Pracownik SOR: zostałem skuty w kajdanki, bo zapytałem policjanta o dane

Pracownik SOR: zostałem skuty w kajdanki, bo zapytałem policjanta o dane

Pan Jakub, pracownik rejestracji na SOR-ze w Międzylesiu, został odwiedzony w pracy przez dwóch funkcjonariuszy policji chcących porozmawiać z jednym z pacjentów. Policjanci, jak twierdzi Jakub, od początku nie byli dla niego uprzejmi.

 

Policjanci zaczęli zarzucać mi opieszałość, brak chęci współpracy i tym podobne rzeczy. Nie pomagało tłumaczenie, że nie rejestrowałem pacjenta, o którego pytali, że nie wiem, w jakiej jest sali i czy akurat przechodzi badania. Policjant zagroził mi mandatem w wysokości 500 złotych za niestosowne podejście do policji. Skomentowałem, że SOR to nie marsze kobiet, gdzie wlepiają po 500 złotych mandatu, na co policjant odpowiedział, że bardzo dobrze, że sypią kobietom mandaty i tak powinno być– mężczyzna wyznał w rozmowie z dziennikarzami warszawskiej „Gazety Stołecznej”.

Oprócz tego, funkcjonariusze nawet nie chcieli przedstawić się z imienia i nazwiska. Gdy mężczyzna chciał spisać ich dane osobowe, to ci skuli go w kajdanki i przewieźli na komisariat. Mężczyzna musiał z niego wrócić pieszo i bez kurtki.

 

Po powrocie do pracy dowiedział się, że został zawieszony w obowiązkach.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Zaistnienie sytuacji potwierdził zarówno szpital, jak i warszawska policja.

Z uwagi na fakt, że mężczyzna, który używał słów wulgarnych, odmówił podania danych osobowych i okazania dokumentu tożsamości został doprowadzony do najbliższej jednostki policji, Komisariatu Policji Warszawa Wawer. Tam zostały wykonane z nim niezbędne czynności. Po ustaleniu i potwierdzeniu danych mężczyzna otrzymał wezwanie w związku z popełnieniem wykroczeń” – poinformowała rzeczniczka policji z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII.

Komu wierzycie w tym sporze? Policji czy pracownikowi SOR-u?

/nt/

Źródło: tvn24.pl                                                                                                                           

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jantar
Jantar
2 grudnia 2020 19:03

Policja dostała rozkaz spisywania, pałowania, aresztowania już za samo krzywe spojrzenie na nich i na władzę. Kaczyński uważa, że dzięki temu skutecznie zastraszy ludzi i bez przeszkód będzie rządzić całe lata aż do swojej śmierci. Dokładnie, jak za czasów słusznie minionych w PRL-u.

marian
marian
3 grudnia 2020 07:37
Reply to  Jantar

W porównaniu do czasów dzisiejszych to w PRL było cudnie

grigoris
grigoris
2 grudnia 2020 19:28

jakich środków użyła policja, że facet zaczął mówić na komisariacie ? Po drugie, pracownik medyczny na swoim terenie jest Panem a policja von….

Nihil
Nihil
2 grudnia 2020 21:09

Nikomu złe nie życzę ,ale oby te psy kiedyś potrzebowały pomocy SOR -u

marian
marian
3 grudnia 2020 07:35

Nie jest ważne komu w tej sytuacji wierzyć, bo to nieistotne. Ważne jest to, ze pałkarz przychodzi na SOR i czuje się władcą, natomiast głupi przełożeni rejestratora zawieszają go w obowiązkach. To już jest terror.

Cebula
Cebula
3 grudnia 2020 14:03

Kundle piŚŚko-milicyjne, nawet nie można ich nazwać psami, w dzisiejszych czasach to byłby komplement.

Goool
Goool
3 grudnia 2020 17:40

Druga strona się broni. I to całkiem wiarygodnie. Poczekałbym z wyrokiem.