Polski Kościół wie najlepiej, jak „zadbać” o zdrowie Polaków

Polski Kościół wie najlepiej, jak „zadbać” o zdrowie Polaków

Zdaje się, że polski kler wciąż ma problem, czy włączyć się do działań chroniących przed koronawirusem, czy udawać, że nic się takiego nie dzieje i funkcjonować tak jak do tej pory.

Z każdym dniem przybywa osób zarażonych koronawirusem. Zamknięto placówki oświatowe, muzea, kina i teatry. Zamykane są restauracje, odwoływane imprezy masowe, a rząd nawołuje do zdyscyplinowania, ograniczenia spotkań i przetrwanie kolejnych tygodni w pewnej izolacji. Ludzie spanikowani, sklepy świecą pustkami, najmniejszy katar już budzi przerażenie, a tymczasem… Kościół wydaje się mieć nieco „wyrąbane” na sprawę i wciąż ma problem, bo nie bardzo wie, czy włączyć się do działań chroniących przed wirusem czy też udawać, że nic się takiego nie dzieje i funkcjonować tak jak do tej pory.

Jeszcze niedawno sam minister zdrowia Łukasz Szumowski, mówiąc o wprowadzanych ograniczeniach z powodu tego paskudnego wirusa, uważał, że nie ma potrzeby zamykania kościołów. Teraz jednak zmienił zdanie i nawołuje, by wierni korzystali jednak z mszy transmitowanych w mediach. Oczywiście on niczego nie narzuca. On tylko proponuje.

Propozycja zawieszenia mszy wywołała niezłe oburzenie. Jarosław Gowin uznał, że rząd pozostawi pełną „autonomię instytucjom kościelnym. (…) Proszę nie oczekiwać, że rząd będzie narzucał jakiekolwiek ograniczenia wspólnotom religijnym”, bo przecież „człowiek składa się z ciała, które trzeba chronić i pielęgnować, ale składa się także z duszy, a tą przestrzenią, w której leczone są dusze – przynajmniej ludzi wierzących – są właśnie świątynie”.

Wychodzi na to, że wiernym w Kościele nic się nie stanie, niczym się nie zarażą, bo świątynia to dom Boga, a on już o swoje owieczki zadba. Pan Gowin przeoczył zapewne newsa o Koreance, która brała udział w dwóch mszach i przy okazji załatwiła koronawirusem co najmniej kilkanaście osób. No, ale to miało miejsce w Korei Południowej i możliwe, że Bóg zajęty opieką nad nami – Polakami – nie znalazł czasu, by zadbać również o swoich wyznawców w tym dalekim państwie.

Nawoływanie do zawieszenia mszy wkurzył też bardzo Tomasza Terlikowskiego. Co to za bzdury, by modlić się przed telewizorem czy radiem? Przecież „sugestia, by oglądać Mszę w telewizji, co ma być tym samym, co uczestniczenie w niej, to tak jakby głodnemu poradzić, żeby obejrzał sobie program o jedzeniu. To nie jest to samo (…)”. Terlikowski jako katolik i wyborca uznaje taką propozycję za atak na wolność sumienia, traktując ją jako okazję, by dowalić katolikom i oskarżać ich o przenoszenie wirusa. Jednocześnie z oburzeniem apeluje: „Politycy łapy precz od Eucharystii”.

Rozkoszny jest Rafał Ziemkiewicz, który z pewną nostalgią wspomina czasy „czarnej śmierci” w XIV wieku i te tłumy, modlące się w kościołach. Jakoś zapomniał dodać, że dżuma pochłonęła wtedy w samej Europie do 60% populacji. No cóż, może uważa, że dzięki Bożemu wstawiennictwu nie padło tych Europejczyków więcej. Paweł Lisicki decyzję włoskiego Kościoła o zawieszeniu mszy nazwał „zdradą Chrystusa”, a z kolei wszyscy ci panowie uważają, że propozycja, by komunię podawać do ręki, a nie do ust, to nic innego jak świętokradztwo.

A co na to wszystko Kościół? Kuria Diecezjalna w Rzeszowie wydała komunikat, a w nim informuje, iż nie planuje zamykania świątyń, choć wyraża zgodę, by osoby starsze mogły pozostać w domu. Jednocześnie nie widzi problemu w przyjmowaniu komunii do ust, a decyzję w sprawie rekolekcji pozostawia dyrektorom szkół.

Proboszcz parafii w Brzezinach nie zamierza ulegać ogólnopolskiej panice i wystosował apel do dyrektora szkoły, by ten nie robił trudności, a rekolekcje odbyły się zgodnie z planem. Ksiądz Józef Knap pozwolił sobie nawet na mały żarcik, pisząc „w ostatnim czasie świat oszalał z powodu (ś)wirusa przybyłego z Chin. Jeszcze większym zagrożeniem jest wirus złego ducha atakujący nie ciało, ale duszę, który „jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć” (1 P 5,8). Proszę o przypominanie, zachęcanie i umożliwienie uczniom wyznającym wiarę katolicką uczestnictwa w nabożeństwach”.

Arcybiskup Gądecki przypomina, że „tak jak szpitale leczą choroby ciała, tak kościoły służą m.in. leczeniu chorób ducha, dlatego jest niewyobrażalne, abyśmy nie modlili się w naszych kościołach”, natomiast arcybiskup Wacław Depo, metropolita częstochowski, to już w ogóle przeszedł sam siebie. Zniesmaczony samym pomysłem, by cokolwiek Kościołowi narzucać, pyta: „Mamy zablokować drogi na Jasną Górę? Powiedzieć, że masowe pielgrzymowanie jest niebezpieczne dla naszego zdrowia? To, gdzie mamy pójść w tych czy innych zagrożeniach, jeśli nie przed oblicze matki, która po swojemu kształtuje nasze dzieje?” i przekonuje, by „(…) zacząć od Boga i wtedy zagrożenia, które są, będą oddalane z pomocą łaski Boga i z pomocą medycznych działań ludzkich i każdych innych. Przede wszystkim zaufajmy Panu Bogu”.

Wprawdzie wczoraj Rada Stała KEP wydała oświadczenie, idąc na pewne ustępstwa, ale co z tego, jeśli jednocześnie w Świątyni Opatrzności Bożej odbyła się uroczysta msza św. z okazji 7. rocznicy wyboru papieża Franciszka i, jak widać, komunia podawana była do ust, ludzi tłum i nieprzestrzegana zasada zachowania 1 metra odległości pomiędzy uczestnikami.

No i zrobił nam się fajny dwugłos. Z jednej strony nawoływanie do ograniczania kontaktów, z drugiej stanowisko polityków prawicy i ich intelektualnych sojuszników, którzy będą uczestniczyć w mszach i nie pozwolą sobie na wchodzenie w ich wolność oraz postawa Kościoła, który kolejny już raz pokazuje, że „czucie i wiara silniej mówią do nich, niż mędrca szkiełko i oko”. Przyznam, że nie rozumiem takiego podejścia do sprawy, chociaż pewnie chodzi o kasę. Kościół nie może pozwoli sobie na przestoje, na puste tace, bo z czegoś przecież musi żyć. W końcu dlaczego ma obniżyć swoje standardy finansowe? A lud ma wyłączyć myślenie i ufać, że sama modlitwa w kościele wystarczy, by pozostać w sile i zdrowiu. W końcu co tam jakiś wirus w porównaniu z nieograniczoną Łaską Bożą?

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

17
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
xikomPawelJanAndrzejTina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek Doliński
Jacek Doliński

To już o tyle nieaktualne, że rząd nie oglądając się na dotychczasowe wypowiedzi dostojników kościelnych ograniczył uczestnictwo w mszach do 50 osób. Ciekawe, co na ten wyraźny dowód niewiary w boży parasol ochronny roztoczony nad kościołami powiedzą biskupi? Będzie ekskomunika? A jeszcze ciekawsze, czy rządzący ośmielą się wyegzekwować to ograniczenie?

HerodAntypis
HerodAntypis

Jeszcze nie zawieszono żadnej mszy, a katoholicy już mają syndromy odstawienia. Transmisja telewizyjna nie zaspokoi.ich żądz. Tak jak pijaki wolą chlać realny płyn, niż wpatrywać się w szkło. Czarnuchy cholernie boją się, że wierni nie pójdą kilka tygodni do kościoła i nic się nie wydarzy. Nie trafi ich szlag, piorun z jasnego nieba nie strzeli, ziemia się nie rozstąpi ani piekło ich nie pochłonie. Nagle opuści wiernych strach, bo okaże się, że kara boska nie istnieje, że to tylko koncepcja stworzona przez cynicznych kapłanów w celu podporządkowania sobie naiwnych łudzi.

Rafał P
Rafał P

Pewnie sobie skalkulowali, że z pogrzebów będą mieli wiecej niż ze składek.

tak, tak
tak, tak

No właśnie…..

Savonarola
Savonarola

Przecież nasza czarna zaraza ma wiernych za stado baranów, które należy strzyc do „gołej skóry”! Ich nie interesuje społeczeństwo polskie, a zwłaszcza jego zdrowie….. Ich interesują tylko wpływy na tacę i dalsze otumanianie maluczkich.
Rząd jest zbyt uległy i bojaźliwy wobec tej zachłannej i zakłamanej czarnej zarazy i nawet nie pomyśli, by skorzystać z zapisu konstytucyjnego dającego mu prawo odgórnego zamykania kościołól w przypadku zagrożenia ( np takiego jakie mamy obecnie).
Wszystkie działania obu stron: rządowej ikościelnej są nie tylko haotyczne, ale i atypolskie. Niestety!

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Dla tych spaśluchów bez serca i sumienia najgorzej, gdyby ktoś, kto nie chodzi do kościoła, nie zachorował, a ten, kto chodzi – to i owszem. Wtedy zawaliłaby się cała filozofia boskiej opatrzności. Więc lepiej niech barany przychodzą jak zawsze, chorują, umierają opromienieni nimbem męczenników za wiarę, a kasa za pogrzeby popłynie szerokim strumieniem. A ci tak zwani „katolicy”, którzy nie wyobrażają sobie modlitwy przed telewizorem, najwyraźniej nie modlą się do Boga, tylko do konkretnego obrazu w konkretnej świątyni. To bałwochwalstwo w czystej postaci.

Artix
Artix

Nie wpisujcie bzdur! Bo ona nie należała do kościoła katolickiego! Najpierw proszę mieć ludzie trochę oleju w głowie i sprawdzone info. Dramat I wstyd!

Jan
Jan

A jakie to ma znaczenie, do jakiego kościoła należała?
Zresztą, gdybyś umiał czytać, zauważyłbyś że w artykule autorka nie wspomina, że była to wyznawczyni Boga kościoła katolickiego. 😉

Chermes
Chermes

Oczywiście, gdyby należała do kościoła katolickiego nikogo by nie zaraziła. Bozia by jej zabroniła a Jezus wirusy w locie pozabijał. 🙂

Jantar
Jantar

Więc uważasz, że gdyby to była katoliczka to na mszy w kościele katolickim nie zaraziłaby innych wiernych? Gratulacje myślenia! Dla twojej informacji: zaraza rozprzestrzenia się wszędzie tak samo, nie ważne jaką religię ktoś wyznaje.

Andrzej
Andrzej

Ale była chrześcijanką. Ty, pewnie będąc członkiem kościoła katolickiego, również powinieneś być chrześcijaninem i wyznawać zasady obowiązujące chrześcijan, czyli poszanowanie bliźniego.
A Twój post nie potwierdza tego, że stosujesz w życiu powyższe zasady.
Jesteś dobrym przykładem życia polskiego katolika, który z podstawą tej religii (chrześcijaństwem) nie ma nic wspólnego.

Wiktor
Wiktor

Kościół to przeżarta chrześcijańską nienawiścią bliźniego organizacja przestępcza o charakterze mafijnym ;manipulują ludźmi bo wiedzą, że ci boja się śmierci dlatego katolicyzm w moich oczach to religia śmierci a dzisiejszy polski kościół to sekta gnostycka pełna przemocy ,obłudy ,moralny ściek

Tina
Tina

Przeciez to powinne byc Karane
Jak mozna swiadomie narazac zdrowia I zycie ludzkie
Zgroza . Jak myslacy ludzie to popierac. Rece opadaja

wiktor
wiktor

Od tzw. Kościoła uwolniłem się przed 35 laty; kiedy zostałem rozwodnikiem nie mogącym przyjmować tzw. sakramentów ( chodziło o zasadę bo już dawno byłem niepraktykujący ) podatki powinienem jednak dalej na mafię płacić ( było to W RFN ) Szybko załatwiłem rozstanie ;było to ciekawe uczucie odzyskania wolności ;uważam K za obrzydliwą manipulatornię pasożytującą na człowieku i jego słabościach i strachu ;to moralny ściek szczególnie w Polsce ,gdzie zajął miejsce po PZPR

Jan
Jan

NIEREFORMOWALNI KRETYNI W SUKIENKACH !!!

Pawel
Pawel

Czy księża przychodzą teraz do chorych na koronawirusa z komunią albo ostatnim namaszczeniem? Przeciez chronia ich relikwie i modlitwa, nie mają się czego obawiac.

xikom
xikom

Skoro, jak mówi p. Gowin, człowiek składa się z ciała i duszy, to moje ciało zostaje w domu a duszą będę w kościele. W ten sposób będzie wilk syty i owca cała.