„Poseł rządzącej partii publicznie domaga się „ustawienia przetargu”

Schreiber z PiS próbuje zachować twarz?

Wyszło szydło zworka, a pan poseł się zapomniał. Zapragnął ostro zaripostować wpis prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego na Twitterze, a zdradził skandaliczne postępowanie dobrej zmiany.

„Mamy to! Przetarg na zakup 213 nowych tramwajów rozstrzygnięty! Nowoczesne, dostępne, niskopodłogowe pojazdy dostarczy Hyundai Rotem Company. Kupujemy je przede wszystkim z myślą o nowych trasach (na Wilanów, Gocław, Białołękę), ale część będzie kursować po już istniejących” – poinformował na Twitterze prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

Tylko się cieszyć.., ale bydgoski poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Schreiber uznał, że ma wyśmienitą ripostę, którą zepsuje dobry humor rywalom z Platformy Obywatelskiej. „Pan Prezydent Trzaskowski cieszy się z przetargu. Byłoby pięknie, gdyby dostawcą tramwajów okazała się polska firma – taka, jak np. PESA z mojej Bydgoszczy. A tak, no cóż…” – wziął i napisał bez większego zastanowienia.

I tak się zaczęło. Najpierw odezwała się dziennikarka Dominika Długosz: „Przetarg. Może Pan poseł nie wie jak to działa, ale raczej nie należy ustawiać go pod konkretną firmę” – skomentowała wpis PiSowca… Dalej było już tylko gorzej. Schreiber swojego wpisu nie skasował, a z refleksem podsumował go przewodniczący warszawskiej Platformy Marcin Kierwiński :

„Przykro się czyta wpis, w którym poseł rządzącej partii publicznie domaga się „ustawienia przetargu”. Afera „Srebrnej” nic ich nie nauczyła…” – ocenił polityk.

/jp/

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Jacek DolińskiMarek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marek
Marek

Jak najbardziej jestem za tym by pisowskim funkcjonariuszom dokopywać w każdej sytuacji, ale tutaj nadinterpretacja i wkładanie słów w usta jest nad wyraz wyraźne. Przytoczone fragmenty twitterowych odpowiedzi i cały wydźwięk wpisu (bo artykułem tego nie nazwę) jest oparte na wyolbrzymieniu, błędzie i nadinterpretacji. Od razu na myśl nasuwa się powtórka z akcji Ogórek. Ja nigdzie nie widzę by pisowiec domagał się, nakłaniał czy sugerował, że powinna wygrać polska firma. W moim odczuciu z jego strony było to głupie szczeniackie pseudooskarżenie prezydenta Trzaskowskiego, że ten nie jest dość polski. I tyle, taka automatyczna reakcja pisu na cokolwiek co robi nie-pis.… Czytaj więcej »

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Ja też nie widzę tu nakłaniania, tym bardziej że sprawa jest już dawno rozstrzygnięta. Jest to typowa dla PiSich próba dowalenia konkurencji – ta akurat świadczy o tym, że albo pan Schreiber jest głupio szczery, bo publicznie sugeruje że wynik przetargu powinien być ustalany bez względu na kryteria oceny ofert, albo liczy na głupotę adresatów tego wpisu.