Posłanka Joanna Borowiak (PiS) w końcu wytłumaczyła się ze swoich słynnych słów „trzeba anulować, bo przegramy”

Posłanka Joanna Borowiak (PiS) w końcu wytłumaczyła się ze swoich słynnych słów „trzeba anulować, bo przegramy”. Argumentacja jest naprawdę rozbrajająca

Legendarna kwestia posłanki padła podczas nocnego głosowania w Sejmie nad nowymi członkami neo-KRS. Polityczka nie wyjaśniła jednak swojego zachowania. Dopiero w poniedziałek o komentarz w sprawie poprosiła ją „Gazeta Wyborcza”.

 

Borowiak stwierdziła, że głosowanie trzeba było powtórzyć, bo inaczej nie odzwierciedlałoby poglądów posłów. Przedstawicielka PiS powiązała też sprawę z zachowaniem Ewy Kopacz, która była marszałkiem Sejmu w latach… 2011-2014.

Głosowanie nie odzwierciedlałoby woli większości sejmowej. Ja myślę, że należałoby zapytać panią marszałek Ewę Kopacz, dlaczego anulowała jedno z głosowań, kiedy prowadziła posiedzenie Sejmu” – powiedziała.

 

Reporterka „Wyborczej” nie pozwoliła Borowiak na dalsze fantazje i przypomniała jej o słowach, które wykrzyczała.

Posłanka PiS obruszyła się wtedy i zarzuciła dziennikarce manipulacje. Dlaczego? „Ja nie krzyknęłam” – upierała się polityczka.

Posłanka szła w zaparte i w dalszym ciągu nawiązywała do zamierzchłych wydarzeń z czasów rządów obecnej opozycji. „Proszę przypomnieć państwa widzom, czytelnikom i słuchaczom o tej reasumpcji (chodzi o powtórzenie głosowania w parlamencie – przyp. red.), której bez wniosku wymaganego ze strony Sejmu dokonał pan marszałek Sikorski z Platformy Obywatelskiej” – brnęła Borowiak.

Na tym się nie skończyło. „Proszę sobie wyraźnie zobaczyć i odsłuchać co marszałek mówił wtedy, kiedy głosowano nad dwoma kandydaturami, kiedy instruował Sejm, jak należy zagłosować: ‘pierwszy to zielony, drugi strzałką w dół’” – kontynuowała.


Kolejne próby wyciągnięcia od posłanki jakichkolwiek konkretów spełzły na niczym. Posłanka uparcie przekonywała, że nie wykrzyczała wspomnianych słów i stale odwoływała się do działań Ewy Kopacz i Radosława Sikorskiego z lat 2011-2015.

/nt/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
HarnasIrenaMarekCXZAntoni Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Antoni
Antoni

Oczekiwanie, że jakikolwiek poseł / posłanka PiS-u powie prawdę, jest głęboko naiwne. Tych ludzi prawda się nie ima. Tylko tacy mogą być w PiSie. Kłamstwo, arogancja , buta i skrajna niekompetencja, to ich znak rozpoznawczy.

CXZ
CXZ

Jak zwykle wina Tuska.

Marek
Marek

Piękne wyjaśnienie. Ja czytam je następująco: posłowie pis to idioci i nie wiedzą co robią w sejmie. Nie wiedzą za czym głosują i jakie maja zdanie. A do tego upada narracja pisu o dobrej zmianie. Miała być poprawa, a robią to samo co robiła PO (podobno)i traktują to jako wytłumaczenie. Na czym niby polega dobra zmiana?

Irena
Irena

Podobnie jak w powiedzeniu….” a moja mama ma lisa…..a moja syfilisa ” !!!

Harnas
Harnas

Pani poseł Borowiak może pani ma rację, ale tamto nie była dobra zmiana która składa rączki w Toruniu, a zła nie naprawia się złem tylko dobrem, ale pani umysł tego i tak nie ogarnie..