Prawda ponad wszystko!

https://koduj24.pl/absurdalny-zarzut-dla-kobiety-ktora-na-oknie-biura-czabanskiego-napisala-pzpr/

W filozofii politycznej istnieje termin „kultura kłamstwa”, który bardzo pasuje do Polski pod rządami PiS.

Jak bywa często z rzeczami oczywistymi, trudno w jednym zdaniu zdefiniować na czym polega, trudno ją ująć w mocne przymiotniki, czytelne nawet dla prostej publiczności. Mimo to kultura kłamstwa określa nasz sposób życia i ujmuje nas w niewidzialne ramy, wyciskając na nas mocne i w niektórych przypadkach nieodwracalne piętno. To jest właśnie wkład, który wniósł PiS w nasze życie publiczne.

 

Carl Gustaw Jung, jeden z moich ulubionych ojców psychoanalizy, mówił, że konstrukcja człowieka przypomina górę lodową – 10 procent jest widoczne ponad powierzchnią wody i to właśnie nazywamy świadomością. 90 procent natomiast jest ukryte pod spodem, pod taflą morza i mimo że niewidoczne – to właśnie jest najważniejsze, bo nami rządzi. Jung nazwał to nieświadomością. I jak dowiódł, wszystkie życiowe decyzje, w tym te o fundamentalnym znaczeniu, podejmujemy kierowani właśnie nią, naszymi myślami, instynktami i popędami, o których istnieniu nie mamy pojęcia i których wpływu na nasze życie niemal (na poziomie rozumu) nie zauważamy. A kluczem do zdrowia psychicznego jest uczynienie nieświadomego świadomym.

Tak samo jest z kulturą kłamstwa. Gdy kłamstwo staje się tak powszechne, jak to ma miejsce dziś w Polsce, przestajemy je zauważać. Zwracać na nie uwagę. Ponieważ jest obecne w każdej dziedzinie życia, w każdej niemal wypowiedzi polityka, w każdej decyzji i tłumaczeniu, ponieważ jest tak powszechne – przestajemy o nim myśleć i przestaje dla nas istnieć. Jest go tak wiele, że gdybyśmy ciągle nim żyli, zwariowalibyśmy. Wyłączenie się, udanie na emigrację wewnętrzną jest więc rodzajem samoobrony.

To dlatego nie oburzają nas aż tak bardzo coraz bardziej skandaliczne i niewybaczalne, coraz bardziej prostackie i ordynarne wypowiedzi i czyny polityków, choć wiemy, że oburzać powinny. Przyzwyczajamy się do nich i zaczynają być tak naturalne jak oddychanie i powoli zapominamy, że mogłoby być – że jeszcze niedawno było! – inaczej.

I to jest jedna z największych krzywd, jakie PiS wyrządził Polsce. Ich lista jest oczywiście długa i trudno przyznać którejś palmę pierwszeństwa, ale właśnie kultura kłamstwa, dokładnie zresztą opisana przez Orwella w kilku jego powieściach, czyni olbrzymie szkody, z których możemy nawet w tej chwili nie zdawać sobie do końca sprawy.

Buduje przekonanie, że nikomu nie można ufać. Że władza kłamie, kłamią urzędnicy i państwowe instytucje, że wszyscy oni są wrogami obywateli, że zamiast myśleć jak im pomóc, myślą głównie, jak ich wykorzystać. Owocuje brakiem kapitału społecznego, z którego moglibyśmy korzystać, tworząc tak nam potrzebne społeczeństwo obywatelskie. Skutkuje traktowaniem się nawzajem jak wrogów, a nie jak przyjaciół, negatywnym nastawieniem, zniechęceniem, cynizmem i rozczarowaniem. Przekonaniem, że człowiek jest zdany tylko na siebie i że zawsze musi radzić sobie sam, że życie to brutalna walka, w której musisz skrzywdzić drugiego, bo wygrać może tylko jeden. A skoro tak, to wszystkie, nawet najpodlejsze chwyty są dozwolone. Niszczy umiejętność współpracy na kilka pokoleń, ponieważ nieufność przekazywana jest z rodziców na dzieci, a przez nich na ich dzieci. Uczy ignorować to, co słyszysz i nie wierzyć własnym uszom i oczom. Kwestionować własną wiarę i własne sądy.

 

Kłamstwa tej władzy, z których uczyniła ona skuteczne narzędzie polityczne i sposób na wygrywanie wyborów i sondaży, nie miną wraz z nią, bo tak nie mijają żadne kłamstwa. Przeciwnie, pozostaną nawet po jej odejściu, zatruwając życie publiczne i nasze przekonanie o potrzebie bezinteresownej działalności publicznej. Zamkną nas na długo w objawach stresu pourazowego, który ujawni się po utracie rządów przez PiS i długo będzie zżerał nasze życie społeczne i więzi między ludźmi.

Prawda jest ważniejsza niż się wydaje. Mówienie głośno prawdy jest ważniejsze niż się wydaje. Dlatego wolność słowa to jedno z podstawowych praw obywatelskich i dlatego bez prawa do rzetelnej, uczciwej informacji nie ma demokracji.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

11
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
KazimierzKrzysiekMarekmarianBart Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Iwona
Iwona

Ależ mówiąc prawdę nie da się utrzymać władzy! Szkoda tylko, że zbyt wiele ludzi daje się na to ciągle jeszcze nabierać. Najwidoczniej bardzo duża część społeczeństwa jest po prostu głupia i niczego nie analizuje. Nie zna podstaw ekonomii i prawa. A tego powinno uczyć się w szkole. Ale religia ważniejsza.

andrzej
andrzej

Brutalizacja polityki stała się powszechna. Żałuje, że opozycja daje się wciągać w ten proceder i ze zbyt wielkim „uniesieniem” prezentuje swoje racje. Zwykłe pyskówy stały się codziennością. Prawda obiektywna się przez nie nie przebija.

smętek
smętek

Szanowna Pani Redaktor, Dziękuję! Kiedy w LO czytaliśmy „Folwark zwierzęcy” i „Rok 1984” cieszyliśmy się, że takie okropności to nas już nie dotkną (mam lat 45), wyrażaliśmy współczucie naszym Rodzicom i Dziadkom. Oni tłumaczyli nam, że mamy obowiązek dbać o tę Polskę jaką otrzymaliśmy, mamy tworzyć społeczeństwo obywatelskie. Wielu z moich bliskich kolegów dało się przekupić a ja, jak moi Rodzice, udałem się na emigrację wewnętrzną. Jeden z kolegów mawiał w złych chwilach „Skuczno! Grustno! Nie ma komu w mordę dać!”.

greg
greg

Jednak chyba póki co chyba powinno się używać terminu subkultura kłamstwa. A ta władza będzie kłamać bo wciskanie ciemnoty ciemnemu ludowi jej bardzo dobrze służy i bardzo często nie napotyka na żaden sprzeciw ze strony niezależnej publicystyki. Np. ostatnio wielokrotnie władza twierdzi, że rząd pisu sobie świetnie radzi z pandemią w porównaniu z innymi krajami UE, ponieważ u nas jest mniej zakażeń i przypadków śmiertelnych. Tyle że dziennikarz, który coś takiego słyszy i w żaden sposób nie reaguje to albo jest propagandzistą pisu albo chyba powinien zmienić zawód ze względu na swój ‚nienachalny’ intelekt. Chociaż nie, z tym nienachalnym intelektem… Czytaj więcej »

Bart
Bart

Ja jednak widzę na własne oczy, że kłamanie na bezczela, choć na krótką metę skuteczne, w końcu obraca się przeciw kłamcom. Kilkoro moich znajomych, niegdyś wyborców pis, w końcu oprzytomniało i jako argument podawali właśnie bezczelne kłamstwa polityków pis.

Iwona
Iwona

Obawiam się, że zbyt mała ilość Polaków już przejrzała na oczy. Dużo więcej to zrobi gdy gospodarka się niebawem zawali i przestaną wypłacać 500+, obniżą wszystkim emerytury, inflacja osiągnie 50% rocznie itp. Rządzący dobrze to wiedzą.

Iwona
Iwona

Jeszcze jedno. Czy wiecie, że w specustawie antywirusowej przepis o bezkarności sprawców przestępstw gospodarczych i urzędniczych popełnionych w czasach epidemii przeforsował wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński – UWAGA! – odpowiedzialny m.in. za zakup testów na koronawirusa. Fajne, co?

marian
marian

Zawsze uważałem Panią za piękną i mądrą . Jestem wdzięczny za powyższy tekst,który powinien być upubliczniony bardzo szeroko aby doszedł do świadomości wszystkich moich rodaków. Boję się, że zbyt mało osób uświadomi sobie w jakim jesteśmy niebezpieczeństwie i przejdzie nad tym do porządku dziennego. Aby coś się zmieniło – trzeba działać. Jeżeli PIS jeszcze jakiś czas będzie nas ogłupiać, to kiedyś tam bardzo trudno będzie wrócić do „zasad”. Jedynym sposobem powrotu do normalności jest pozbawienie kaczyńskiego wpływu na politykę a w szczególności na tych co trzymają władzę. Oni muszą wyzbyć się strachu przed tym satrapą !

Marek
Marek

Wielokrotnie pisałem że poparcie dla PiS i Dudy to socjologiczny fenomen. A popierający PiS kupują każde kłamstwo byle tylko powiedział je „prezes tysiąclecia” albo ktoś kogo namaścił. Co więcej mam wrażenie że PiS-oscy wyborcy cieszą się jak dzieci gdy słyszą kolejne brednie opowiadane na prawo i lewo, a jak usłyszą, od partyjnych agitatorów, zdartą już śpiewkę że coś co się wydarzyło jest „winą 10 lat rządów PO i Tuska” dostają orgazmu. Wyborców PiS żadna obiektywna prawda nie interesuje, a na pewno nie interesuje nic co jest krytyczne wobec PiS, Kaczyńskiego i ich sposobu rządzenia.Wydaje się że po 30 latach od… Czytaj więcej »

Krzysiek
Krzysiek

Bardzo to szlachetne co pani napisała ale niestety bardzo naiwne. Dla polityków tak jak pisałem pod poprzednim pani artykułem kłamstwo i prawda mają taką samą wartość i są wyłącznie instrumentami prowadzonej przez nich gry. Niestety dla nas obywateli, kłamstwa przynoszą politykom dużo większe korzyści dlatego z lubością stosują je powszechnie. Nie jest to wyłącznie winą polityków, że stosują kłamstwa gdyż tak naprawdę oczekuje tego większość obywateli. Prawda często jest trudna, nieprzyjemna, wymaga wysiłku intelektualnego i fizycznego, pozbawia nas złudzeń i marzeń a nie tego ludzie oczekują od władzy. Wystarczy przeprowadzić eksperyment myślowy, w którym w dowolnych wyborach z jednej strony… Czytaj więcej »

Kazimierz
Kazimierz

Pani Elizo lubię Panią ale abstrahuje Pani od układu odniesienia .Układ jest inercjalny . Prawda została spacyfikowana . Tak, nie można się jej wyzbyć ale mam wrażenie ,że obracamy się we własnym kręgu .potrzeba siły odśrodkowej na już
.Mamy pomysł .Polecam Kołakowski ” O kłamstwie” . Kłamstwo staje się złem gdy służy własnym korzyścią . Z tym mamy do czynienia od zawsze a w Polsce na zadziwiającą skalę przy ogromnej akceptacji zła . Pozdrawiam