Polski katolik to nie tylko wyznawca Polskiej Instytucji Kościelnej

Polski katolik to nie tylko wyznawca Polskiej Instytucji Kościelnej

Dajmy żyć każdemu, kto sobą nie krzywdzi innych, bo inaczej, czym różnimy się od tych, których tak piętnujemy?

Nie wiem, czy to nasza cecha narodowa, ale dziwni jesteśmy my, Polacy. Jak kogoś wielbimy to darujemy mu wszystko, patrzymy na to, co robi przez różowe okulary i nie chcemy nawet dostrzec jego wpadek. Jak kogoś nienawidzimy to całą gębą, tępimy na wszelkie możliwe sposoby, generalizujemy na maksa. Przykład? Ot chociażby kościół i polscy katolicy. Kościół jest zły, jego wierni to głupcy i oszołomy… i tak sobie z tą retoryką lecą ci, którzy mają serce pełne demokracji oraz tolerancji.

Racja, źle się dzieje z polskim kościołem, ale nie całym, tylko pewną jego częścią. Już kiedyś napisałam, że mamy do czynienia z pewnego rodzaju schizmą. Podział na Kościół z Watykanem w tle i Polską Instytucję Kościelną. PIK już dawno stracił kontakt ze swoją wiarą, usłużnie kica przed PiS-em, hołubi narodowców, wtrąca się do polityki. Ma swoich wierzących i odsuwa się od tych gorszych, czyli myślących zgodnie z naukami papieża. Jedzie równo po politykach partii opozycyjnych, uważając zapewne, że znacznie niższy w nich poziom katolickości niż w tych swoich, pisowsko – narodowych.

PIK piętnuje osoby o innej orientacji seksualnej, nie słucha papieża Franciszka, według którego „geje nie powinni być marginalizowani i powinni stanowić integralną część społeczeństw, w których żyją” i dodaje – „To, że jesteś gejem nie ma żadnego znaczenia! Bóg Cię kocha takim jakim jesteś. I nie ma żadnego znaczenia to co mówią inni ludzie”. PIK piętnuje nauczycieli, każdego, kto nie wspiera partii rządzącej, śmie przeciwko niej występować, śmie nie zgadzać się na wyznaniowy charakter Polski, który coraz bardziej przez PiS i PIK jest utrwalany.

Żądza władzy i kasy doprowadziła do tego, że PIK przekroczył granice, za którą nie ma już nic z prawdziwie pojmowanego duszpasterstwa i wiary. Im więcej dostaje, tym głośniej krzyczy, jaki jest prześladowany, jaki biedny, niezrozumiały i niedoceniany. I to właśnie PIK powinien być piętnowany za postawę zupełnie niezgodną z naukami kościoła, a jednak często krytycy zapominają o tych katolikach, którzy nie idą na smyczy PIK-u. O księżach, dla których ich misja, uczciwość i pojmowanie wiary, jest znacznie ważniejsze od dóbr doczesnych i politykierstwa. Niestety i im się ostro dostaje, choć na to nie zasłużyli.

To ci katolicy, nasi sąsiedzi, znajomi, koledzy z pracy, również nie odnajdują się w obecnej rzeczywistości, zdominowanej przez duszpasterzy, którzy zapomnieli, kim są i po co. To również oni nie kryją gorzkich słów, potępiają pedofilię w kościele, uczestniczą w protestach przeciwko łamaniu konstytucji i zasad demokracji, nie zgadzają się z kościelną polityką wobec narodowców, wzrastającym przepychem, w jakim żyją polscy hierarchowie i ich wiecznymi roszczeniami finansowymi. To oni napisali ostatnio list do Konferencji Episkopatu Polski, występując przeciwko ściganiu przez policję autorki wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej z aureolą w kolorach tęczy.

W  swoim liście napisali m. in., że „wpisanie tęczy nie jest, naszym zdaniem, obrazą uczuć religijnych, gdyż tęcza nie jest symbolem uwłaczającym – przypominamy, że np. Matka Boska Kodeńska ma także aureolę tęczową, a ikona Maiestas Domini przedstawia Chrystusa, którego stopy spoczywają na tęczy, co ma podkreślać Jego jedność i równość z Bogiem Ojcem Wszechmogącym” i zwrócili uwagę „na brak jakiejkolwiek reakcji ze strony władz Kościoła oraz organów Państwa na przypadki ewidentnej profanacji, jakimi były zjazdy organizacji nacjonalistycznych na Jasnej Górze, podczas których głoszono treści sprzeczne z nauką Kościoła, czy też na skandaliczną wypowiedź ks. bpa Andrzeja Jeża cytującego podczas homilii Wielkoczwartkowej, jako prawdziwe, opinie z antysemickiej fałszywkę”.

Osoby tak ostro krytykujące dzisiejszy, polski kościół, sami żądając dla siebie Polski świeckiej, zapominają, że ten kościół to nie tylko PIK. Wołając głośno o uszanowanie praw obywatelskich, jednocześnie odbierają te prawa innym, negując ich. Nie widząc tutaj żadnej sprzeczności z tym, co sami głoszą, wrzucają katolików do jednego worka, tym samym idealnie wpisując się w budowanie podziału w społeczeństwie.

Demokracja to poszanowanie innych poglądów, wyznania, rasy, orientacji seksualnej. To uznanie, że każdy człowiek ma prawo do bycia, kim chce, życia według swoich norm czy poglądów. Krytykujmy PIK i jego wyznawców, ale nie piętnujmy każdego katolika za to, że jest katolikiem. Odróżniajmy dobro od zła i nie krzywdźmy tych, którzy nie zasługują na złe słowa. Żyjemy w bardzo mrocznej Polsce, ale zachowajmy umiar i odpowiedni poziom człowieczeństwa. Dajmy żyć każdemu, kto sobą nie krzywdzi innych, bo inaczej, czym różnimy się od tych, których tak piętnujemy?

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

8
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
FeldkuratantyuzurpatorWiktorMirosławaZwinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PiJar
PiJar

Dziękuję za mądre i powściągliwe słowa, które przywracają miarę w emocjach. Myślę, że każdy z nas powinien przemyśleć tę sprawę. Ja po przeczytaniu felietonu to zrobiłem.

Rafał P
Rafał P

„Trwoga, ludzie, wielka trwoga
Trzeba nam wyznaczyć wroga
Bo inaczej, Panie, Pany
Same się powyrzynamy”
…. Jak śpiewał św. pamięci Z. Wodecki. I tak niestety jest. Za tej tzw. komuny to przynajmniej nie mieliśmy wątpliwości, kto jest naszym wrogiem. A teraz? Może nim być sąsiad, kuzyn, ciotka, kolega z pracy. No i oczywiście wszyscy z partii, której nie lubimy. Nawet przy wódce się nie dogadamy.

Jantar
Jantar

P. Tamaro, dziękuję za świetny tekst. Zgadzam się z nim. Jednak jeśli chodzi o księży to w przestrzeni publicznej donośnie brzmi jedynie głos PIK. Ksiądz, który głośno ośmiela się wypowiedzieć za prawami kobiet, mniejszości narodowych, religijnych, seksualnych, za szacunkiem do drugiego człowieka, który uważa że Polakiem jest każdy urodzony na ziemiach polskich, ale także ten, który chce przyjąć obywatelstwo polskie, szybko zostaje przez PIK uciszony. Tak, PIK nakłada takim księżom „kaganiec milczenia” wysyłając ich do zamkniętych klasztorów, albo zakazując wypowiedzi we wszelkich mediach, sprawowania mszy w ich parafiach i spotkań z wiernymi. Przykłady? Proszę bardzo: księża Lemański, Boniecki, dominikanin wypowiadający… Czytaj więcej »

Zwinka
Zwinka

Taki apel powinien być skierowany do rządzących, bo to im jest na rękę rozhuśtywanie emocji. Pomijam psychologiczne podłoże głównego wajchowego, bo mało mnie ono obchodzi, ale dopóki ta nieustanna zadyma go rajcuje i ma dostęp do wajchy, my możemy tylko zaciskać zęby i robić swoje. Że kraj może się przy okazji wykopyrtnąć ? Może. Ale skąd pewność, że nie o to właśnie chodzi ?

Mirosława
Mirosława

Tak naprawdę to polski kosciół ma bastiony tylko na wsi ! Tam proboszcz rządzi Natomiast w miastach gdzie ludzie sa bardziej wykształceni i niezależni koscioły pustoszeja

Feldkurat
Feldkurat

Bo na wsiach sąsiadki nie odpuszczą gdy ktoś powie coś krytycznego pod adresem pana proboszcza. Dewocja trzyma się tam mocno i katabasy wykorzystują to bez skrupułów.

Wiktor
Wiktor

Nie zgadzam się ;uważam ze istotą problemu jest to ,że nie ma „dobrych ” religii każda jest złem gdyż ich źródłem są fantazje i baśniowe teorie mające na celu tak ogłupić tzw. wiernych i ich ubezwłasnowolnić w celu wykorzystania do swoich niecnych celów
przecież historia kościoła to historia wojen, mordów,prawdziwych rzezi dziesiątkujących Europę czy Ameryke Poludniową ,przecież K był zaangażowany w obie wojny światowe ,pomagał hitlerowcom w ucieczkach itd.
nie rozumiem jak można oddzielać K od Boga to jedno i to same zło

antyuzurpator
antyuzurpator

Pani Tamaro, chętnie czytam Pani artykuły, podobnie jak wszystkich innych autorów na tym portalu. Jednak w jednym punkcie wykazała się Pani chyba nieznajomością poglądów i opinii osób „ostro krytykujących”. Pisze Pani o odszczepieńczym PIK i że „PIK przekroczył granice”, co jest absolutnie słuszne. Ale nie sposób mi się zgodzić z tym, że: „Osoby tak ostro krytykujące dzisiejszy, polski kościół, sami żądając dla siebie Polski świeckiej, zapominają, że ten kościół to nie tylko PIK. Wołając głośno o uszanowanie praw obywatelskich, jednocześnie odbierają te prawa innym, negując ich.” Oczywiście, są wśród nas radykałowe, którzy najchętniej wysłaliby wszystkich wierzących (i udających wierzących) do… Czytaj więcej »