Polska PiS coraz bardziej przypomina republikę bananową

Mariusz Kamiński i prokuratura kontratakują ws. zeznań agenta Tomka

PiS stworzył państwo, w którym kompletnie nie ma znaczenia, co umiesz, jakie masz doświadczenie i osiągnięcia, ma natomiast znaczenie, jakie są na ciebie haki.

Mariusz Kamiński powinien natychmiast zostać zawieszony. Po upublicznieniu zeznań Tomasza Kaczmarka to oczywiste. Więcej, Mariusz Kamiński nigdy już, po skazaniu go przez sędziego Łączewskiego, nie powinien zostać dopuszczony do państwowych tajemnic i zajmować się, a tym bardziej szefować jakimkolwiek służbom. Ale zajmuje się i szefuje, ponieważ jesteśmy w Polsce PiS, kraju, w którym liczy się, kto na kogo ma jakie haki i kto kogo zna.

To jedna z najkrótszych i najbardziej trafnych definicji dzisiejszej Polski, jaką udało mi się wymyślić (tak sądzę). Nie jesteśmy dziś krajem możliwości,  równych czy jakichkolwiek szans. Praw i wolności. Nie jesteśmy nawet krajem wolnego rynku kontra socjalizmu. Jesteśmy krajem, w którym liczy się jedno: kogo znasz i co na kogo masz.

 

Ta druga opcja jest nawet lepsza niż pierwsza. W Polsce, co pokazuje przykład Mariana Banasia, jak w każdej republice bananowej, liczy się kogo znasz, ale przede wszystkim i ponad wszystko, co na kogo masz. Bo jeśli masz, nikt cię nie ruszy, choćby nawet istniało podejrzenie, że popełniasz przestępstwa.

Nie wiem czy anegdotyczny „zwykły” obywatel zastanawia się nad tym często  albo w ogóle – jakie właściwie miałby szanse w zderzeniu z całkowicie zależnym od PiS wymiarem sprawiedliwości i w ogóle machiną państwową, gdyby podpadł komuś z tej partii. Nie, nie Jarosławowi Kaczyńskiemu, ale każdemu, choćby najmarniejszemu lokalnemu radnemu PiS, z którym procesowałby się o miedzę. Pewnie nie, ale podpowiem: szanse miałby zerowe.

Bo PiS stworzył (i tak, celowo używam czasu teraźniejszego, bo już stworzył, a nie dopiero zamierza) państwo, w którym kompletnie nie ma znaczenia, kim jesteś, co umiesz, jakie masz doświadczenie i osiągnięcia, ma natomiast znaczenie, jakie są na ciebie haki.

Ludzie, na których nie ma haków są bezużyteczni. Nie można im niczego kazać, nic na nich wymusić, nie ma ich czym szantażować, czym zagrozić, przestraszyć, wobec takich ludzi jest się bezradnym. Na co oni komu?

Co innego miernoty, bierni, ale wierni, alkoholicy, seksoholicy, narkomani, przemocowcy, łapówkarze, przyłapani na korzystaniu z agencji towarzyskich (nieletnie zza wschodniej granicy bardzo mile widziane), sędziowie tak kiepscy, że niemal wszystkie ich wyroki były uchylane przez sądy wyższej instancji, prokuratorzy stanu wojennego, prześladujący opozycjonistów albo po prostu niemądre nieuki bez przyszłości, które bez protekcji miałyby szansę zostać najwyżej odźwiernymi w podrzędnej powiatowej szkole (nie obrażając ani odźwiernych, ani powiatowych szkół) – o!, ci stwarzają nieskończone możliwości, z takich to dopiero można zrobić sędziów i prezesów TK, prokuratorów, ministrów i szefów państwowych spółek. Będą posłuszni, będą się słuchać, będą bez mrugnięcia okiem wykonywać wszystkie, najbardziej nawet głupie, niegodziwe, niemoralne i szkodliwe polecenia. Będą – bo muszą, bo bez partyjnej protekcji są nikim.

Bo na wolnym rynku nigdy w życiu, choćby żyli tysiąc lat, nie mają szans na dobrą, godną szacunku pracę z przyzwoitą pensją. Bo nic nie potrafią, w niczym nie są dobrzy, są nikim. To ulubieńcy dzisiejszej władzy, to pewni kandydaci na każde najwyższe państwowe stanowisko.

 

Z punktu widzenia partii – to świetnie. To gwarancja zastępów karnych i posłusznych, bezmyślnych żołnierzy, którzy niczego nie zakwestionują, choćby mieli umrzeć. Z punktu widzenia państwa – beznadziejnie.

Jak to się kończy, świetnie pokazał właśnie program „Superwizjer”, pokazujący zeznania skruszonego agenta Tomka. Niszczenie ludzi na zamówienie polityczne, polowanie z nagonką, rujnowanie reputacji i spokoju, fabrykowanie dowodów, bez mrugnięcia okiem.

W świetle doniesień mediów o tym, że służba Kamińskiego i Wąsika dysponuje być może programem szpiegowskim Pegasus, umożliwiającym nieograniczoną inwigilację obywateli, można się spodziewać, że haków będzie coraz więcej, tak jak kompletnie zdemoralizowanych i zdeprawowanych ludzi u władzy.

Jak to będzie służyć Polsce i prawom obywatelskim, tego chyba nikomu tłumaczyć nie trzeba.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
AleksanderjurekPolka gorszego sortuMaciek123454321Marek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marek
Marek

Świetny tekst p. Elizo. Hmmm Tylko jakie wnioski z tego należy wyciągnąć? Za komuny o zdolnych i samodzielnie myślących partyjni aparatczycy mówili: „dobry fachowiec ….. ale bezpartyjny”. Wiadomo było ze wszystkie stanowiska o mistrza zmianowego w górę były zarezerwowane dla partyjnych. I nie miało znaczenia że partyjny był pijakiem, czy idiotą awans i kasa należały się tylko jemu. Bunt Solidarności był również buntem przeciwko wykluczeniu, partyjniactwu, zamordyzmowi…. i jacy wszyscy byli szczęśliwi jak z zakładów zniknęli partyjni sekretarze. Dziś chociaż myślę ze POP do zakładów nie wrócą ale PiS znalazł nowy sposób na awanse dla partyjnych miernot. Pierwszy to miejsce… Czytaj więcej »

jurek
jurek

To pojęcie, „nomenklatura partyjna”, pochodzi z tamtego ustroju. Teraz przydaje się dokładnie tak samo, a nawet bardziej, bo włączono tam kler.

Maciek123454321
Maciek123454321

W III Rzeszy największa miernota spośród miernot, pantoflarz, nieudany hodowca drobiu, zakompleksiony mały człowieczek niewielkiego wzrostu, obdarzony jedynie pewnymi zaletami organizacyjnymi stał się szefem największej organizacji terrorystycznej w dziejach ludzkości, czyli SS. Mowa o Heinrichu Himmlerze. Ten osobnik, będąc dygnitarzem o niemal nieograniczonych kompetencjach, który mógł Hitlera zgnieść jednym palcem, w czasie rozmowy telefonicznej dosłownie stawał na baczność i trząsł się ze strachu przed führerem.
Czy dzisiaj pisowcy nie zachowują się podobnie przy Kurduplu?

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Jest jeszcze gorzej. To republika bananowa, zjeżdżająca powoli ale konsekwentnie w stronę państwa mafijnego i niedługo już nic nie da się na to poradzić. Obym się myliła, ale czarno to widzę.

Aleksander
Aleksander

Osobiście twierdzę,że nie przypomina tylko już nią jest.
– – – –
jak zawsze kod podobno nieprawidłowy.nie wstyd wam?