Prof. Hermeliński: „Jeśli Przyłębska chce zawieszać posiedzenie SN, to powinna zawiesić też cały polski Sejm”

Prof. Hermeliński: „Jeśli Przyłębska chce zawieszać posiedzenie SN, to powinna zawiesić też cały polski Sejm”

„Jeśli prezes TK chce zawieszać posiedzenie trzech Izb SN, to powinna literalnie stosować przepisy. Co oznacza, że na mocy art. 86 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK powinna zawiesić także Sejm. Bo ten artykuł stanowi, że „wszczęcie postępowania przed Trybunałem powoduje zawieszenie postępowań przed organami, które prowadzą spór kompetencyjny” – powiedział w rozmowie z onet.pl prof. Wojciech Hermeliński. Jego komentarz dotyczy opisywanej przez nas sprawy w artykule „Przyłębska próbuje zablokować posiedzenie Sądu Najwyższego – Rzecznik SN: „Posiedzenie się odbędzie”.

 

Przypomnijmy, że prof. Hermeliński do niedawna kierował Państwową Komisją Wyborczą. Był też sędzią Trybunału Konstytucyjnego, rekomendowanym w 2006 r. przez… Prawo i Sprawiedliwość.

„Kluczowa jest tu ta liczba mnoga. Jeśli prezes TK chciałaby zawieszać posiedzenie SN, bo rzekomo jest w sporze kompetencyjnym z Sejmem, to powinna zawiesić też cały polski Sejm. To pokazuje, jak absurdalna jest cała ta sytuacja” – dodał sędzia Hermeliński.

 

Podkreślił, że nie widzi żadnego sporu kompetencyjnego, na który powołuje się w swoim wniosku do TK marszałek Sejmu Elżbieta Witek. – „Ten wniosek był rażącym naruszeniem prawa, złożonym w złej wierze. Tego rodzaju „radosna twórczość” rządzących, jak składanie tego rodzaju wniosków powinna zostać powstrzymana. Tym bardziej, że w mojej ocenie marszałek Sejmu mogła działać poza prawem, intencjonalnie wadliwie twierdząc, że Sejm i SN mają te same uprawnienia ustawodawcze. Tymczasem SN nigdy nie aspirował do roli twórcy ustaw” – powiedział były przewodniczący PKW.

Prof. Hermeliński dodał, że Sąd Najwyższy działa w ramach swoich kompetencji, chce ujednolicić wykładnię przepisów prawa”. – „Ta bałamutna narracja [PiS], że sędziowie, pytając o status nominatów KRS rzekomo podważają prerogatywy prezydenta jest całkowitą nieprawdą. Sądy mają obowiązek badać, czy dany wyrok został wydany przez sąd właściwie obsadzony. I jeśli uznają, że sąd był obsadzony niewłaściwie, to znaczy to, że wyrok obarczony był wadą. Nie wpływa to w żaden sposób na status sędziego, którego powołał prezydent, nikt jego statusu nie podważa” – stwierdził. Sędzia Hermeliński przytoczył opisaną przez „Gazetę Wyborczą” sytuację z Poznania, gdzie adwokaci chcą uchylenia wyroku skazującego podwójnego zabójcę spod Jarocina, bo wydała go sędzia powołana przez neoKRS.

bt

Źródło: onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
ObserwatorAnlelMaciek123454321Tom&JaryMaja Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maja
Maja

Właśnie chciałam spytać, czy sprzedajna i zawsze dyspozycyjna Przyłębska nie powinna zawiesić posiedzenia rosyjskiej Dumy, gdy będzie procedować coś, co nie podoba się Kaczyńskiemu, Powinna też zablokować impeachment Trumpa.

Tom&Jary
Tom&Jary

Przerażające jest to, że nasze prawo jest takie słabe bo tylko taki wniosek nasuwa mi się obserwując całe to zamieszanie w sądach.
Dochodzi do władzy partia populistyczna i rozwala wszystko i nic nie może ich powstrzymać. Zostaje nam czekać aż to szambo pęknie a zawartość zacznie tak śmierdzieć że ślepym wyznawcą pislamu zacznie to przeszkadzać, tylko czy my się do tego czasu nie podusimy…

Obserwator
Obserwator

Ale to nie nasze prawo jest takie słabe lecz pisowscy funkcjonariusze którzy próbując je stosować ośmieszają się przed całym cywilizowanym światem, co ostatnio wykazała reakcja wszystkich europejskich i nie tylko organizacji prawniczych.

Maciek123454321
Maciek123454321

Koleżanka Ela z koleżanką Julcią przy kawie i ciasteczkach wymyśliły sobie „coś”. Sebastian Kaleka w ogóle się nie liczy, to nadęty bufon nie mający pojęcia o prawie. Zwróćcie Państwo uwagę na taki malutki drobiazg. Doszliśmy do punktu, gdzie JAKAKOLWIEK wypowiedź w obronie PiS-u niejako automatycznie piętnuje wypowiadającego się, i to do tego stopnia, że śmiało możemy taką osobę zaliczyć do zarażonych PPP. (Pisowski Paraliż Pomyślunku). Zważmy, że NIKT, poza zdeklarowanymi pisiorami, nie broni ustawy kagańcowej, ani tym bardziej uzgodnionej przy ciasteczku wczorajszej rozpaczliwej wypowiedzi Julci Wolfgangowej. PS. Znam jeden wypadek powolnie postępującej rekonwalescencji po przebytym PPP – „pancerny” Marian. Żeby… Czytaj więcej »

Anlel
Anlel

Kucharka Kaczyńskiego niech sobie gada dalej i.