Prawie 600 tys. zł PiS zapłacił za kampanię Morawieckiego firmie należącej do kolegi doradcy premiera 

Czy „Wielkiej Czwórce” uda się usunąć Morawieckiego?

PiS zapłacił prawie 600 tys. zł niewielkiej agencji StoPro za kampanię Mateusza Morawieckiego podczas ubiegłorocznych wyborów parlamentarnych. Szefem tej firemki jest Dominik Basior – kolega doradcy premiera Mariusza Chłopika.

 

Za półtoramiesięczną pracę agencja wystawiła komitetowi wyborczemu PiS kilkanaście rachunków. StoPro miała przygotować m.in. projekty graficzne baneru „Wybieram Śląsk”, projekty reklam w lokalnych gazetach oraz plakatów na tramwaje i autobusy, wydrukować i rozdać gazetkę wyborczą, wykleić plakaty i banery z wizerunkiem Morawieckiego oraz poprowadzić kampanię w mediach społecznościowych.

Według tygodnika „Polityka”, PiS za powyższe usługi zapłacił ponad 329 tys. zł. Natomiast ponad 260 tys. zł kosztowało zorganizowanie przez tę agencję 20 spotkań Morawieckiego z wyborcami.

 

Jak pisze „Wyborcza”, agencja StoPro mieści się w budynku mieszkalnym na warszawskiej Pradze-Południe. Nie ma żadnego szyldu, trudno ją znaleźć. Jeszcze do niedawna nie miała na stronie internetowej numerów telefonów, był tylko formularz zgłoszeniowy, ale nie działał.

Doradca premiera Chłopik odmówił „GW” komentarza w tej sprawie. Basior nie odpisał na pytania o związki z nim i kampanią Morawieckiego.

bt

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o