Prezes Jacek Kurski był nieformalnym członkiem sztabu wyborczego?

Prezes Kurski był nieformalnym członkiem sztabu wyborczego?

Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego Jacek Kurski był częstym gościem na Nowogrodzkiej, w siedzibie PiS. W jakim charakterze przychodził? Jak stwierdził jeden z pytanych przez „Gazetę Wyborczą” polityków PiS: – „Jako rozgrywający w kampanii. Ciągnęło go do tego, bo pracował np. przy kampanii Lecha Kaczyńskiego w 2005 r. Teraz stale podkreślał, że może dużo, bo ma telewizję. Meldował, jakie ma pomysły. Jedne były dobre, inne nie”.  Kurski do pracy kampanijnej wykorzystywał „Wiadomości” i TVP Info. Rozmówca GW, pytany „czy to uczciwe” stwierdził krótko: „Zna pani to powiedzenie: darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda”.

Z informacji rozmówców z partii Jarosława Kaczyńskiego wynika, że prezes szefowi TVP nie ufa, choć Kurski chciałby uchodzić za najbardziej zaufanego człowieka prezesa. Traktuje go raczej jako pożyteczne narzędzie do osiągania własnych celów i „woli mieć po swojej stronie”.  Co ciekawe, to Kurski właśnie wymyślił wizytę Kaczyńskiego w programie „Pytanie na śniadanie” w TVP 2., z której cała Polska dowiedziała się, że lubi bywać u „towarzyskiego odkrycia roku”, czyli „przemiłej” Julii Przyłębskiej, prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Lista pomysłów Kurskiego, które wstrząsały opinią publiczną, jest oczywiście znacznie dłuższa.  Jeden z jej „hitów”? W 2005 r. oskarżył dziadka Donalda Tuska, że służył w Wehrmachcie. Wówczas – w TOK FM, jeszcze przed nagraniem, podczas rozmowy z Tomaszem Lisem, a w obecności Wiesława Władyki, Tomasza Wołka i Katarzyny Kolendy-Zaleskiej na antenie powiedzieć miał słynne dziś słowa: – „Z tym Wehrmachtem to lipa, ale jedziemy w to, bo ciemny lud to kupi”. Czy tak jest rzeczywiście? Tymczasem z tegorocznego, kwietniowego sondażu CBOS wynika, że aż 58 proc. respondentów czerpie informacje głównie z telewizji. 38 proc. twierdzi, że programy informacyjne i publicystyczne TVP nie są wiarygodne.

Inny wyczyn Kurskiego polegał na podstawieniu rzekomego eksperta. Jak podaje „GW”, pracownik prawicowego węgierskiego portalu to Sebastien Meuwissen przedstawiony jako „dziennikarz z Belgii”, a w rzeczywistości pracownik TVP, biegle władający polskim, mówił po francusku w TVP Info, że Tusk jest niemieckim zdrajcą („Nie mam najmniejszych wątpliwości, że pan Tusk nosi w sercu i w działaniach o wiele bardziej Niemcy niż jakikolwiek inny kraj”).

. – „Kurski wie, że musi codziennie zapracować na poparcie Kaczyńskiego. Każdego dnia musi potwierdzać swoją użyteczność” – wyjaśnił „Wyborczej” poseł PiS. W repertuarze TVP stale gości więc przekaz oskarżający opozycję o plany „rozbioru”, „rozbicia” i „podziału” Polski. Przed eurowyborami najważniejszy dziennik telewizji publicznej agitował za PiS w zapowiedziach najważniejszych materiałów, w reportażach, na paskach – tak wynika z badań Towarzystwa Dziennikarskiego. Po wyborach 3 czerwca 2019 TVP puszcza pasek: ‚Przegrali wybory, chcą wojny domowej?’ – pasek w Wiadomościach TVP 3 czerwca 2019. W TVP i w samym PiS na pytania „GW”, dlaczego prezes Kurski doradzał PiS, nikt nie odpowiada. Sądząc po treści słynnych już pasków, w TVP Kurskiego kampania wyborcza trwa cały czas.

mpm

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Grzegorz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Grzegorz
Grzegorz

Kiedyś go rozliczymy!Przyjdzie taki czas,że ci co byli w rządzie i pomagali PiS-owi będą pozbawieni emerytur tak jak UB-ecy,SB-ecy i im podobni!