„Ponad pół miliona – tyle mała gmina wydaje na lekcje religii. Burmistrz powiedział „dość”

Komu nie podoba się kampania społeczna przeciw klerykalizacji Polski?

Burmistrz Ustrzyk Dolnych, Bartosz Romowicz, chce zmniejszyć ilość lekcji religii, które odbywają się w szkołach na terenie gminy. Polityk wystosował w tej sprawie pismo do… arcybiskupa Adama Szala. Romowicz poprosił duchownego o to, aby ten zgodził się na zmniejszenie ilości zajęć do jednej godziny w tygodniu.

 

Romowicz uzasadnia swoją prośbę niskim budżetem gminy. Lokalnych władz po prostu nie stać na organizację większej ilości lekcji katechezy. Gmina planuje również ograniczyć liczbę zajęć dodatkowych. „Pozostaną tylko te lekcje, które wynikają z obowiązkowego programu nauczania” – przyznaje burmistrz Ustrzyk Dolnych.

Samorządowiec więcej o swoich planach opowiedział w rozmowie z dziennikarzami „Gazety Wyborczej”. „Do tej pory rocznie na dwie godziny zajęć religii, które odbywają się w ciągu tygodnia, wydajemy 530 tys. zł. Jeżeli kuria wyrazi zgodę na jedną godzinę w tygodniu, zyskamy połowę oszczędności z tej kwoty, czyli 265 tys. zł. Jeśli dodatkowo uda się połączyć klasy, to uzyskamy kolejne prawie 50 tys. zł. Gdyby kuria przychyliła się do całej mojej prośby, wówczas mielibyśmy ponad 300 tys. zł oszczędności rocznie” – wyjawia miejski włodarz.

 

Romowicz nie ukrywa, że związek z sytuacją ma polityka władz centralnych. Prawicowy rząd przeznacza na edukację coraz mniej funduszy. „W 2019 roku otrzymaliśmy z subwencji oświatowej 13 mln zł, zaś wydaliśmy ponad 25 mln zł. Czyli dopłacaliśmy łącznie 12 mln zł. W związku ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia w przyszłym roku, z podwyżkami dla nauczycieli i końcem reformy, czyli ostatnim rocznikiem gimnazjum, który od nas odszedł, w przyszłym roku mamy 12,2 mln zł subwencji. To o 800 tys. zł mniej. Musimy znaleźć 5,5 mln zł ze środków gminy w 2020 roku, aby utrzymać oświatę na tym samym poziomie. Nie stać nas na to” – dodaje Romowicz.

To jednak nie wszystko. Burmistrz chce przenieść lekcje religii na pierwszą lub ostatnią godzinę zajęć. Pomoże to zaoszczędzić pieniądze, które gmina przeznaczyć miałaby na opiekę dla uczniów niezainteresowanych przedmiotem.

Bartosz Romowicz jest politykiem związanym z PSL-em, a więc partią deklarującą przywiązanie do wartości chrześcijańsko-demokratycznych. Trudno go więc posądzić o antyklerykalizm i chęć walki z instytucjonalną religią.

Warto zastanowić się, ile korzyści przyniosłoby całkowite wycofanie religii ze szkół. W kwietniu 2019 r. rząd poinformował, że lekcje te kosztują nas, aż 1,5 mld zł… Ten koszt cały czas rośnie. W 2015 r. katecheza wyniosła podatników „zaledwie” 1,35 mld.

/nt/

Źródło: mamadu.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

13
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
5 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
BoguschwałaBOLEKdarooNutkaUrszula Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Witold
Witold

Burmistrz jest czlowiekiem odwaznym I zdrowomyslacym.

Grzegorz
Grzegorz

A salki katechetyczne na plebaniach stoją puste lub są wynajmowane na różnego typu biznesy (oby nie na godziny). Ileż to ludzkich pieniędzy kosztowało wystawienie w/w plebanii z przepastnymi salami do nauki religii. A kościół nadal doi państwo bo uważa , że mu się należy. To jest jedna , wielka , czarna mafia i mam nadzieję , że znajdzie się niebawem odważny polityk , który zacznie rozliczenia z kościołem w Polsce.

HerodAntypis
HerodAntypis

Kuria z pewnością nie zgodzi się na zmniejszenie liczby godzin swej ideologii ale szkoły mogą bez pytania przenieść te lekcje na początek lub koniec i połączyć je. Gdy takie lekcje będą na początku lub końcu to jeszcze mniej uczniów będzie na nie uczęszczać i może uda się z trzech klas sklecić jedną. Trzeba jednak jak ten burmistrz uświadamiać społeczność lokalną ile kasy idzie na ideologię katolicką i dlaczego przez to nie można zrealizować pilnych potrzeb mieszkańców gminy. Jak klechom tak zależy na szerzeniu swej ideologii to niech robią to na własny koszt! W ostateczności niech koszty pasożytów ponosi budżet centralny… Czytaj więcej »

Nihil
Nihil

Robactwa, a nawet rąk który ssie budżet i ogłupia ludzi. Odcięcie od kasy będzie jak chemioterapia, a czy po niej nie będzie przezrzutów pokaże rozsądek tych którzy jeszcze wierzą w te bujdy na resorach o Bogu i innych duchach „śniętych”

BOLEK
BOLEK

Nie budżet centralny tylko kuria biskupia lub episkopat. Niech za indoktrynacją młodego pokolenia płacą z własnej kasy a nie kasy państwowej.

Paweł
Paweł

Pół miliona… Ile by to było ciepłych posiłków dla dzieci? Ile by to było autobusów które by bezpiecznie dzieci do szkół dowoziły? Ile dodatkowych zajęć? Religia nie jest obowiązkiem!!! Jak duchowny chce nauczać religii – niech to robi na własny koszt. W końcu nauczanie to chyba misja ma być z tego co wiem. I okazało by się wtedy ilu duchownym zależy tak naprawdę na nauczaniu o ich ukochanej wierze a ilu na to nauczanie by się wypięło.

Kiksik
Kiksik

Ha, Ha! Prędzej pierzem porosnę! Biedny burmistrz!!!

HerodAntypis
HerodAntypis

Burmistrz biednej gminy pisomatołku!

Urszula
Urszula

Nareszcie oświecony głos z Podkarpacia! Może w końcu Polacy przestaną nas traktować jako pisowskie zagłębie.

Nutka
Nutka

Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Niestety, jeszcze dużo wody upłynie, zanim Twoje życzenie się spełni.

Grzegorz
Grzegorz

Jedna jaskółka nie czyni wiosny ale kto wie , może takich przykładów będzie więcej.

daroo
daroo

Niech sukienkowi sami płaca za lekcje religii i wtedy zobaczymy ile godz./ tyg. będzie 🙂

Boguschwała
Boguschwała

Pani Burmistrzowi się pomyliło. Zapomniał, że to rodzice płacą podatki i mają prawo żądać lekcji religii w szkole. Najlepiej zamknąć szkołę wtedy będzie najwięcej oszczędności. Może lepiej zrewidować bezsensowne wydatki w Gminie.