„Precz z komuną”. Tak krzyczał do nauczycieli nowy egzaminator

Koniec z wyzyskiem. Nauczyciele zapowiadają strajk włoski

Wielu przyzwoitych ludzi, jak credo życiowe, traktuje przykazanie Antoniego Słonimskiego powtarzane przez prof. Bartoszewskiego: „Jeśli nie wiesz, jak się zachować, to na wszelki wypadek zachowaj się przyzwoicie…”. Ci, do których nie trafia to przykazanie, lub nie szanują profesora, zachowują się tak jak komuszy prokurator Piotrowicz, krzyczący do sejmowej opozycji, czyli często ludzi, którzy kiedyś walczyli z władzą PRL: „precz z komuną”.

I w taki sam sposób zachował się pewien anglista z VI LO w Krakowie.

Przysłany do pracy z innej szkoły, do pilnowania uczniów podczas egzaminu gimnazjalisty, krzyczał do strajkujących w placówce: „Przecz z komuną”.

Jak wiadomo, by mogło dojść do egzaminów gimnazjalnych w środę, dyrektorzy placówek łączyli uczniów w grupy znacznie większe niż wcześniej. Szukano też osób, które mogłyby zasiadać w komisjach. Podczas egzaminu w Szkole Podstawowej nr 39 im Bartosza Głowackiego w Krakowie w komisjach pilnujących uczniów nie było ani jednego nauczyciela zatrudnionego w placówce. Siedzieli w nich wizytatorzy z kuratorium oraz nauczyciele z innych szkół. Wśród nich wspomniany anglista z VI LO. To on, wchodząc na egzamin i widząc strajkujących miał podnieść rękę, pokazując znak victorii i krzyknąć do nich: „precz z komuną”.

Oburzeni nauczyciele napisali do władz miasta, małopolskiego kuratorium oświaty oraz nauczycielskich związków zawodowych: „My, nauczyciele SP nr 39 im. Bartosza Głowackiego w Krakowie legalnie protestujący w swojej placówce o przywrócenie szkole jej należytego miejsca i godności naszego zawodu nie zgadzamy się z podłym traktowaniem, jakie nas dzisiaj spotkało”.

Wcześniej nauczyciele z SP nr 39 przywitali „gości” kartkami z napisem: „Witamy łamistrajków”. To oczywiście nie usprawiedliwia zachowania anglisty: „Czujemy się zażenowani zachowaniem tego nauczyciela i oburzeni jego słowami (…) Znak victorii jest dla nas wyjątkowym symbolem. Wiele osób oddało za niego życie. A przez naszego »kolegę« został sprofanowany” – napisali strajkujący.

O zachowaniu anglisty nauczyciele poinformowali już dyrektora VI LO Czesława Wróbla. Dyrektor wstrzymał się od komentowania sprawy, ponieważ jak twierdzi nie zna szczegółów tego wydarzenia.

W Krakowie cały czas strajkuje blisko 260 placówek.

/md/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

10
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
5 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
ZgredzinkaWaldemartomaszJabisMarcin Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

To jeden taki szmaciarz? Zdaje się, że jest ich ok. 5 mln – niestety.

Grzegorz
Grzegorz

Idiota jakiś i tyle.

PiJar
PiJar

No, to ten już nie będzie musiał się martwić o swoje zarobki. Na pewno w najbliższym czasie dostanie ciepłą posadkę dyrektora lub zostanie zatrudniony w kuratorium. Po tak mocnym zademonstrowaniu „właściwej” postawy ideowej władza nagrodzi go w odpowiedni sposób.

Obserwator
Obserwator

Mam nadzieję, że spotka się z pełnym ostracyzmem środowiska nauczycieli- renegat jeden!

Zgredzinka
Zgredzinka

Śmiem wątpić.
Środowisko nauczycielskie jest bardzo nie homogeniczne.

Marcin
Marcin

Może i dostanie jakies fajne krzesełko ale tylko do jesiennych wyborów…

Jabis
Jabis

Eeee …tam. Zostanie asystentem Szczeżui w Brukseli. Przecież ona nie tylko bez rozumu ale i bez języka.

tomasz
tomasz

Władza zawsze znajdzie tego typu ludzi. Selekcja jest od górna i ma za zadanie napuścić jednych na drugich. PiS przy tych akcjach zaciera ręce i ubiera to w wielki sukces polityczny. Odwrócenie kompletne wartości. „Szmalcownicy” reżimowi przedstawiani są jako bohaterowie, a prawdziwi bohaterowie linczowani publicznie jak „szmalcownicy”. Przy okazji nie mówi się o przestępstwach konstytucyjnych, łamaniu prawa, czy też o nieuczciwości w interesach samego prezesa.

Waldemar
Waldemar

Zawsze tacy się znajdowali. W 1982 roku Komisja Zakładowa „jaruzelskiego” związku zajęła konto „Solidarności” i za nasze składki zorganizowała wycieczkę dla swoich członków. Obecnie rządząca partia tak samo znakomicie dzieli to społeczeństwo i kupuje (czytaj: korumpuje) rozmaite jego warstwy i grupy zawodowe. Ten pan, co się tak wydzierał, dostał za to , jak czytam, całkiem niezłe pieniądze. Lipne to poparcie, bo oparte na kasiorce, która już się kończy.

Zgredzinka
Zgredzinka

Byle do wyborów starczyło.
Orban też zafundował jednorazowo dziadkom dodatkową kasę, a jak uzyskał większość konstytucyjną pozwalającą mu na zmianę tego najwyższego aktu prawnego, to już nigdy im więcej nic nie dał, bo … nie musiał.