„Prezydent Duda dostał lekcje i korepetycje z Konstytucji RP – od uczniów liceum w Gdyni” (film)

Para prezydencka sadzi las - „Co tam waląca się oświata i służba zdrowia”

Chociaż rok szkolny zaczyna się dopiero w poniedziałek, uczniowie III L.O. w Gdyni musieli przyjść do szkoły już w sobotę. Tego dnia bowiem prezydent Duda wraz z małżonką brali udział w rocznicy wybuchu II Wojny Światowej w Tczewie, więc tak przy okazji, będąc w pobliżu, postanowili wpaść do tej, jednej z najlepszych w Gdyni, szkół.

Nie było jednak dane cieszyć się prezydentowi ze spotkania z uczniami. Pod szkołą zebrali się Obywatele RP oraz KOD i przemówienie Dudy było mocno zagłuszane okrzykami „Konstytucja”, „Solidarność naszą bronią”, „Wolne Sądy”.

Prezydent nie pozostał głuchy na te okrzyki i dźwięk syreny alarmowej. Pod koniec swego przemówienia odniósł się do sytuacji, mówiąc, że „Przeszkadzanie nam oznacza totalne zaprzeczenie tego, o czym ci państwo krzyczą. Są tutaj, bo Konstytucja jest przestrzegana. Mają prawo do wyrażenia swoich poglądów. W reakcji na te słowa, część uczniów wraz z rodzicami i nauczycielami, zaczęła buczeć i również wołać „Konstytucja”.

Mimo takiej reakcji na sali, prezydent kontynuował – „Tu jest Gdynia, która walczyła z komunistami w 1970 r. Wierzę, że większość mieszkańców jest oburzona, że w Sądzie Najwyższym orzekają ludzie, którzy wydawali wyroki w stanie wojennym na podziemie. Zostało to im udowodnione. Będziemy mieli Polskę silną i wolną od komunistów i postkomunistów. Dziękuję”. Niektórzy przyjęli te słowa oklaskami.

Wyraźnie było widać zdenerwowanie Pary Prezydenckiej. Pierwsza Dama usiłowała delikatnie odciągnąć męża sprzed mikrofonu, kręciła głową z pewną dezaprobatą, ale prezydent musiał powiedzieć swoje i dopiero, gdy już przekazał, co chciał, skierował się ku wyjście, potrącając przy okazji swoją małżonkę.

Jest pewne, że ostatnie słowa prezydenta, które nie miały nic wspólnego z rozpoczęciem roku szkolnego, były zupełnie nie na miejscu.

Sytuacja pokazała również, jak bardzo Duda sobie nie radzi. Jest takie przysłowie, że „kto sieje wiatr, ten zbiera burzę”, nie może więc nikogo dziwić, że teraz prezydent zbiera owoce swoich złych decyzji, buty i arogancji. Czy jest mi go żal? Nie!

Tamara Olszewska

źródło: wyborcza.pl/natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

10
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
MikołajChermesJustynaaziIka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Barbara
Barbara

Tego pana nawet w jego szeregach nie szanują,

Mikołaj
Mikołaj

Adrian wszędzie powinien być traktowany właśnie tak, jak podczas tego załganego przemówienia.
Ale kiedyś oczywiście trzeba będzie się wyciszyć. Przypomnę, że to pisowski wymysł – to oni zaczęli włazić na spotkanie wyborcze (m.in Bronisława Komorowskiego) i drzeć się. Teraz spotyka ich zasłużony rewanż.

Mariola
Mariola

Mnie też nie jest go żal, ale żal mi Polski. Nie mogę się doczekać , kiedy zostanie postawiony przed TS. Odliczam dni do wyborów i wierzę, że Polacy staną na wysokości zadania.

smętek
smętek

Dlaczego on krzyczał na tych młodych ludzi? Dlaczego jego żona patrzyła na niego jak na obrazek, nic jej nie raziło a jest z inteligenckiej rodziny? Dlaczego daliście się ogłupić w 2015 r. i wybraliście A.Dudę na prezydenta?

Adam
Adam

„Fakty są takie, że w 1989 roku nastąpiła w Polsce w zasadzie bezkrwawa rewolucja, ale płacimy za to cenę”. Tak raczył był powiedzieć PAD. Czyżby myślał, że wtedy powinniśmy wyrzynać się na ulicach? A może zamarzyła się jemu i pisdzielcom krwawa rewolucja w dzisiejszych czasach? W sieci już można znaleźć filmik z nieskrępowanego sprzedawania „liścia” dla jednej z protestujących przez nawiedzoną pismankę. Pismankę odprowadza żandarm i chce później legitymować uderzoną protestującą… za to, że „zakłóca” uroczystość. To już się zaczyna? Mam nadzieję, że w lepszych czasach, które na pewno nadejdą, długopis zostanie osądzony nie przez Trybunał Stanu, a przez normalny… Czytaj więcej »

Zwinka
Zwinka

Małżonka ciągnęła z rękaw ( nie wypadało kopać po kostkach, jak u cioci na imieninach ), ale i tak nie pomogło. Ale się nadął …

azi
azi

Jak PAD przemawia, mam przed oczami Mussoliniego. Tez się tak nadymał.
Duce.

Ika
Ika

Agatka próbowała go odciągnąć od mikrofonu, ale każdy rodzic wie jak ciężko wyciągnąć dziecko z piaskownicy 🙂

Justyna
Justyna

Kończ waść, wstydu oszczędź.z

Chermes
Chermes

A przecież, zamiast gadać o konstytucji, mógł Duduś zacytować dzieciakom, w ramach upowszechniania poezji, wierszyk swego teścia: WIERSZ O ZABICIU DOKTORA KAHANE A jacy to źli ludzie mieszczanie kielczanie, żeby pana swego, Seweryna Kahane, zabiliście, chłopi, kamieniami, sztachetami! Boże że go pożałuj i wszech synów Dawidowych iże tako marnie zeszli od nierównia swojego! Chciałci i jego bracia miła królowi służyć swą chorągiew mieć, ale żołnierze dali go zabić. Żołnierze, milicjanci, kieleccy rodzice świętości nie mieli, bezbronne dzieci zatłukli! Zabiwszy, ulicami powlekli, bić Żydów krzyczeli, Polacy, kielczanie jako psy kłamacze. Okrutność śmierci poznali, szkarady posłuchali, krwią splamili przyjacioły, na bruk ich… Czytaj więcej »