Prawda nas zniewoli?

PiS wycofuje się z uszczelniania abonamentu RTV?

Kłamstwa i fakenewsy niezbędne są każdej dyktatorskiej władzy, bo pomagają mordować demokrację

W poprzednim sezonie grypowym zaszczepiło się półtora miliona Polaków. Nietrudno było przewidzieć, że podczas epidemii popyt na tę szczepionkę wielokrotnie wzrośnie. Szacuje się, że tej jesieni zaszczepi się większość spośród ok. 4 milionów spodziewanych ofiar grypy. Rząd twierdzi, że kupił 2 miliony szczepionek. Kłamie, bo sam zamówił ledwo 200 tysięcy, a 1,77 mln kupiły firmy prywatne. Obecnie władza negocjuje w pośpiechu dodatkową dostawę preparatów, które oczywiście będą już droższe i których spodziewać się można najwcześniej w listopadzie. Do tego czasu będziemy widzami zadziwiających łamańców. Bo z jednej strony minister namawia do szczepień, z drugiej przedstawiciele władzy cichcem wspierają „antyszczepionkowców”, głoszących dyrdymały o strasznych skutkach zastrzyków przeciwgrypowych oraz „wolnościowców” gotowych poświęcić życie (nie tylko swoje) dla świętej zasady „nikt mi nie będzie mówił, co mam robić”.

 

Nie od dziś trwa przedziwny mariaż prominentów PiS z autorami i wyznawcami kłamliwych teorii, których przedstawicieli dosadnie określił prof. Krzysztof Simon, epidemiolog z Wrocławia, mówiąc:  „koronasceptyk to zwykły polityczny łajdak!”. Antyszczepionkowców zapraszano już do parlamentu, zwolennicy najdziwaczniejszych teorii brylowali w komisjach sejmowych, a sam prezydent Duda ogłosił, że nie szczepi się i nigdy się nie szczepił, bo tak!  Przykład idzie w lud.  Prestiżowy LANCET poinformował właśnie o badaniach dowodzących, że w ciągu roku liczba Polaków przekonanych, że szczepionki są bezpieczne, zmalała o 11 %. Połączone badania naukowców z uniwersytetów w Waszyngtonie i Antwerpii wykazały, że prawie jedna trzecia respondentów uważa, ze szczepienia zwiększają ryzyko autyzmu dzieci. I taki sam odsetek Polaków jest przekonanych, że koronawirusa tak naprawdę nie ma, a epidemia to spisek koncernów farmaceutycznych lub/i rządzących, zainteresowanych wzięciem obywateli za pysk.

Ciekawe badania przeprowadził Uniwersytet Oksfordzki, ustalając proporcje pomiędzy informacjami rzetelnymi i kłamliwymi lub zmanipulowanymi, w które wierzą obywatele poszczególnych krajów UE.  Polacy znaleźli się w ścisłej czołówce naiwnych: na jedną informację fejkową przypada u nas średnio ledwie 0,6 wiadomości prawdziwej. Ważną przyczyną tej intelektualnej katastrofy jest postępujący zanik zaufania do uznanych fachowców i lawinowy wzrost liczby fałszywych autorytetów. Kardiolog Łukasz Szumowski poinformował społeczeństwo, a w tym i zdumionych epidemiologów, że maseczki wcale nie chronią przed COVID. Magister Ziobro lepiej zna prawo niż razem wzięci profesorowie wydziałów prawa wszystkich liczących się uczelni krajowych i zagranicznych. Magister Przyłębska jest mądrzejsza od najwybitniejszych specjalistów europejskich rekomendowanych do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Kryzys zaufania do rzeczywistych autorytetów nie dotknął jedynie Polski. W centrum Londynu zgromadziło się w sobotę tysiące osób, by zaprotestować przeciwko nowym obostrzeniom, wprowadzonym przez rząd w związku z pandemią, a podczas wiecu organizatorzy apelowali o zrywanie masek i przytulanie się. Również we Francji miały miejsce protesty przeciw „odbieraniu wolności pod pretekstem epidemii”. W USA wypowiedzi Trumpa, podające w wątpliwość zagrożenia pandemią, znalazły miliony wyznawców. Polską specyfiką jest jednak inicjowanie, sankcjonowanie lub podtrzymywanie przez rządzących najrozmaitszych irracjonalnych obaw. Tylko u nas spiskowa teoria, pozbawiona najmniejszego śladu dowodu, mogła stać się formą państwowej religii gromadzącej prawie 30 procent obywateli święcie przekonanych o zamachu smoleńskim. Kiedy podczas spotkania z Antonim Macierewiczem jakiś nawiedzony miłośnik spiskowych teorii ogłosił, że na Polakach testowana jest „broń elektromagnetyczna” minister w lot podchwycił temat i obwieścił, że nie tylko zna i bada tę sprawę, ale nawet już wie, że ta broń ma chińską proweniencję. Gdy niejaka Justyna Czarnota, wolontariuszka stowarzyszenia „Prawo do życia”, poinformowała radnych Kraśnika o straszliwych skutkach „elektroskażeń”, Rada niezwłocznie uchwaliła sprzeciw wobec technologii 5G, ogłosiła swoje miasto strefą wolną także od tej zarazy, (wcześniej Kraśnik uwolnił się od LGBT) oraz zakazała używania wi-fi w szkołach, a Ministerstwo Cyfryzacji w te pędy usankcjonowało bezrozumną uchwałę informując w komunikacie, że „nie lekceważy żadnych obaw”.

 

Kłamstwa i fakenewsy niezbędne są każdej dyktatorskiej władzy, bo pomagają mordować demokrację. Polskie kłamstwa są jednak coraz bardziej prymitywne i bezczelne. Rządzą nami ludzie, którzy sądzą, że mózg jest organem szczątkowym i mało przydatnym. Głoszą dominację emocji nad rozumem i korzystają z każdej ogłupiającej bzdury, jeśli tylko może im pomóc w utrzymaniu władzy i umocnieniu rządów dusz. I dopóki autorami głównego nurtu narracji nie będą ludzie o niepodważalnym autorytecie, dopóki umysłami rządzić będą propagandyści wyspecjalizowani w wykorzystywaniu pierwotnych instynktów i dostarczaniu pożywki dla mrocznych pobudek, dopóty nie wydobędziemy się z postsmoleńskiej mgły. Wzorem rządzących długo jeszcze chłonąć będziemy z zapałem fikcyjne projekty, kłamliwe opinie i najbardziej odjechane stwierdzenia.  Nawet takie, że „rządy Zjednoczonej Prawicy realnie zmieniają Polskę na lepsze i gwarantują dalszy rozwój kraju”, albo że „celem PiS jest budowa polskiej wersji państwa dobrobytu”, lub też, że u podstaw programu PiS jest „równość traktowana jako równość praw, jako brak przywilejów, jako równość możliwości i równość szans”. Albo jeszcze inne łgarstwa hojnie serwowane maluczkim przez dyktatora i jego lokajów.

 

Andrzej Karmiński

PS. Wydawnictwo „Nowa Era” usunęło z podręcznika do biologii kl. VII wszelkie informacje o antykoncepcji, ponieważ temat planowania rodziny zniknął z nowej podstawy programowej. W Ministerstwie Edukacji przeważa pogląd, że zwolnione miejsce wypełnić należy teorią o roli bociana w procesie prokreacji, ponieważ konkurencyjna wersja o dzieciach w kapuście zbyt jednoznacznie kojarzy się z głąbami.

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
Stary WujSzinransmętekMonikaRafapon Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jantar
Jantar

Tylko patrzeć, jak nasi kościelni hierarchowie ogłoszą, że loty w kosmos to jedno wielkie kłamstwo, bo nikt nigdy nie był na Księżycu. No i oczywiście będzie powrót do tezy, że Ziemia jest płaska. A wyznawcy PiS łykną te fakenewsy i uznają za prawdę, bo przecież „ustami księdza sam Bóg przemawia, a Bóg nigdy nie kłamie”. Inny przykład: kilka miesięcy temu, kiedy pandemia się rozpoczynała, księża i biskupi jeden przez drugiego zachęcali do tłumnego chodzenia do kościołów na msze, bo „tylko w kościołach nie można się zakazić, bo Bóg czuwa, a księża mają konsekrowane ręce”. No i co się okazało? Że… Czytaj więcej »

Marek
Marek

Prawda— zgodność, adekwatność treści sądu z rzeczywistym stanem rzeczy, którego ten sąd dotyczy. Tyle mówi encyklopedia. Tylko że „treść sądu” zależy od tego kto ten sąd wypowiada. Pan Andrzej świetnie to opisał. Ale, warto się zastanowić, dlaczego jesteśmy tak podatni na głupoty które opowiadają nam politycy, a ilość bredni i zwykłych głupot a nierzadko też kłamstw jest doprawdy porażająca . Nie ma na to odpowiedzi, w PiS wierzą ludzie bez wykształcenia i ci z tytułami profesorskimi. Jedni wierzą dla pieniędzy inni dla idei. Ktoś kiedyś napisał że „Rosja to nie kraj, to stan umysłu”. Przyglądając się temu co dzieje się… Czytaj więcej »

smętek
smętek

Muszę Autora zmartwić. Większość cieszy się z akcji ośmieszania autorytetów i ad mortem de faecatam będzie z rozkoszą łykała dostarczaną jej papkę.

Stary Wuj
Stary Wuj

Przeczytałem ostatnio, że „Polacy to tacy Rosjanie, którym wydaje się że są Francuzami”. Coś w tym jest.

jurek
jurek

Co tu poradzić w kraju, w którym prezes PAN (szczęśliwie, już były) chciał zorganizować konferencję fachowców od lotniczych katastrof z „ekspertami” Komisji Macierewicza”. Prezes Polskiej Akademii Nauk!

Rafapon
Rafapon

Tak się zastanawiam, co by się stało, gdyby nagle cały rząd, łącznie z całymi ministerstwami przestał istnieć. Pewnie przemysł nadal by funkcjonował, podobnie transport i handel. Padły by pewnie tylko biznesy nieudaczników, którzy żyją z dotacji państwowych. Policję i straż pożarną ludzie by finansowali lokalnie, według potrzeb. Co by było w tym złego?

Monika
Monika

Panie Andrzeju, Artykuły Pana czytam chętnie, bo jest Pan mądry i zna się na polityce. Ale z całym szacunkiem nie zna się Pan na medycynie. Świat medyczny jest równie skorumpowany jak inne dziedziny naszego życia i tu również królują fakenewsy, choć nazywamy je inaczej. Nie jestem antyszczepionkowcem, ale to niestety nie jest wszystko takie proste i zero-jedynkowe. W skrócie: lekarze, farmaceuci są uczeni wiedzy ( o lekach, szczepionkach itp) opartej na badaniach, które finansowane są przez producentów leków czy szczepionek. Wiedza ta nie jest zawsze obiektywna. Często fakty są ukrywane ( np. wycofanie leku Vioxx-producent dobrze wiedział o działaniach ubocznych… Czytaj więcej »

smętek
smętek

Nie zamierzam wdawać się w wymianę poglądów z farmaceutką. Wypowiadam się jako ojciec 2. Córeczek, u których wykonywano sczepienia przypisywane dla dzieci w określonym wieku. Chcę zwrócić uwagę, że ta wolność wyboru może prowadzić do wzajemnych zakażeń dzieci. Proszę odpowiedzieć, kto będzie ponosił odpowiedzialność prawną i materialną za zakażenie innych. Myśląc o „wolności wyboru” nie można mieć pretensji do tych wszystkich kierowców, którzy nie stosują się do obowiązujących przepisów o ruchu drogowym; Nie można też oczekiwać żeby wszyscy myli się dokładnie i nosili czystą bieliznę oraz ubrania. Takie myślenie prowadzi do absurdów.

Szinran
Szinran

Drogi Panie, Droga Pani. Tak się składa, że ludzie żyjący w jakiejkolwiek kulturze potrzebują autorytetów.Bez nich się gubią…Autorytety jednak mogą się mylić, Bo ich autorami są tylko ludzie . Gdzieś na przełomie 17 i 18 wieku autorytet Wiary został zastąpiony autorytetem Rozumu. Wcześniej wszystko co nie pochodziło od wiary było od razu podejrzane, Teraz natomiast wszystko co nie od rozumu idzie – już niejako uprzedzająco jest MOCNO podejrzane .Rzeczywistość jest jednak dużo bardziej skomplikowana. Autorytety owe, których skądinąd potrzebujemy -są zawsze wąską elitą wtajemniczonych. Większość z nas nie należących do opiniotwórczego gremium wiary czy rozumu MUSI wierzyć, jeśli uznaje autorytet… Czytaj więcej »