Poseł Kulasek bije się w piersi

Poseł Kulasek bije się w piersi

Poseł SLD, Marcin Kulasek chyba zdał sobie sprawę jak mocno niefortunna okazała się jego wypowiedź na temat utrzymania się w stolicy za 9 tysięcy miesięcznie.

 

Niełatwo jest wracać do niemiłych rzeczy, ale przeczytałem wczoraj wieczorem jeszcze raz wywiad ze sobą i zdałem sobie sprawę, że wyszedłem na nadętego buca” – pisze w mediach społecznościowych Kulasek.

Jednocześnie próbuje przekonać wszystkich, że sens jego wypowiedzi miał być zupełnie inny. Posłowi chodziło o to, że przez brak możliwości przygotowania posiłku w hotelu poselskim, jest zmuszony stołować się na mieście, co jest niezwykle kosztowne.

 

„Chciałem zwrócić uwagę na to, że koszty w Warszawie są wysokie, że ceny w sklepach odstają od realiów, a jedzenie na mieście to luksus, którego ja chciałbym uniknąć” – tłumaczy Kulasek, zapewniając przy tym, że ma pełną świadomość ile zarabia przeciętny Kowalski.

Poseł wyraził nadzieję, że zaangażowaniem w Sejmie w pełni zapracuje na swoje uposażenie. „Polska, o której marzę, to kraj, w którym i w Olsztynie, i w Warszawie, i w Ełku, i w Płocku ludzie zarabiają godnie” – twierdzi Marcin Kulasek.


wb

Źródło: wprost.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
oj tam, oj tamRafał Psmętek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
smętek
smętek

Ten oseł najpierw powinien uderzyć się we własną głowę, przemyśleć doznania i później opisywać opowieści dziwnej treści.

Rafał P
Rafał P

Ten Kulasek chyba jednak jest nadętym bucem. Gdyby nie był, to teraz nie musiał by się kajać.
Niech nie pitoli, że za DIETĘ poselską nie może do woli nażreć się nawet w W-wie.

oj tam, oj tam
oj tam, oj tam

Najlepszy poseł na dzisiejsze czasy – miele ozorem nie myśląc przy tym.