Proces Żurka. „To postępowanie przypomina proces inkwizycyjny, w którym minister sprawiedliwości wyznaczył oskarżycieli”

Proces Żurka. „To postępowanie przypomina proces inkwizycyjny, w którym minister sprawiedliwości wyznaczył oskarżycieli”

Adwokaci sędziego Waldemara Żurka wnioskują o wyłącznie sędziów mających orzekać w jego procesie dyscyplinarnym. Dlaczego? Więcej o sprawie opowiedział sędzia Krystian Markiewicz, jeden z obrońców Żurka i prezes prodemokratycznego Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. „To postępowanie przypomina proces inkwizycyjny, w którym minister sprawiedliwości wyznaczył oskarżycieli, a także sędziów mających rozpoznać sprawę” – przyznał Markiewicz.

 

Żurek jest byłym rzecznikiem Krajowej Rady Sądownictwa. Sędzia dał się poznać jako jeden z czołowych krytyków PiS-owskiej reformy sądownictwa i zagorzały przeciwnik ministra Zbigniewa Ziobry. W ubiegłym roku został przeniesiony z II wydziału cywilno-odwoławczego do I wydziału cywilnego. Decyzję tę (oficjalnie) podjęła prezes Sądu Okręgowego w Krakowie.

Środowisko sędziowskie uznało to za zwykłą degradację i karę za niezależność Żurka. Ponadto decyzja została podjęta bez zgody kolegium, co – jak podaje „Gazeta Wyborcza” – jest niezgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Waldemar Żurek odwołał się do Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego – nic to jednak nie dało, bo upolitycznione instytucje uznały skargę za niezasadną.

 

Dziś Żurek zasiadł na ławie oskarżonych Sądu Apelacyjnego w Katowicach. Sędziemu zarzucono dopuszczenie się „uchybienia godności sędziowskiej”. Sala zapełniła się demokratycznymi aktywistami, wśród których nie zabrakło przedstawicieli Komitetu Obrony Demokracji. Licznie zgromadzili się także adwokaci, sędziowie, a nawet pracownicy Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Liczne grono prodemokratycznych aktywistów zebrało się również przed budynkiem sądu, gdzie zorganizowali pikietę w obronie Waldemara Żurka. Protestujący trzymali transparenty z napisami „Konstytucja”, „Wszystkich nas nie pozamykacie” oraz „Ręce precz od sędziów”.

Proces jednak nie ruszył. Mikołaj Pietrzak, jeden z obrońców Żurka, wniósł o wyłączenie ze składu orzekającego wszystkich sędziów. „Ten wniosek nie jest podyktowany jakimikolwiek wątpliwościami wobec wewnętrznej niezawisłości sędziów zasiadających w składzie orzekającym. Kwestionujemy obowiązujący w Polsce stan prawny, który jest niekonstytucyjny i niezgodny z normami europejskimi. To stan, który nie gwarantuje sądom niezależności, a sędziom niezawisłości” – argumentował adwokat.

Równie krytycznie wypowiedział się wspomniany już Krystian Markiewicz. Sędzia porównał sprawę Żurka do procesu inkwizycyjnego. „Minister sprawiedliwości wyznacza nie tylko oskarżających go ludzi, a także skład orzekający, który ma wydać wyrok. Na szczęście nie ma jeszcze wpływu na obrońców. To czas i miejsce, aby odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chcielibyśmy, aby nasz proces prowadzili sędziowie, których powołuje ta sama osoba, która wyznacza oskarżycieli” – przyznał prezes Stowarzyszenia „Iustitia”.

Wniosek o wyłączenie sędziów dyscyplinarnych zostanie w najbliższym czasie rozpatrzony przez inny skład sędziowski.

/nt/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o