Duda powołał Muszyńskiego na Wiceprezesa TK, ponieważ uzyskał poparcie większości. Kandydatem mającym poparcie większości SSN jest W. Wróbel

Duda wreszcie dał głos – „Interesują go partyjni koledzy, a nie Polska!!!”

Aleksander Stępkowski, wyznaczony przez Dudę p.o. prezesa Sądu Najwyższego, przedstawił głowie państwa swoich kandydatów na nowego przewodniczącego. Zdaniem „Gazety Wyborczej” takie działanie jest sprzeczne z Konstytucją RP.

 

W sobotę Zgromadzenie Ogólne SN wybrało pięciu kandydatów na prezesa. Przebieg głosowania nie spodobał się „starym” sędziom, którzy zauważyli, że doszło podczas niego do wielu nieprawidłowości.

Po zakończeniu głosowania kandydaci zostali przedstawieni Andrzejowi Dudzie przez Stępkowskiego. Sędzia jest byłym wiceprzewodniczącym MSZ w rządzie PiS i założycielem ultrakatolickiej organizacji prawniczej „Ordo Iuris”.

 

Sojusznik prezydenta – jak pisze „Wyborcza” – „pozbawił sędziów jakiegokolwiek wpływu na ich przebieg” oraz „nie poddał pod głosowanie żadnego z wniosków składanych przez sędziów. Sam odrzucił m.in. wniosek o przedstawienie kandydatów uchwałą całego zgromadzenia”.

Ponadto tylko jeden z wybranych przez Zgromadzenie Ogólne SN kandydatów uzyskał większość – jest nim prof. Włodzimierz Wróbel. Pozostali, tzw. „nowi” sędziowie, uzyskali marginalne poparcie. Wśród nich znaleźli się m.in. Małgorzata Manowska (była członkini rządu PiS) oraz Tomasz Demendecki (prywatnie kolega byłego wiceministra Łukasza Piebiaka).

50-osobowa grupa sędziów zaprotestowała przeciwko sposobowi wyboru kandydatów przez członków Zgromadzenia Ogólnego wywodzących się z neo-KRS. „Skala uchybień, w tym naruszeń prawa, powoduje, że pozycja pierwszego prezesa SN może być podważana i słaba. Podnoszone mogą być zarzuty nielegalności procedury, która doprowadziła do jego powołania. Osłabi to nie tylko wiarygodność pierwszego prezesa, ale także autorytet całego SN” – powiedział jeden z sędziów, którzy poprosili Dudę o zastanowienie się nad legitymizowaniem kandydatów.

Zdaniem krytyków p.o. prezesa Stępkowskiego tylko prof. Wróbel powinien kandydować w wyborach na nowego przewodniczącego, bo przecież tylko on zdobył ponad połowę głosów. Kandydat jest zresztą niezależny od rządzącej partii: „Nie mogę zrozumieć, dlaczego część sędziów wchodzi w układ z władzą. Myślę zwłaszcza o młodszych prawnikach. Przecież oni muszą wiedzieć, że za kilka, kilkanaście lat znowu będą musieli stanąć przed innymi prawnikami i posiadać jakąś twarz” – powiedział jeszcze kilka miesięcy temu w wywiadzie dla „Wyborczej”.

Czy Duda przychyli się do apelu 50 członków Zgromadzenia Ogólnego? Skądże. Głos w sprawie zabrał już prezydencki minister Paweł Mucha, który przyznał, że głowa państwa postąpi zgodnie z decyzją sędziów neo-KRS i Stępkowskiego:

Mamy pięciu kandydatów, którzy zostali wybrani przez Zgromadzenie Ogólne, a powołanie pierwszego jest prerogatywą prezydenta” – powiedział.

/nt/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
MajaJantarGrześHerodAntypissmętek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
smętek
smętek

Wykona polecenie starucha z Nowogrodzkiej. Wszystko inne jest bez znaczenia.

HerodAntypis
HerodAntypis

A skąd duda ma prerogatywy? Milcząca Agata mu przyprawiła? Przecież ona niema!

Grześ
Grześ

moim skromnym zdaniem to nie było powołanie a ,,wykonanie,, polecenia. jeżeli tym razem będzie inne polecenie to kandydat który dostał największą ilość głosów zgromadzenia nie musi być mianowany na Prezesa SN.

Jantar
Jantar

Wiadomo, że powoła kogoś, kto będzie usłużny wobec Kaczyńskiego. Przecież lada moment będą wybory prezydenckie, które SN zatwierdza! A chodzi o zapewnienie drugiej tury Dudzie, żeby domknąć system autorytarny, zmienić konstytucję i wyprowadzić Polskę z Unii. Sam Duda zresztą w życzeniach noworocznych zapowiadał, że „rok 2020 będzie rokiem pełnego odzyskania niepodległości przez Polskę”.

Maja
Maja

Nigdy nie wolno zapomnieć, że podstawowy problem z tą Manowską polega na tym, że została bezprawnie zgłoszona – państwo zgłaszający jej kandydaturę nie mieli takich uprawnień. W świetle prawa SN nie ma Pierwszego Prezesa. Duda musi za to odpowidzieć przed Trybunałem Stanu, Szkoda, że polskie prawo nie przewiduje za łamanie przepisów przez władze zwykłej odpowiedzialności karnej . Tej by się Duda bardziej bał.