Prezes TVP i Władca Pierścieni

Prezes TVP i Władca Pierścieni

W sejmowej kaplicy panowała uroczysta cisza, zakłócana jedynie cichym furkotem drona Obrony Terytorialnej, który unosił się pod sufitem, strzegąc bezpieczeństwa ludzi zgromadzonych w tym świętym miejscu. A było kogo strzec – na uroczystości zaślubin zebrali się najlepsi z najlepszych, kwiat Dobrej Zmiany. Stali w milczeniu, ukradkiem wycierając łzy wzruszenia spływające z kącików ich inteligentnych i ciepłych oczu. Wpatrywali się w urodziwą parę oblubieńców stojących przed ołtarzem.

Jakże piękny był to widok! Oto Jacek Kurski – młodzian przystojny, rosły, barczysty, z twarzą wysmaganą wiatrem i ogorzałą od słońca, z oczami niby stal. Szlachetne bruzdy na jego świetlistym czole zdawały się być kroniką walk niezliczonych a heroicznych, w których niejeden dziadek z Wehrmachtu duszę swą plugawą, diabłu oddał i niejedna kodziarka sczezła. Rzekłbyś – wojownik najmężniejszy z mężnych zbudził się ze snu odwiecznego i z kurhanu ojców naszych na świat wychynął, przynosząc wspomnienie dawnych wieków, w których tytani jeszcze między ludźmi chodzili.

I oto druga sylwetka w sukni powłóczystej, podkreślającej jej cienką kibić. Wiotka i subtelna niby wierzba płacząca rozkołysana ciepłym zachodnim wiatrem, który ostatnie pocałunki zasypiających aniołów i tajemne westchnienia rozmarzonych elfów z odległych lasów przynosi. Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. Jego delikatna, smukła dłoń, pokryta skórą białą jak alabaster, wyciągnęła się w kierunku Jacka Kurskiego, podając mu pierścień z gorejącego złota odlany.

– Oto jest pierścień Inki w podzięce za twe męstwo i szlachetność, a przede wszystkim za prawdomówność twoją, która oczy ludziom otwiera. Odmieniłeś oblicze ziemi, tej ziemi.

Gdy tylko pierścień znalazł się na palcu Kurskiego, ten zniknął. Trwało to mniej niż mrugnięcie oka ważki czy elfa. Był prezes TVP – i nie ma prezesa. Przed ołtarzem tylko arcybiskup stoi.

Wielka trwoga zdjęła zgromadzonych, którzy przeczuwać zaczęli, że jakaś wroga siła maczała w tym palce. I wtedy ich wzrok padł na czającego się kącie dziennikarza TVN24 z kamerą.

Odejdź stąd, szczylu jeden! – powiedział europoseł Tomasz Poręba.

Chodź na solo, bydlaku! – mężnie dorzucił Dominik Tarczyński, a nie znająca strachu Dominika Arendt-Wittchen podeszła do intruza i dała mu z liścia, wybijając górną lewą dwójkę. Pokonany wysłannik sił ciemności salwował się ucieczką.

I wtedy przed ołtarzem pojawił się Jacek Kurski, który zdjął z palca pierścień. Znów stali tam obaj: prezes TVP i arcybiskup Głódź. Wielka radość zapanowała w sejmowej kaplicy. Zgromadzeni zaczęli bić brawo i wznosić modły dziękczynne.

Wielki ci dzięki za ten pierścień – rzekł Kurski. – Będę dumnie nosić tę relikwię, by motywowała mnie do jeszcze bardziej wytężonej pracy w służbie Dobrej Zmiany.

Wzruszeni obserwatorzy zaślubin ponownie zaczęli ronić łzy i zainspirowani przykładem, też zaczęli sobie nawzajem wręczać w darze relikwie. Joachim Brudziński przekazał Annie Sobeckiej kalosze, w których w 2017 r. towarzyszył panu Prezesowi w zdobyciu szczytu Koziarza w Beskidzie Sądeckim (947 m n.p.m.). Z kolei Marek Suski wręczył mu perukę, w której Mariusz Kamiński podsłuchiwał na cmentarzu posłów Platformy Obywatelskiej. A Dominika Arendt-Wittchen ofiarowała Krystynie Pawłowicz różaniec zrobiony z zębów wybitych Obywatelom RP. Tylko Krystyna Pawłowicz nic nikomu nie dała, bo akurat jadła sałatkę.

A arcybiskup Głódź w powłóczystej sukni kołyszącym się krokiem podszedł do oblubieńca, nachylił swą wiotką kibić ku niemu i zbliżając krwistoczerwone jagody warg do jego ucha, zmysłowo szepnął:

– Bacz wszakże, by harda próżność ani chełpliwa duma nie znalazła drogi do serca twego, albowiem pierścień twój nie jest ani najważniejszy, ani jedyny. Trzy są Pierścienie dla premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu pod otwartym niebem,
Siedem dla ministrów w ich kamiennych pałacach,
Dziewięć dla szefów regionów, ludzi śmierci podległych.
I Jeden dla pana Prezesa na czarnym tronie
Na ulicy Nowogrodzkiej, gdzie zaległy cienie,
Jeden, by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać
Na ulicy Nowogrodzkiej, gdzie zaległy cienie.

 Ćwiczenia
1. Jaki pierścień otrzymał Jacek Kurski w chwili zaślubin od arcybiskupa Sławoja Leszka Głodzia?
   a. Pierścień św. Kingi
   b. Pierścień Atlantów
   c. Pierścień Inki
   d. Pierścień Saturna
   e. Pierścień węglowodorowy
   f. Pierścień antykoncepcyjny

2. Skąd patrzy Oko Prezesa?
   a. Z wieży Barad-dur w Mordorze
   b. Z krzywej wieży w Pizie
   c. Z wieży widokowej na Koziarzu
   d. Z wieży Eiffla w Paryżu
   e. Z drabinki na Nowogrodzkiej
   f. Spode łba

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
kubecki Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kubecki
kubecki

Panie Wojciechu, genialne! Genialne, po trzykroć genialne!