Posłowie KO twierdzą, że w oświadczeniu majątkowym prezydenta znajduje się błąd! Czy Duda próbuje coś ukryć przed starciem z Trzaskowskim?

Gdzie jest prezydent?

Duda ujawnił niedawno swoje oświadczenie majątkowe, co ogłosił na Twitterze. „Osobiście zwróciłem się do Sądu Najwyższego o zdjęcie klauzuli tajności i ujawnienie mojego oświadczenia majątkowego. Są klauzule i procedury, ale ja osobiście nie mam nic do ukrycia. Spłacamy z Agatą kredyt, jak prawie każde małżeństwo” – napisał prawicowy prezydent.

 

Wcześniej o upublicznienie dokumentu wystąpił poseł KO Cezary Tomczyk. Parlamentarzysta twierdzi teraz, że wykrył poważny błąd w dokumencie prezydenta. Polityk dopatrzył się go w rubryczce, której treść brzmi:
„Zobowiązania pieniężne o wartości powyżej 10 000 zł, w tym zaciągnięte kredyty i pożyczki, oraz warunki, na jakich zostały udzielone”.

„Prezydent nie określił warunków, na jakich zaciągnął kredyt na prawie pół miliona złotych. Nie wykazał, w jakiej walucie ten kredyt został zaciągnięty. Brakuje tutaj podstawowych informacji, choćby takiej, jaki bank udzielił prezydentowi kredytu” – twierdzi reprezentant opozycji.

 

W opinii Tomczyka sytuacja ta powoduje, że dokument jest po prostu źle wypełniony. Małżeństwo Dudów, jak podaje Wirtualna Polska, wzięło ten kredyt w Banku Pekao.

Prezydent nie należy do najbiedniejszych obywateli Rzeczpospolitej Polski. Wywodzący się z PiS polityk jest właścicielem mieszkania o powierzchni 80 m kw, działki o powierzchni 325 m kw i lokalu mieszkaniowego o powierzchni 132 m kw. Zgromadził też na swoich kontach bankowych 120 tys. zł i 30,5 tys. euro.
Wspomniany kredyt zaciągnięty przez prezydenta wynosi dokładnie 497 tys. zł. Dudowie zaciągnęli ten kredyt, by zakupić willę w Krakowie.

/nt/

Źródło: wp.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
pinki
pinki
30 czerwca 2020 23:20

I taki krętacz jest wzorem dla pisowskiego suwerena. Dla tych ludzi złodziejem jest człowiek, który sam zapracował, natomiast krętacz jest godny naśladowania. Pisowski suweren to homo sovieticus, który korzyści uzyskuje dzięki kombinowaniu, nigdy dzięki wytrwałej pracy. Nowa, wolna Polska dała szansę pracowitym ludziom, którzy wbrew przeciwnościom dorobili się, a tego pisowski elektorat nie może im darować. Nikt nie może być przecież lepszy od suwerena.