Polski rząd zapomniał o Katyniu?

Katyń przegrywa z katastrofą smoleńską

Niestety w Polsce nie kultywuje się dzisiaj pamięci historycznej. Paradoks? Niekoniecznie, gdyż w cieniu nieustannej żałoby smoleńskiej giną inne, niezwykle ważne rocznice. Tytułem przykładu: Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej schodzi na drugi plan, a polskie władze traktują go po macoszemu. Taki wniosek nasuwa chociażby skład delegacji rządowej, która jeździła do Katynia.

Przypomnijmy: 10 kwietnia 2010 roku do Katynia lecieli uczestnicy delegacji z prezydentem Kaczyńskim na czele. W 2011 roku, po katastrofie pod Smoleńskiem, do Katynia poleciał prezydent Bronisław Komorowski i spotkał się z Dmitrijem Miedwiediewem. W kolejnym roku delegacji przewodził Bogdan Zdrojewski, ówczesny minister kultury i dziedzictwa narodowego. W 73. rocznicę zbrodni katyńskiej Polskę reprezentowali z kolei szef KPRM Jacek Cichocki, wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk, minister obrony Tomasz Siemoniak oraz szef BBN Stanisław Koziej. Tymczasem w 2016 roku do Katynia udała się sekretarz stanu w KPRM Anna Maria Anders i ambasadorowie Polski w Rosji i na Białorusi. W 2017 i 2018 roku odwiedził go jedynie… ambasador RP w Rosji, prof. Włodzimierz Marciniak.

„Bardzo jest nam przykro, bo czas ucieka, a nas już jest niedużo, tych żyjących jeszcze, którzy wprawdzie swoich rodziców nie pamiętają, ale chcą tą pamięć o nich zachować” – powiedziała w rozmowie z portalem Ewa Bojanowska-Burak, prezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Katowicach. „Przykro, bo jest nas coraz mniej, tych co pamiętają zbrodnie i historie zabitych pod Katyniem ludzi. Powiem nawet, że odczuwamy winę za katastrofę smoleńską. Oczywiście nie w sensie dosłownym, po prostu 8 lat temu ta delegacja jechała właśnie do Katynia i tak naprawdę gdyby nie Charków, Katyń, nie byłoby tego wyjazdu i katastrofy pod Smoleńskiem” – przyznała. W ubiegłym roku na łamach tygodnika „Polityka” Ewa Bojanowska-Burak powiedziała obrazowo, że „Smoleńsk przykrył Katyń” i że „najbardziej odczuwamy to od półtora roku”. Podobnie ocenia sytuację Zbigniew Siekański, prezes zarządu stowarzyszenia Rodzina Ofiar Katynia Polski Południowej w Krakowie. Jak mówi naTemat, choć „pamięć o Katyniu jest obecna”, to w temacie wyjazdów i delegacji wiele się zmieniło. „Jak kiedyś sprawami Katynia zajmowała się Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, to wszystko było jak należy, były wyjazdy, wielkie obchody. Potem, jak Rada została rozwiązana, to część osób trafiła do IPN, część poszła do Ministerstwa Kultury i nie ma komu się tym teraz zajmować” – podkreślił, stwierdzając też, że „taka jest teraz opcja polityczna”.

Przekonanie rozmówców portalu potwierdza fakt, że odnośnie tegorocznych obchodów Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, informacji jest jak na lekarstwo. Na oficjalnych stronach rządowych nie ma nic. Potwierdzają to przedstawiciele Rodzin Katyńskich. – Nie dostaliśmy w tym roku nic w sprawie jakichkolwiek obchodów w Katyniu ani na 10 kwietnia, ani później – zaznacza Bojanowska-Burak. Jak twierdzi, w rozmowie z wicepremierem Glińskim radziła, by te dwie kwietniowe uroczystości rozgraniczyć. – Ale w tym roku nic mi nie wiadomo o jakichkolwiek obchodach w Katyniu – dodaje. Jedynie „Niezalezna.pl” zamieściła skromny dopisek, że „na wtorek 10 kwietnia w Katyniu i Smoleńsku planowane są uroczystości rocznicowe z udziałem delegacji kierowanej przez ambasadora RP w Moskwie Włodzimierza Marciniaka”.

mpm

Źródło: natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

8
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
5 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Polka gorszego sortuMaciek123454321WaldemarSobiepan Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sobiepan
Sobiepan

I dobrze. Zenujace bylo dla mnie- potomka „Ostaszkowiczow” zainteresowanie i urzadzanie jakoby obchodow rocznic Katynskich przez plugawy motloch typu kurdupel ze swoja szajka. Mieszkalem w Smolensku i ze swoja dochodzaca jezdzilismy z kwiatami do lasu na groby i przy okazji na grzyby. Katyn to las w poblizu Smolenska.

Maciek123454321
Maciek123454321

Przynajmniej Pan ratował pamięć i honor.

Sobiepan
Sobiepan

Nie „ratowalem” Macku, wujasowi sie nalezalo- lezy w Katyniu, a „protoplasty” moje- spotkali sie i zrobili mnie w Ostaszkowie

Maciek123454321
Maciek123454321

Przesyłam wyrazy szacunku i serdecznie pozdrawiam.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Tak powinno być: bez hura-państwowego cyrku i wyreżyserowanych „obchodów” z udziałem bandy szubrawców, którzy chcą się tylko pokazać gdzie trzeba i kiedy trzeba. Cmentarze to nie jest miejsce na polityczne festyny. Serdecznie Pana pozdrawiam.

Waldemar
Waldemar

Nic bardziej typowego dla polityki historycznej PiS. Historia jest instrumentem polityki, najzwyklej i po prostu, żadna tam magistra vitae. Katyń był potrzebny do czasu, gdy nie było Smoleńska, teraz jest to już historyczna zaszłość do niczego PiSowi nie potrzebna. Fakt, taka jest teraz opcja polityczna

Maciek123454321
Maciek123454321

A groby ich mchem porosną? Przez cały okres PRL-u walczono o pamięć pomordowanych na Wschodzie. Pan prezydent Kaczyński odwiedził Katyń chyba tylko dwa albo trzy razy. W kwietniu 2010 nagle sobie „przypomniał”. Przecież niedługo miały być wybory prezydenckie, a notowania miał słabe. A teraz kto pamięta? Pies z kulawą nogą, czy może jednak ktoś z opozycji by tam się chociaż udał? Naród, który olewa swoich zmarłych nie jest wart, żeby go nazywać narodem.

Sobiepan
Sobiepan

DLATEGO napisalem „motloch”. Dla mnie bylo to absolutnie zrozumiale, ze poloze kwiaty i sie pomodle. Nawet moja „dochodzaca”, pomimo ze urodzona z Romanowych Rosjanka byla skupiona i powazna. NIKT nas nie „honorowal” i nie przeszkadzal w spontanicznei, naszej- bardziej mojej modlitwie.
„Zdechne ja i pchly moje”, a syn i tak czasem pojedzie do Rosji, bo byl ze mna i wie gdzie zlozyc kwiatka- tyle ze Maciora wprowadzil drastyczne ograniczenia wizowe. Eeeeech nie chce mi sie pisac. Howgh !