić ?
Przecież kościół to cała wiekowa instytucja, która rządzi się swoimi prawami i ma swoich notabli. Pewnie wiesz z historii, że nawet monarchowie musieli się liczyć z wolą możnych. Wprawdzie kościół ma strukturę hierarchiczną, lecz wcale nie oznacza to, że i tam nie ma równych i równiejszych.
Jak myślisz dlaczego nasz kręt z Torunia jest taki bezkarny?

inz.mamon
inz.mamon

Skoro kościół jest hierarchiczny a na szczycie stoi papież i – teoretycznie – jest nieomylnym namiestnikiem Chrystusa, to wolno mu wszystko i jego słowo jest absolutnie święte… wystarczy wola…. stawiam również tezę, że rydzyk jest bezkarny dlatego, że przez jego łapy płynie wartki strumień gotówki do „firmowej” kasy…. z Watykanu płynie wiele pięknych, wzruszających okrągłych zdań ale nic z tego nie wynika…

Jacek
Jacek

(…) z Watykanu płynie wiele pięknych, wzruszających okrągłych zdań ale nic z tego nie wynika…(…)
No właśnie… np. słowa o przyjmowaniu rodziny uchodźców na do parafii jest rozkazem, który wszyscy pozostali księża (od pierwszego kardynała po ostatniego wikariusza) choćby mieli siedzieć w więzieniu…

Zgredzinka
Zgredzinka

I widzisz ….. sam sobie odpowiedziałeś.

Zgredzinka
Zgredzinka

Czyli jak powiedział Wałęsa …. milion ludzi na ulicach !!!
Raz, a dobrze i …. znowu solidernie …. zanim zaryglują nam ciała i dusze.

Nihil
Nihil

Dziękuję P.Tamaro za te slowa.Moze dzieki nim,ktos otworzy oczy.
To jest najlepiej zorganizowana sekta na świecie.A Watykan nie reagując na pedofilie,złodziejstwo,nacjonalizm pokazuje że jest elementem tej sekty

invictus
invictus

Bardzo smutne, ale prawdziwe. Winna jest ta część społeczeńtwa, która bezwolnie daje się otumaniać i kupić za nędzne „judaszowe srebrniki”. Druga część społeczeńtwa też nie jest bez winy, bo jakgdyby przyzwyczaiła się i pogodziła z tym co jest! Apatia spoleczna, według mnie, nie wróży dobrze! Obym się mylił, ale drugiego zrywu Solidarności trudno oczekiwać!

Zgredzinka
Zgredzinka

Myślę, że jak to często w takich sytuacjach bywa, najpierw do głosu dojdzie indywidualizm i ludzie wolni zaczną szukać tej wolności poza granicami zniewolonego kraju.
Plemienna solidarność odezwie się dopiero wtedy, gdy wszystkim będzie tak samo źle, czyli w chwili ogólnonrodowego zagrożenia. Przerabialiśmy to już wielokrotnie w naszej historii, bo tak to już jakoś jest, że jesteśmy najlepszym narodem na nie najlepsze czasy. Widać taka karma.

magdalena
magdalena

Kościół tylko na tym straci. Dużo ludzi odejdzie od tej instytucji, będą modlić się w domach. Kościół i prawo kościelne, które ciemięży ludzi i odbiera im wolność, a wyciąga pieniądze z kieszeni, zostanie znienawidzone.

Mac
Mac

A już Bismark karał za wieszanie krzyży. Należy do tego piwrócić. I wypowiedzieć konkordat!

Zgredzinka
Zgredzinka

Bismarck był bardzo mądrym gostkiem i bezbłędnie rozszyfrował naszą nację mówiąc:
” dajcie się Polakom rządzić, a sami się wykończą”.
Widać był w pełni świadom przyczyny, dla której to przy polskim kotle w piekle nikt nie pilnuje.