Prezydent nie będzie zachwycony. Ojciec głowy państwa popiera strajk nauczycieli

Wiosna to powrót do społeczeństwa Sodomy

Zapowiadany na 8 kwietnia ogólnopolski strajk nauczycieli zyskuje coraz więcej zwolenników. Ostatnio swoje wsparcie głośno wyraził prof. Tadeusz Duda, ojciec prezydenta RP.

„Choć jestem nauczycielem akademickim, to solidaryzuję się z nauczycielami, którzy bardzo słabo zarabiają. Popieram ich postulaty. I widzę problemy niezałatwione od lat, jak choćby właśnie niskie płace – stwierdził profesor w rozmowie z „Super Expressem” z jednym zastrzeżeniem – nie w czasie egzaminów!

„Nauczyciele wypełniają swoją pracę z dużym poświęceniem. Mają poczucie służby i należą im się godne zarobki” – ocenia.

Jest zdania, że należałoby zwiększać wynagrodzenia nauczycieli w ramach tej samej szkoły. „Żeby nauczyciele mieli płacone za dodatkowe zajęcia z uczniami przynajmniej, żeby dwa razy tyle mógł zarobić nauczyciel w tej samej szkole” – proponuje ojciec głowy państwa.

/p/

Źródło: Fakt/Super Express

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
IkapinkiNihilZbyszekJabis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jabis
Jabis

Ociec … prać!? Bez namaczania? Mąż ciapa, to teść ujął się za profesją synowej.
Nauczycieli tak rozwścieczyli, że teraz nawet za 1 000 … na nich nie zagłosują. I … dobrze!

Zbyszek
Zbyszek

To trzeba tego ojca wygasić ustawą, Duda podpisze w nocy, i przydzielić nowego, słusznego ojca.

Nihil
Nihil

A może duda senior gra pod pubbliczke? Ja nie wierzę nikomu z tej bandy. To oszuści, kombinatorzy, złodzieje.
Nie uwierzę nawet w to że teść martwi się o przyszłość synowej. To klamcy i manipulanci

pinki
pinki

Pan Duda robi dokładnie to co wszyscy koniunkturaliści robili w czasie komuny. Gdy w określonym środowisku stosunek do władzy był skrajnie negatywny, to bez względu na własne poglądy, przyłączał się do większości. Pan Duda dba o własny interes i nie chce podpaść środowisku akademickiemu. Chyba czuje, iż czas dobrej zmiany się kończy.

Ika
Ika

Żeby co? Jak mam dorabiać jeśli pani dyrektor mnie nienawidzi? Przecież moje życie to codzienny bój o każdą imprezę, wyjście, wycieczkę. Myślała guła, że jak zdobędę dyplomowanego to siądę na tyłku, a ona będzie mogła wszem i wobec mówić, że nic nie robię, a tu niespodzianka. Nie dość, że nie przestałam pracować to się jeszcze rozwijam. Tyle jest fajnych, nowych rzeczy, metod, pomocy a ona mentalnie siedzi w latach dziewięćdziesiątych kiedy zaczynała pracę. Przecież ona najchętniej by mnie utopiła w szklance wody, a ma mi pozwolić na zarabianie? On chyba naprawdę nie zna realiów polskiej szkoły, a zwłaszcza dyrektorów.. 🙂