Poseł złapał ministra. „Pan nie jest ochroną!” – „Jak trzeba, to jestem”

Poseł złapał ministra. „Pan nie jest ochroną!” - „Jak trzeba, to jestem"

Poseł Kaleta (SP) chciał wtargnąć na konferencję prasową Rafała Trzaskowskiego. Powstrzymał go Nitras (KO), który chwycił go w pasie i nie chciał wypuścić.

 

Podczas wczorajszej konferencji prasowej Rafał Trzaskowski mówił o nowym zbiorniku retencyjnym w Warszawie, który ma zostać niebawem oddany do użytku. Spotkanie z dziennikarzami odbyło się na terenie oczyszczalni ścieków Czajka.

Na konferencję, w pewnym momencie, usiłowali wtargnąć przedstawiciele prawicy. Chodzi o posła Jacka Ozdobę i wiceministra Sebastiana Kaletę (Solidarna Polska). Na drodze stanął im poseł Sławomir Nitras z Koalicji Obywatelskiej.

 

Liberał zablokował Kaletę i złapał go w pasie, by nie dopuścić go na konferencję. Incydent został zarejestrowany przez kamerzystę stacji Polsat News.

Pan nie jest ochroną!” – pokrzykiwał do Nitrasa poseł Ozdoba.

Jak trzeba, to jestem. Nie będziecie nam rozbijać eventu” – odpowiedział Nitras.

Zaniepokojeni prawicowcy zaczęli upierać się, że przyszli z kontrolą poselską. Parlamentarzysta opozycji pozostał jednak nieubłagany i twardo wytłumaczył im: „Nigdzie nie wejdziecie”.

Należy przy tym podkreślić, że Nitras nie szarpał Kalety, ale jedynie go trzymał. Zarejestrowane przez Polsat News wideo wykazuje, iż nie doszło do przemocy. Główny zainteresowany tłumaczył się, twierdząc, że dba o bezpieczeństwo posłów. „Ja się troszczę, żeby pan Kaleta nie spadł z tej instalacji, bo sobie nogę złamie i będzie na prezydenta Trzaskowskiego” – podkreślił Nitras.

Chcieliście zrobić cyrk, trafiliście na lepszego od siebie” – dodał chwilę później.

Zrezygnowani parlamentarzyści Solidarnej Polski zaprzestali dalszych czynności. „Współczuję państwu, że musieliście uczestniczyć w spektaklu posła Nitrasa” – zwrócił się do obecnych na miejscu reporterów wiceminister Kaleta.

Nitras, na pożegnanie, zapytał, co stałoby się, gdyby jeden z posłów skoczył z instalacji. „To pan wygląda na takiego, co ma takie pomysły” – wypalił Ozdoba.

Przywołany poseł prawicy nieco później odniósł się do sprawy na Twitterze.

Skieruje wniosek do Komisji Etyki Poselskiej na zachowanie posła Nitrasa. Nie ma zgody na agresje. R. Trzaskowski powinien przeprosić za fizyczną napaść. Prezydent Warszawy jak tchórz zasłonił się agresywnym posłem” – napisał Ozdoba.

/nt/

Źródła: gazeta.pl, polsatnews.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
MariaJantargreg Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
greg
greg

Rozumiem, że cały rząd Pinokia ze względu na epidemię pracuje zdalnie, a ich ulubionymi miejscami pracy są wiece wyborcze ich kandydata, ale żeby tez na wiecach Trzaskowskiego ? To chyba już w ramach nadgodzin ? No i czy ta praca zdalna nie powinna już być zakończona po ogłoszeniu końca epidemii przez szefa tego rządu ? Niby powinna, ale może biorą pod uwagę, że powiedział to certyfikowany sądownie kłamca ?

Jantar
Jantar

Z twittera: „dobrze wie że jego wyborcy [Trzaskowskiego] czyli patologiczny ściek będą się cieszyć i bić brawo,że tak wspaniale powstrzymali pisiora.Obserwując ich zachowanie to wydaje mi się,że tylko porządna pałka może tych chamiorów nauczyć kultury,bo w cywilizowany sposób nie da rady”. Mam wrażenie, że Kaleta i Ozdoba poszli właśnie po to, żeby wywołać awanturę. Duda na każdym wiecu wykrzykuje wyzwiska pod adresem opozycji i wyborców Rafała. Cytat z twittera pokazuje, do czego już doprowadzili. O kolejnym ataku wyborcy prawicy na kilka kobiet nie wspominając, w którym to ataku groził im podpaleniem domu tylko z powodu plakatu wyborczego Trzaskowskiego. To wszystko… Czytaj więcej »

Maria
Maria

Każdy powód jest dobry, żeby przyłożyć opozycji, także „ludzki” gest posła. Nawet wysportowanemu młodzieńcowi może się zdarzyć wypadek. Nitras podszedł z troską, co niestety (jak wiele innych spraw) zostało przyjętych jako atak.