Posłowie PiS chcą załatwić powrót do pensji sprzed czerwca 2018 roku rękami opozycji parlamentarnej

Decyzja Prezesa: Szumowskiego będziemy bronili do końca. Koniec kropka

Kiedy w 2018 roku wyszła na jaw afera z nagrodami dla rządu ówczesnej pani premier, społeczeństwo zareagowało na to bardzo negatywnie. Oliwy do ognia dolała sama Szydło, grzmiąc z trybuny sejmowej, że te pieniądze ministrom, wiceministrom i wojewodom się po prostu należały. W tej sytuacji prezes Kaczyński zarządził obniżenie pensji poselskich i już drugi rok z rzędu parlamentarzyści zarabiają tylko (?) 5890 zł na rękę, plus 2,5 tys. diety przeznaczonej na koszty wykonywania mandatu i 14 tys. zł na utrzymanie biura poselskiego.

 

Ta pensja, niższa o 20% od poprzedniej, wciąż leży posłom na wątrobie i marzy im się powrót do lepszych zarobków. Akurat w tym przypadku wszyscy oni są zgodni, niezależnie od opcji politycznej, którą reprezentują. Jak tłumaczy jeden z polityków PSL „Są koledzy, którzy mają na utrzymaniu liczną rodzinę i z trudem wiążą koniec z końcem”.

Szczególnie mocno narzekają szeregowi posłowie PiS, których niesamowicie wkurza fakt, że ich asystenci zatrudnieni w spółkach skarbu państwa zarabiają więcej od nich. Wzięli się więc do pracy, tak bardzo w swoim stylu, czyli… starają się przeforsować powrót do dawnych dochodów, ale nie swoimi rękami. Według nich, najlepiej byłoby, gdyby to właśnie opozycja wystąpiła z odpowiednią inicjatywą.  Z informacji, do których dotarła „Gazeta Wyborcza”, „z „misją” do opozycji wybrał się niedawno wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS). – Jego przekaz był taki: składacie projekt zmiany ustawy, a my nie będziemy się sprzeciwiać i go poprzemy”.

 

Wicemarszałek Terlecki krąży więc po Sejmie, rozmawia o sprawie i zapewnia, że „prezes Kaczyński przymknie na to oko”, ale nie idzie mu najlepiej. Klub PSL, do którego w pierwszej kolejności uderzył pan wicemarszałek, na razie jeszcze się nie ugiął, a i Senat nie zamierza występować z wnioskiem o zwiększenie pensji. Posłowie opozycji mówią jednym głosem, „PiS to zrobił, niech PiS to odkręci”.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Trzeba przyznać, nieźle to sobie wymyślili. Posłowie opozycji staną do walki o wyższe pensje, oni się na to załapią, a naród się wkurzy, oczywiście nie na nich.

Tamara Olszewska

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Maciek123454321erwinekBart Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bart
Bart

Pisowcy przypominają po raz tysięczny, że są chciwymi hipokrytami – i niczym więcej.

erwinek
erwinek

„PiS to zrobił, niech PiS to odkręci” pięknie brzmiące słowa -hipokryci chcą rękoma opozycji -którą to notorycznie oczerniają -ukręcić własny interesik. OPOZYCJO NIE BĄDŻ NAIWNA I NIE WIERZ OSZUSTOM

Maciek123454321
Maciek123454321

„Do polityki nie idzie się dla pieniędzy” – rzekł Wodzuś i obciął…….. diety. Głupota pisuarów – jak się okazuje – nie ma żadnych granic. Niech sami teraz wypiją to piwo, którego nawarzyli, a opozycja po prostu wstrzyma się od głosu i sprawa załatwiona. (głosowanie „przeciw” zostałoby odebrane jako hipokryzja) Słupek poparcia dla pisowskiej zgrai znów poleci w dół. A wtedy – zabrać się za gowinowców. Wziąć w obroty, obiecać parę miłych rzeczy (inna rzecz, czy później dotrzymać) i wywrócić ten pieprzony sejm. A etos?….. – ktoś zapyta. Według mnie w tej sytuacji cel uświęca środki. Ktoś kiedyś powiedział, że polityka… Czytaj więcej »